| luty 2025 poziom wyżej | 61 większym niż dorosłe psy), to jak przyznaje Zosia, cała adopcyjna procedura wymaga od wolontariuszek potrójnej wręcz czujności. – Im piękniejszy i bardziej uroczy szczeniaczek, tym więcej problemów – mówi. – Niestety często zdarza się, że osoby, które zgłaszają się do adopcji danego szczeniaka, są tak bardzo zauroczone jego wyglą- – taka osoba prawdopodobnie po prostu nie chce płacić za rasowego psa z hodowli, a to nie jest dobra motywacja do adopcji. Nasze ankiety są szczegółowe, bo oczekujemy konkretnych i rzeczowych informacji, które pozwolą nam wybrać dobry i odpowiedzialny dom dla naszych podopiecznych. A jeżeli ktoś nie jest w stanie odpowiedzieć na kilkanaście pytań, to jak ma przebrnąć przez wychowanie szczeniaka? – zastanawia się wolontariuszka. To, co najlepsze Kiedy pytam Zosię o to, co w PsiTulasowym wolontariacie przynosi jej najwięcej satysfakcji, bez wahania odpowiada mi, że największą radością jest udana adopcja. – Zwłaszcza tych maluchów, które nie cieszyły się szczególnym zainteresowaniem, których nikt nie lajkował w social mediach, o które nikt nie pytał, takich, które miały problemy behawioralne lub zdrowotne – mówi. – Co roku wypuszczamy kalendarz z naszymi podopiecznymi, który jest cegiełką dla naszej fundacyjnej działalności. Wszystkie osoby, które na przestrzeni ostatnich lat adoptowały od nas psiaka, mogą podesłać nam jego zdjęcia. Gdy otwieram maila i oglądam, jak wyrosły po latach i jakie świetne życie teraz mają, łzy lecą mi po policzkach, a ja cieszę się, że te małe biedaki mają kochających opiekunów i wspaniałe życie, na jakie zasługują. Wtedy wiem, że było warto – podsumowuje wzruszona. z Bibi adoptowana w 2024 Fretka adoptowana w 2024 Ferb adoptowany w 2024 Gniewko adoptowany w 2025 dem, że… nie wczytują się w treść ogłoszenia, w której szczegółowo opisujemy jego charakter i indywidualne potrzeby – opowiada wiceprezeska fundacji. Jedną z istotniejszych części całej procedury adopcyjnej w PsiTulasie jest licząca 32 pytania ankieta, która pozwala wolontariuszkom wstępnie ocenić i zweryfikować ubiegającą się o adopcję rodzinę. – Najgorzej, jeżeli szczeniaczek jest w typie rasy szczególnie takiej popularnej jak pomeranian lub chihuahua. Wtedy dostajemy po 20 ankiet z tekstem „ma takie śliczne oczka, że nie mogłam się oprzeć i złożyłam ankietę”, a umówmy się
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz