SUKCES PO POZNAŃSKU 2/2025

| luty 2025 warte poznania | 29 częły się pojawiać produkty i miejsca nazywane od cesarstwa Etiopii. Poznaniacy zajadali się Mieszanką abisyńską wyprodukowana przez Goplanę, chodzili do restauracji Abisynja otwartej przy ulicy Grunwaldzkiej, a nawet kupowano płyn na odciski Abisynin. Taka nazwa się po prostu od razu przyjęła, tym bardziej że same budowle z płaskimi dachami i otynkowane na jasne kolory przywodziły na myśl Afrykę. Zaczęto jej używać jeszcze przed 1936 rokiem. Co ciekawe, Abisynie funkcjonowały także w innych miastach, a w samym Poznaniu istniały już dwie, ale były to dzielnice biedoty. W naszym mieście jedna mieściła się przy ulicy Bałtyckiej, a druga przy Bułgarskiej. W obu mieszkali biedniejsi mieszkańcy wysiedleni m.in. z wesołego miasteczka na terenie Powszechnej Wystawy Krajowej. Był to rok 1929. Ta nasza trzecia Abisynia była wyjątkowa, jako jedyna bowiem była osiedlem willowym zamieszkanym przez znakomitych i bogatych obywateli. Miał być niemiecki Co tam było wcześniej w XIX wieku i na początku XX? Najpierw były pola, następnie teren w 1900 roku został włączony w granice miasta i stał się miejscem ćwiczeń 2. Przybocznego Pułku Huzarów im. Królowej Wiktorii oraz 6. Pułku Grenadierów im. Hrabiego Kleista von Nollendorfa, a później także żołnierzy Wojska Polskiego. Nadal były to pola. Co ciekawe, zostały sprzedane Komisji Kolonizacyjnej, która zamierzała osiedlić w tym miejscu Niemców. Na szczęście nie doszło to do skutku. Polska odzyskała niepodległość. W pobliżu tramwaju Złote czasy dla tych okolic zaczęły się w 1932 roku, kiedy to Bank Gospodarstwa Krajowego wraz z szefem Wydziału Rozbudowy Miasta Władysławem Czarneckim zaczęli szukać terenu pod rozbudowę miasta. Warunkiem Banku było kompletne urządzenie (uzbrojenie) ulic z wkalkulowaniem tego w cenę sprzedaży gruntu, czyli musiało powstać w pobliżu istniejącego osiedla. Chodziło także o bliskość tramwaju i o zdrowotność okolicy. Warunki te idealnie spełniały tereny niedaleko Ostrorogu, jednego z najbardziej prestiżowych adresów ówczesnego Poznania. Niewybaczalny skandal Tak właśnie, powstawanie osiedla rozpoczęło się od wielkiego skandalu. Jak można było zdecydować, żeby projekty tworzyła para z Warszawy? Młodzi architekci z Warszawy: Kazimierz Gawroński (syn generała Wiktora Gawrońskiego) i Miruta Słońska (córka pisarza i poety Edwarda Słońskiego). Poznańscy konserwatyści nie mogli przeżyć, że ma to robić kobieta. Twierdzili, że to po prostu niemożliwe. Długo nie pracowali nad projektem, ale zdążyli przygotować ogólną wersję, która została zrealizowana. Na początku 1933 roku Gawroński otrzymał wypowiedzenie, nieco później, bo jesienią tego roku sama zrezygnowała Słońska. Wielkie plany Według dalekosiężnych planów Czarneckiego zabudowa osiedla miała być w przyszłości kontynuowana w kierunku północnym do ulicy Bukowskiej – czytamy w Wikipedii – z główną osią w postaci ulicy Grochowskiej, co integrować miało samą Abisynię, osiedle Ostroroga, planowane osiedle Promienista-Słoneczna i osiedle tramwajarskie przy ul. Grodziskiej. Zabudowę uzupełniać miał kościół i plac targowy. Do 1939 roku udało się zrealizować jedynie boisko w rejonie obecnego McDonald’sa przy ul. Grunwaldzkiej. Szybkie tempo Jeszcze w 1933 roku rozpoczęto prace geodezyjne. W kolejnych latach doprowadzono wodociągi i gaz, w 1935 roku Abisynia to osiedle z klimatem, które powstało w latach 30. XIX wieku. Nie jest to jednak nazwa urzędowa, a zwyczajowa

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz