SUKCES PO POZNAŃSKU 2/2025

| luty 2025 zdrowie i uroda | 51 pielęgnują, odpowiadają na jego potrzeby, uśmiechają się, utrzymują kontakt wzrokowy. Jeśli tego nie ma, objawy u dzieci matek z depresją poporodową można zaobserwować już w 4. miesiącu ich życia. Może się to objawiać mniejszą aktywnością, większą drażliwością czy mniejszą ilością pozytywnych reakcji mimicznych. Pewne konsekwencje rozwojowe mogą wystąpić w późniejszym okresie. Przy czym chciałabym nadmienić, że depresja poporodowa u mężczyzn także może mieć wpływ na dziecko. Jak można pomóc kobiecie w depresji poporodowej? Przede wszystkim dostrzec taką kobietę i zaakceptować jej emocje. Zazwyczaj pierwszą osobą, która zauważa, że coś jest nie tak, jest sama świeżo upieczona mama. Czuje ona, że już nie daje rady, że dzieje się z nią coś niepokojącego. Jest to więc rzeczywiście dobry moment, żeby zgłosić się do psychologa czy psychoterapeuty. Często dopiero tam, w gabinecie, ma ona szansę zostać dostrzeżona jako kobieta, która może powiedzieć, że jej ciężko, smutno, że ma dość siebie, swojego dziecka, swojego partnera, że dziecko ją nudzi, że ma dość ciągłych rozmów o kupkach i karmieniu albo że chciałaby pobyć choć trochę z kimś dorosłym. Jeśli stan matki jest bardzo poważny, można zaproponować wizytę u psychiatry. Kobiety w ciąży i te po porodzie, nawet jeżeli karmią piersią, również mogą brać leki. Istnieją leki przeznaczone dla kobiet w tym okresie, więc nie trzeba się bać. Warto pójść do psychiatry, porozmawiać i po wywiadzie lekarz określa ryzyko, czy dana kobieta może skorzystać z pomocy farmakologicznej. Jeśli matką jest nasza partnerka, córka, siostra, przyjaciółka, to zwracajmy się do niej po imieniu, nie przez pryzmat dziecka, ale przez relację, jaka nas łączy. Zapytajmy, jak się czuje, jak się ma, czy czegoś jej potrzeba, czy w czymś jej pomóc, czy chciałaby pójść do specjalisty, możemy powiedzieć: „umówię cię, pójdę z tobą, zaprowadzę cię, zajmę się twoim dzieckiem, a ty idź”. Dostrzeżmy ją, stwórzmy taką atmosferę, by mogła powiedzieć nam wszystko, co ją gnębi w związku z nową sytuacją, bez strachu przed oceną. Próbujmy na różne sposoby. Jeśli nie otrzymamy odpowiedzi na pytanie, to możemy się podzielić swoimi myślami i przeżyciami, które dla nas, jako mam, były swego czasu bardzo trudne. Może to pozwoli jej się otworzyć. Czasem wystarczy potowarzyszyć nawet przy dziecku i porozmawiać jak dorosły z dorosłym. Stworzyć „wioskę”, która wspiera w wychowaniu. Jeśli mama ma lęk przed separacją z dzieckiem, to pójdźmy z nią np. do fryzjera czy na zakupy, zapewniając wsparcie przy dziecku. Zaproponujmy, że weźmiemy dziecko na spacer, by mogła się zdrzemnąć lub odpocząć. Oczekiwania wobec kobiet są ogromne, a tak naprawdę ciało kobiety wraca do siebie nie tylko przez okres połogu, ale cała fizjologia i gospodarka hormonalna mogą dochodzić do stanu równowagi do roku, a całościowo nawet do dwóch lat. Jak można pomóc mężczyźnie w depresji poporodowej? Mężczyźni, jeśli nie przed partnerką, to najczęściej otwierają się pomiędzy sobą. Porozmawianie więc z jakimś kolegą, bratem, którzy mają dzieci, czy ojcem jest bardzo dobrym pomysłem. Czasem świadoma partnerka, dostrzegając, że coś jest nie tak, może zachęcić swojego partnera do takiego męskiego wyjścia. Zauważyłam nawet z moich prywatnych czy też moich pacjentek doświadczeń, że ci mężczyźni szukają towarzystwa innych ojców, bo chcą porozmawiać o tym, jak to jest być ojcem albo jak to jest w tym ojcostwie. Jeśli wykazują przyzwolenie na to, żeby porozmawiać z psychologiem czy z psychoterapeutą, to też warto zachęcić do takiej wizyty. A jeżeli jest to jeszcze psycholog specjalizujący się w tematyce okołoporodowej, to już w ogóle super. Można też podsunąć takiemu tacie artykuły na ten temat czy poszukać grupy wsparcia dla ojców. Co możemy zrobić, żeby zniwelować prawdopodobieństwo wystąpienia depresji poporodowej? Przede wszystkim postawiłabym na psychoedukację i otwartą komunikację między partnerami. Świadomość tego, co może się z nami dziać i że te rzeczy są naturalne, naprawdę pomaga. Uzbrojeni w taką wiedzę młodzi rodzice mogą poczuć się bardziej kompetentni i przygotowani na zostanie mamą i tatą. Zawsze i wszędzie warto postawić na uważność i dostrzeganie siebie i partnera, a nie tylko na dziecko, gdy już się pojawi. Psychoedukacja, komunikacja i uważność są tymi filarami, które pomogą nam wejść w ten nowy etap życia pewniej i z odwagą. Dziękuję bardzo za rozmowę. Również dziękuję. z Aleksandra Popa – psycholog, konsultant psychoterapii pozytywnej, wykładowca USWPS, przyjmuje w Nowa Perspektywa 23 lutego 26, Poznań

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz