Horse&Business 3/2022

Zima przed olimpiadą była bardzo trudna. Mój koń miał problemy zdrowotne, musiał przejść na emeryturę i marze - nie o starcie w Tokio tak naprawdę legło w gruzach. Po - czątkowo, tak jak mówisz, nie myśleliśmy nawet o tym, że Mandy będzie mogła tam wystartować. Jej celem było zdo - bycie kwalifikacji na Mistrzostwa Europy. Wiosną zaczęły - śmy starty na wyższym poziomie i świetnie sobie radziła. Po wygranej w Saumur zaczęliśmy poważnie myśleć o tym, że mamy szanse na start w Igrzyskach. Pracuję z Mandy od wielu lat i wiedziałam, że to bardzo dobry i wyjątkowy koń, jednak dopiero na wiosnę miała możliwość sprawdze - nia się w najtrudniejszych konkursach i faktycznie, kiedy najbardziej jej potrzebowałam, ona była na to gotowa. Wyzwaniem było w ogóle dostać się na Igrzyska, ponieważ w naszej kadrze mamy naprawdę świetnych zawodników. Wiedziałam, że sobie poradzi i faktycznie – pojechała i wy - grała. Może tak właśnie miało być. Czy Amande de B’Neville i Samurai Du Thot są pod jakimś względem do siebie podobne, czy to zupeł - nie różne konie? Tylko dwie cechy mają wspólne – to francuskie konie, któ - re bardzo lubią skakać (śmiech). Mandy to typowa klacz. Lubi kopać, gryźć, ma humorki, a współpraca z nią to cią - głe kompromisy. Nie jest tak, że siadasz, naciskasz guzik i jedziesz. Jest silna, odważna i szczera. Samurai to wałach, więc był łatwiejszy w obsłudze, pogodniejszy, ale jednocze - śnie nerwowy i strachliwy. To taki mały, zabawny konik. To jest właśnie najciekawsze w pracy z końmi, że każdy z nich jest inny. Najważniejsze, żeby chciały dobrze, wtedy możesz osiągać wszystko. Kiedy wiesz, że Twój koń jest gotowy na Igrzyska Olimpijskie? Tak naprawdę nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz. Prawda jest taka, że jeśli zdobędziesz kwalifikacje ze swoim koniem, widzisz, że jest w dobrej formie i jeszcze dostajesz nominację od kadry, żeby jechać jako członek drużyny, to po prostu jedziesz. Oczywiście, wszystko zależy od konia. Mandy startowała w mniejszej liczbie konkursów przed Igrzyskami niż Samurai, a poradziła sobie dużo lepiej. Ma inną głowę, inne podejście, jest odważniejsza. Olimpia - da rządzi się swoimi prawami. Jest wyjątkowa. To nie są normalne zawody. Konie lecą tam samolotem, jest zupełnie inna atmosfera i to też na nie wpływa. Trzeba po prostu dobrze znać swojego konia. Mimo młodego wieku przeżyłaś wiele trudnych chwil w życiu sportowca. Twój najbardziej zasłu - żony koń stracił oko i musiał przejść na emery - turę, wcześniej miałaś pecha podczas startu na Igrzyskach Olimpijskich w Rio. Wszyscy wiemy, jak ważna w tym sporcie jest psychika. Jak sobie z tym poradziłaś? Jakie masz wskazówki dla mło - dych jeźdźców, którzy przechodzą przez trudne momenty? Czasami zadajesz sobie pytanie: co ja tutaj w ogóle ro - bię? Może nie chcę już jeździć? Kiedy jest ciężko, zaczy - nasz kwestionować wiele rzeczy. Jeśli jednak robisz to, bo lubisz, to wtedy łatwiej pokonać przeszkody. Dla mnie starty w zawodach są przyjemne, ale przede wszystkim uwielbiam pracować z końmi, rozwijać ich umiejętno - ści, wprowadzać na wyższy poziom. Kiedy mam gorszy dzień i jest mi ciężko, to wsiadam na konia i zapominam o wszystkim. Oczywiście, sukcesy też pomagają. W moim przypadku pomiędzy trudnymi czasami były też te bar - dzo dobre, pełne sukcesów. To zawsze podnosi na duchu. Uważam też, że nie można się bać pracy z psychologiem sportowym. Ja korzystam z tego od wielu lat. Dobrze jest mieć osobę, z którą można otwarcie o wszystkim poroz - mawiać w trudnych momentach. To niekoniecznie musi być Twoja rodzina czy przyjaciele, ponieważ często nie jest dobrym pomysłem, żeby cały swój ciężar zrzucać na nich. Dla bliskich może być to bardzo trudne, kiedy obarczasz ich swoimi problemami. Dobrze mieć wtedy taką neutralną osobę, której możesz wylać wszystkie żale i smutki. Uprawiasz ten sport od dziecka. Już na pierwszych w swojej karierze Mistrzostwach Europy zdobyłaś podwójny złoty medal. Jesteś także trenerem. Kie - dy zdecydowałeś się uczyć innych? To nigdy nie była decyzja, a bardziej wynik przypadku. W niemieckim systemie nauki dla zawodników, gdzie cho - dzisz do szkoły w stylu technikum, mamy różne przedmioty i zajęcia dotyczące jeździectwa, głównie są to zajęcia prak - tyczne. Jednym z tych przedmiotów było trenowanie. Dwu - letnia nauka kończy się egzaminami. Rudiger Schwarz, tre - ner kadr juniorskich i młodych jeźdźców, poprosił mnie, żebym pojechała z nim na zawody. Następnie, kiedy on przeszedł na emeryturę, zaproponowano mi część jego etatu. Byłam trenerem kadry przez 4 lata, a teraz trenuję specjalną grupę „perspektive group” – zawodników poniżej 25. roku życia – w Warendorfie. Niemcy cztery razy z rzędu zdobywali indywidualny tytuł olimpijski–HeinrichRomeikew2008roku,na - Kiedy jest ciężko, zaczynasz kwestionować wiele rzeczy. Jeśli robisz coś, bo lubisz, to wtedy łatwiej pokonać przeszkody. 26 3/2022 H & B W Y W I A D

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz