SUKCES PO POZNAŃSKU 2/2025

| luty 2025 56 | poziom wyżej ga zmian. Natomiast w Zarządzie chciałoby się tych kobiet więcej. Działamy także w ramach Komisji Dialogu Obywatelskiego ds. Równości przy Pełnomocniczce Prezydenta ds. Równości. Byłyśmy współtwórczyniami Polityki Równości Miasta Poznania. Robiłyśmy dokument strategiczny dla miasta. Jestem też w Radzie Społecznej Miasta, która ma za zadanie opracować nową politykę społeczną Miasta Poznania. To myślenie systemowe jest dla nas niezwykle ważne. Bo możemy organizować warsztaty, spotkania i gdzieś tę glebę coraz bardziej rozpulchniać, przygotowując grunt dla kobiet, ale dopóki nie powstaną systemowe rozwiązania, to wszystko będzie dużo trudniejsze. We Francji jest oczywiste, że jeśli prezydentem jest mężczyzna, to jego zastępcą musi być kobieta. I odwrotnie dzieje się tak samo. Te schematy pomagają we wprowadzaniu równości. Dopóki się to nie zmieni w Polsce, to tym zdolnym, z szerokimi horyzontami, mądrym kobietom trudno będzie się wbić do polityki. Z jednej strony mężczyźni je często blokują, bo partyjne układanki są ważniejsze niż kompetencje, a z drugiej, kobiety mają obawy, że ich skóra jest „za cienka” na ten okrutny świat polityki. Wymagania im stawiane są dużo większe, bywają też zdecydowanie bardziej brutalnie oceniane. Dlatego kobietom tak trudno wejść w to środowisko, często bardzo przemocowe. Na Waszych warsztatach dla kobiet dużo mówi się o ich zasobach i mocnych stronach. Uczycie kobiety, żeby nie wstydziły się swoich sukcesów. A gdyby Was zapytać o te największe sukcesy tych pięciu lat? Z czego jesteście najbardziej dumne? PK: Dla mnie największą dumą jest to, że od pięciu lat jesteśmy konsekwentne i cieszę się, że miałyśmy odwagę, żeby to zacząć. Widzę też, jak wiele kobiet patrząc na nas, decyduje się zakładać swoje organizacje, stowarzyszenia, kolektywy. To jest cała armia kobiet. Często dzwonią do nas, podpytują o radę. Mam wrażenie, że my nie tylko mówimy o idei siostrzeństwa, ale my ją naprawdę wcielamy w życie. Pamiętamy o tych kobietach, które spotkałyśmy na naszej drodze i gdzie możemy, to je promujemy. Budujemy sieć siostrzeńskiego wsparcia. To jest dla nas niezmiernie ważne, bo to pokazuje, że ten nasz pomysł jest potrzebny. Zarażamy naszą odwagą inne kobiety. No bo skoro my możemy otwarcie mówić, co nam się nie podoba i co trzeba poprawić, to inne też mogą. Widzę też, jak to miasto się zmienia dzięki temu, że my nie ustajemy w działaniach, że coraz więcej par oczu otwiera się na kobiety i że łatwiej jest realizować niektóre projekty. AK: Dla mnie najważniejsze w tym wszystkim jest poznawanie kobiet, sieciowanie i ten networking, który uprawiamy. Nie uwierzyłabyś, jakie osoby czasem otwierają drzwi naszej fundacji i kto do nas przychodzi. Bo gdzieś o nas usłyszały i chcą coś z nami robić. Poza tym niezmiernie jesteśmy dumne, kiedy na przykład nastolatka, która była u nas na warsztatach, decyduje się, osiągając pełnoletność, zostać radną. PK: Albo po kilku latach naszych działań napisała do mnie kobieta, która stoi na czele jednej z firm w Poznaniu i ona zawsze tytułowała się: prezes i nie wyobrażała sobie inaczej. Niedawno odezwała się do mnie, bo zrozumiała, że język kształtuje rzeczywistość i zrobiła sobie nowe wizytówki, nazywając się już nie prezes, a prezeska. To są takie momenty dla nas niesamowitej radości i wiary, że to, co robimy, ma sens. Co Wam „chodzi po głowach” w najbliższym czasie? PK: To, co mi bardzo leży na sercu, to chęć cyklicznego szkolenia kobiet i „wypychania” ich do życia publicznego. Chciałabym, żeby realizowane przez nas warsztaty „Więcej kobiet” miały jeszcze większe zasięgi i odbywały się częściej niż do tej pory. Myślę, że udowodniłyśmy już, że to, co robimy, ma jakość i sens, a szkolenie kobiet do służby publicznej jest naszą najważniejszą misją. Chętnie też będziemy wspierać inne samorządy w budowaniu strategii polityki równościowej, bo mamy już w tym doświadczenie. No, ale nie oszukujmy się, ważne jest też to, żeby na te działania znalazły się środki. AK: Myślę, że możemy zwrócić się do czytelników związanych z jakimkolwiek biznesem. Bo mamy też duże doświadczenie we współpracy z firmami. Wątki ESG czy równouprawnienia pojawiają się w wielu firmach i są coraz bardziej istotne. Jesteśmy też otwarte na współpracę z jednostkami samorządu terytorialnego, by realizować projekty w szkołach czy dla lokalnej społeczności. z Dla mnie największą dumą jest to, że od pięciu lat jesteśmy konsekwentne i cieszę się, że miałyśmy odwagę, żeby to zacząć. Widzę też, jak wiele kobiet patrząc na nas, decyduje się zakładać swoje organizacje, stowarzyszenia, kolektywy

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz