SUKCES PO POZNAŃSKU 1/2026

| STYCZEŃ 2026 SMACZNEGO | 67 lutny minimalizm: gruboziarnista sól morska (kocham Maldon), świeżo mielony pieprz i odrobina tymianku na sam koniec. Jeśli mięso jest dobre, nie potrzebuje makijażu. PRZYPRAWY I AKCESORIA Postanawiam przestać kupować gotowe, często przepakowane, mieszanki przypraw do mięsa. Nowy rok to powrót do młynka i moździerzy, które się od pewnego czasu kurzą. Postanawiam stworzyć własne, autorskie kompozycje. DZIELENIE SIĘ SMAKIEM Jedzenie, zwłaszcza tak intensywne i bogate, jak dobrej jakości mięso, najlepiej smakuje w towarzystwie. Moje postanowienie to częstsze organizowanie spotkań i kolacji na naszym obszernym tarasie (nie, nie w bloku). Postanawiam zarażać pasją innych, celebrując posiłek jako rytuał. Nie chodzi tylko o zjedzenie, ale o opowieść – o procesie wędzenia, o 40 dniach sezonowania, o idealnych sosach. Chcę, aby te kolacje były doświadczeniem, spotkaniem, a nie wyłącznie zaspokojeniem głodu. PRZEPIS SMAKOSZA 2: PULLED PORK (SZARPANA WIEPRZOWINA) – CZAS TO KLUCZ To jest danie, które uosabia slow cooking. Lubię je robić, bo jest bazą do wielu innych potraw. Składniki: 1,5–2 kg karkówki wieprzowej (z tłuszczem!), płyn do podlewania: ocet jabłkowy, miód, woda, sos Worcester, przyprawy: sól, papryka wędzona (uwielbiam, niesamowicie kręci smak), czosnek i cebula w proszku, brązowy cukier, pieprz. Technika (pieczenie): Karkówkę obficie natrzyj mieszanką przypraw i odstaw na 12 godzin do lodówki. Rozgrzej piekarnik do 120°C. Włóż mięso do brytfanny, podlej odrobiną bulionu i piecz. Co godzinę polewaj karkówkę płynem skomponowanym z wyżej wymienionych składników. Cały proces trwa 6–8 godzin, aż mięso osiągnie temperaturę wewnętrzną 95°C. Wyjmij i odstaw na godzinę. Następnie rwij widelcami, mieszając z resztą sosu z pieczenia. Podawaj w maślanych bułkach, pyzach, pajdach chleba z grilla z domową surówką Coleslaw i tzatziki. Często dorzucam konfiturę z czerwonej cebuli. NIE ZAPOMNĘ O WARZYWACH Choć moja filozofia jest „mięsożerna”, nie oznacza to braku szacunku do warzyw. One mają być partnerem dla dania głównego, a nie jego smutnym zamiennikiem. A jeśli zamiennikiem, to sięgnę po steka z kalafiora, omdlałego imama czy szparagi pod każdą postacią, a najlepiej pod sosem holenderskim. Postanawiam częściej karmelizować brukselkę, piec słodkie ziemniaki w gęsim smalcu i zrobić purée ziemniaczane z hojną ilością masła i śmietany, nie mówiąc o tołkanicy, babkach ziemniaczanych czy bambrzoku. Warzywa mają być luksusowym tłem jak przystało na kochającego mięso fleksitarianina. Mówicie: nie możliwe? Możliwe, jestem nim od ponad 10 lat. KUCHNIA JAK SPORTOWY REZULTAT I na koniec najważniejsze. W kuchni, podobnie jak w sporcie, wynik jest czymś, czego nie możemy kontrolować – mówi o tym w tym numerze „Sukcesu” Katarzyna Piter w rozmowie ze mną. Mimo najlepszych chęci, coś może pójść nie tak – steka przetniemy po wysmażeniu za szybko, ogień będzie za duży. Moje postanowienie to: skupić się na procesie, a nie na perfekcyjnym rezultacie. Radość musi płynąć z samego krojenia, mieszania, zapachu i dymu. Kontroluję tylko to, co mogę: jakość składników, precyzję techniki i to, z kim dzielę się moją pasją. Jeżeli wynik na talerzu zawiedzie, zawsze pozostanie wspomnienie miło spędzonego czasu i kolejny zdobyty kawałek wiedzy, by następnym razem być bliżej sukcesu, chociaż powiem szczerze: jedzący u nas, to znaczy u mojej Eli i u mnie, najczęściej mówią… „i znowu sukces”. Drodzy Smakosze, nowy rok nadchodzi. Niech będzie to rok bez chudego bulionu, podłego jedzenia, bez wyrzutów sumienia i bez dietetycznych kompromisów. Bo pamiętajcie, słowo „dieta” wywodzi się z greckiego diaita, co pierwotnie oznaczało styl życia, sposób postępowania, a nawet tryb życia. Z czasem w łacinie diaeta nabrało innego znaczenia – sposobu odżywiania. A zatem każdy ma swój styl życia i to szanujmy. Nie namawiajmy do bycia weganinem czy wegetarianinem ani nie nawracajmy nikogo na mięsożerność. Szanujmy się kulinarnie! Niech ten rok obfituje w idealnie wysmażone steki, dymny aromat wędzenia i ten wyjątkowy błysk w oku, gdy próbujemy czegoś, co ma charakter. Jeśli warzywa, to też z błyskiem, a nie jedzonymi tylko dlatego, że są zdrowe! To są moje kulinarne postanowienia. Życzę Wam intensywnego smaku i dużo uśmiechu przy stole! Smacznego nowego roku! z

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz