SUKCES PO POZNAŃSKU 2/2026

2(88) / LUTY 2026 Miejski Magazyn Lifestylowy ISSN 2545-0174 EDUKACJA AkAdemiA Liderów GŁOS BIZNESU PrivAte BAnking POZIOM WYŻEJ Miłość Bez fiLtrA świat się zMienia, potrzeba podróży zostaje PIOtr HENIcZ | ItAKA HOLDINGS

www.meble-swarzedzkie.pl Swarzędz / ul. Wrzesińska 41 / tel. +48 606 207 699 / e-mail: cechstolarzy@wp.pl PRODUCENCI MEBLI SWARZĘDZKICH PRZY CECHU STOLARZY Tworzymy meble na zamówienie. U nas znajdziesz swojego stolarza

WYDAWCA: Grupa MTP ul. Głogowska 10, 60-734 Poznań, NIP: 777-00-00-488 REDAKTOR NACZELNA: Monika Kanigowska, monika.kanigowska@grupamtp.pl, tel. 788 782 247 ADRES REDAKCJI: ul. Głogowska 10, 60-734 Poznań MAIL: redakcja@sukcespopoznansku.pl www.sukcespopoznansku.pl WSTĘP | 3 REDAKCJA: Elżbieta Podolska, Juliusz Podolski, Anna Gidaszewska, Ewa Gosiewska, Dawid Tatarkiewicz, Paweł Cieliczko, Anna Kowalska, Elżbieta Ignacionek, Weronika Maria Rogowska, Marta Maj, Edyta Jagodzińska-Pawluk SPRZEDAŻ I PROMOCJA: reklama@sukcespopoznasku.pl Agnieszka Jakubik, tel. 539 777 544 Anna Balejko tel. 538 948 718 Małgorzata Siedlar-Pałac tel. 735 274 699 SKŁAD: Wydawnictwo Inwestor www.wydawnictwoinwestor.pl KOREKTA: Elżbieta Ignacionek ZDJĘCIE NA OKŁADCE: Paweł Łączny DRUK: GRUPA INTROMAX Kraków RPR: 3781 Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruki i wykorzystanie materiałów wyłącznie za zgodą redakcji. Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania tekstów i zmiany tytułów nadesłanych materiałów. Redakcja nie odpowiada za treść reklam i materiałów promocyjnych. Luty potrafi być kapryśny. Raz skrzypiący pod butami śnieg, innym razem tafle lodu na chodnikach i drogach, które uczą uważności i zwalniania tempa. To miesiąc, w którym miasto oddycha trochę ciszej, choć w Poznaniu wcale nie oznacza to nudy. Zimowa aura sprzyja refleksji, rozmowom i drobnym przyjemnościom, które rozgrzewają skuteczniej niż kolejna warstwa szalika. W tym numerze zapraszamy do miasta pełnego energii i emocji. Są tu zapowiedzi wydarzeń, które wyciągają z domu: spektakl o Czerwcu ’56, koncerty, festiwale, targi książki i sztuka, która – jak u Kislinga – przenosi nas w zupełnie inne światy. Jest też Poznań od środka: Święty Marcin jako lokalny Broadway, historie zapisane w rzeźbie, architekturze i miejskich detalach, które często mijamy w pośpiechu. Bohaterem okładki lutowego numeru jest Piotr Henicz, wiceprezes ITAKA HOLDINGS. Rozmawiamy o podróżach – nie tylko jako formie wypoczynku, ale jako realnej potrzebie współczesnego świata. O tym, jak zmienia się turystyka, oczekiwania klientów i samo podróżowanie, ale też o tym, dlaczego mimo globalnych wyzwań potrzeba odkrywania, przemieszczania się i doświadczania innych miejsc pozostaje niezmienna. To rozmowa o marzeniach, odpowiedzialności i odwadze patrzenia w przyszłość. Luty to także czas ferii zimowych w Poznaniu – rodzinnych wyjazdów, krótkich wypadów i planowania kolejnych podróży, tych bliższych i dalszych. Nawet jeśli za oknem śnieg, a drogi bywają śliskie, myślami coraz częściej uciekamy ku słońcu, innym kulturom i nowym doświadczeniom. A pomiędzy jednym planem a drugim nie zapominamy o przyjemnościach bliżej domu – bo Tłusty Czwartek to w Poznaniu niemal sport miejski. Kolejki po pączki, cukiernicze klasyki i nowe interpretacje słodkich tradycji są najlepszym dowodem na to, że zimę da się osłodzić. I wreszcie Walentynki. Bez banału, za to z uważnością. O miłości piszemy szeroko: przez pryzmat relacji, bliskości, rozmowy i wspólnie spędzanego czasu – czasem przy herbacie, czasem w podróży, a czasem po prostu w mieście. Bo luty to dobry moment, by zwolnić, rozejrzeć się wokół i dać sobie przestrzeń na to, co naprawdę ważne. Monika Kanigowska

| LUTY 2026 4 | Z SUKCESEM SPIS TREŚCI 2(88) / LUTY 2026 Miejski Magazyn Lifestylowy ISSN 2545-0174 EDUKACJA AkAdemiA Liderów GŁOS BIZNESU PrivAte BAnking POZIOM WYŻEJ Miłość Bez fiLtrA świat się zMienia, potrzeba podróży zostaje PIOtr HENIcZ | ItAKA HOLDINGS www.sukcespopoznansku.pl ZDJĘCIE NA OKŁADCE: PAWEŁ ŁĄCZNY 5 | Tomasz Tomkowiak: Pocztówki z Poznania ZAPOWIEDZI 6 | Premiera „Rewolty”. Spektakl o Czerwcu ‘56 z piosenkami zespołu Maanam 6 | 5 edycja Festiwalu Klocków 8 | Kosmos Tańca: Trzy światy. Jedna Sztuka 9 | Epic Music & Love Koncert Walentynkowy Orkiestry Miasta Poznania w Auli UAM 10 | Poznańskie Targi Książki 2026. Trzy dni spotkań z literaturą 12 | Wystawa czasowa – Kisling. W sercu Montparnasse’u 12 | TRŁ POZNAŃ! – wiosenne święto polskiego designu powraca do Poznania! 12 | Festiwal Restaurant Week® 2026 – Foodie Season NA OKŁADCE 14 | Piotr Henicz, wiceprezes ITAKA HOLDINGS: Świat się zmienia, potrzeba podróży zostaje WARTE POZNANIA 20 | Święty Marcin: Poznański Broadway o zapachu białego maku 24 | Powstańcza Pieta EDUKACJA 26 | Akademia Liderów: holistyczny program rozwoju kompetencji przywódczych Z SUKCESEM 28 | Count on Me: biuro rachunkowe, które myśli o kliencie GŁOS BIZNESU 30 | Private Banking nowych czasów. Profesjonalne zarządzanie majątkiem i przyjazna technologia 32 | KIDP: Wyzwania podatkowe dla przedsiębiorców w 2026 roku 34 | Wielkopolskie Filary Biznesu 2026. Wartości i zaufanie, które budują sukces ZDROWIE I URODA 36 | Zabiegi neurochirurgiczne w MedPolonii TWÓJ STYL 38 | Posnania: Apres-Sale 40 | Ciało jako opowieść POZIOM WYŻEJ 44 | Miłość bez filtra. Czy potrafimy jeszcze celebrować bliskość poza schematem? 48 | Herbata: gorąca pociecha lutowych wieczorów 52 | Aleksandra Grabowska-Szych: Poznanianka z krwi i kości TYMCZASEM W PRZYRODZIE 56 | W górach Wielkopolskiego Parku Narodowego ROZWÓJ OSOBISTY 58 | Zmiana zaczyna się w głowie 62 | Relacje bez rozpłynięcia się SMACZNEGO 66 | Casanova, ostrygi i afrodyzjaki W PODRÓŻY 70 | Sentymentalna podróż do przeszłości: Odkryj dawny blask wielkopolskich salonów SPORT 74 | Formoza Challenge 2026: Misja przetrwanie – o braterstwie hartowanym w błocie 78 | Korona Poznania: jak zdobywać miasto krok po kroku? Z KULTURĄ 80 | Renesansowy lifting z dreszczykiem. Co kryją sufity poznańskiego ratusza? W OBIEKTYWIE 84 | B2B, równość wynagrodzeń i integracja z edukacyjnym motywem 86 | Wielkość zaczyna się od codziennych wyborów 88 | 34. Finał WOŚP na MTP pełen energii i rekordowego zaangażowania 90 | Reflections: wernisaż prac Krzysztofa Horały

POCZTÓWKI Z POZNANIA | 5

| LUTY 2026 6 | ZAPOWIEDZI Premiera „Rewolty”. Spektakl o Czerwcu ‘56 z piosenkami zespołu Maanam Teatr Muzyczny w Poznaniu ogłasza wiosenną premierę. W marcu widzowie zobaczą poruszającą opowieść o buncie, wolności i ludziach, którzy mieli odwagę upomnieć się o chleb. Premiera: 14.03 g. 19:00, II premiera: 15.03 g. 13:00, 17:00 „Rewolta” w reżyserii Jerzego Jana Połońskiego łączy historyczne wydarzenia z fabułą inspirowaną losami poznańskiej rodziny. To pełna emocji narracja o pierwszym poważnym zrywie przeciw totalitarnemu systemowi w powojennej Polsce. Twórcy „Rewolty” przenoszą widzów w sam środek szarej, powojennej rzeczywistości miasta, które dopiero dźwiga się z gruzów, by natychmiast wpaść w tryby kolejnego systemu. W fabrykach, na ulicach, w domach – narasta gniew i bezsilność. To tutaj poznajemy Franka, byłego nauczyciela gimnazjum, który po wojnie zaczyna pracę w fabryce. Mietek – brat Franka, jako wysoko postawiony aparatczyk wierzy w nowy porządek. Ich osobisty konflikt staje się odbiciem losów tysięcy Poznaniaków. W spektaklu usłyszymy utwory Maanamu, które komentują rzeczywistość, stając się świadkami zbiorowych i osobistych tragedii. Choć utwory te powstały kilkadziesiąt lat po wydarzeniach Czerwca 1956 roku, ich wymowa i przekaz wciąż są aktualne. Podszyte niepokojem utwory takie jak Falowanie i spadanie, Nocny Patrol, Bądź ostrożny, Smycz czy Wyjątkowo zimny maj stają się językiem sprzeciwu tych, którzy już nie chcą milczeć. Od wydarzeń Czerwca 1956 roku minęło 70 lat, ale wiele z ran zadanych w tamtych dniach wciąż pozostaje otwartych – w pamięci ludzi, w historii rodzin, w tożsamości miasta. 5 edycja Festiwalu Klocków Międzynarodowe Targi Poznańskie ul. Głogowska 14, 60-734 Poznań Sobota, 21.03.2026 r., godz. 10:00–18:00 Niedziela, 22.03.2026 r., godz. 10:00–17:00 Festiwal Klocków to wyjątkowa impreza dla wszystkich miłośników konstrukcyjnych przygód – od najmłodszych po dorosłych fanów klasycznych klocków. W programie, jak co roku, znajdą się imponujące makiety z tysięcy klocków, kreatywne strefy budowania i liczne warsztaty, które pobudzają wyobraźnię i zachęcają do wspólnej zabawy. Na miejscu będzie można podziwiać ogromne konstrukcje przedstawiające fantastyczne światy, miasta i sceny z ulubionych opowieści – wszystko z klocków. Dla uczestników przygotowane będą także strefy, w których każdy będzie mógł samodzielnie zbudować własne modele i podzielić się nimi z innymi pasjonatami. To wydarzenie, które rokrocznie przyciąga tłumy fanów z całej Polski i staje się doskonałą okazją do spotkań, wspólnego budowania i poznawania niesamowitych konstrukcji. Nie przegap tej klockowej uczty!

| LUTY 2026 8 | ZAPOWIEDZI KOSMOS TAŃCA TRZY ŚWIATY. JEDNA SZTUKA Kosmos Tańca to wyjątkowy wieczór baletowy w Teatrze Wielkim w Poznaniu 30 marca o godz. 17:00, w którym ruch staje się uniwersalnym językiem łączącym tradycję, współczesną wirtuozerię i wizję przyszłości. Na jednej scenie spotykają się trzy odmienne światy tańca, tworząc spójną opowieść o rozwoju artystycznym, przekraczaniu granic oraz duchowym wymiarze sztuki. TEKST I ZDJĘCIA: NIEPUBLICZNA SZKOŁA SZTUKI TAŃCA FOUETTÉ W POZNANIU Program wydarzenia otwiera klasyczna opowieść baletowa „Coppélia” – ponadczasowy spektakl ukazujący elegancję formy, precyzję ruchu i piękno tradycji baletu klasycznego. To symboliczny punkt wyjścia całego wieczoru i fundament, na którym budowana jest dalsza narracja. Drugą część stanowi Koncert Dyplomowy „Fouetté”, będący kulminacją wieloletniej pracy artystycznej młodych adeptek sztuki tańca. Na scenie zaprezentuje się osiem dyplomantek oraz uczniowie Niepublicznej Szkoły Sztuki Tańca Fouetté w Poznaniu wraz z Zespołem „Fouetté”. Wariacje klasyczne, jazzowe i współczesne ukażą wysoki poziom techniczny, indywidualność oraz dojrzałość sceniczną młodego pokolenia artystów, dla których koncert dyplomowy stanowi symboliczne przejście z etapu edukacji w stronę profesjonalnej drogi artystycznej. Finałem wieczoru będzie premierowy, 20-minutowy spektakl „Między Gwiazdami” – autorska, nowoczesna forma łącząca taniec z technologią. Ruch tancerzy dialoguje tu z animacjami opartymi na autentycznych fotografiach kosmosu autorstwa Jeffreya McClure’a, przetwarzanych i animowanych z wykorzystaniem narzędzi AI. Spektakl porusza obszary mistyki i duchowości, zapraszając widzów do refleksji nad miejscem człowieka we wszechświecie oraz nad przyszłością sztuki w dialogu z nowymi mediami. Integralną częścią wydarzenia będzie wystawa fotografii kosmosu autorstwa Jeffreya McClure’a, prezentowana w foyer Teatru Wielkiego. Publiczność będzie miała możliwość obejrzenia zdjęć wykorzystanych w spektaklu „Między Gwiazdami” przed rozpoczęciem przedstawienia oraz w przerwach, co poszerza kontekst artystyczny i wizualny całego wieczoru. Kosmos Tańca to artystyczna podróż przez trzy światy tańca – od klasycznej tradycji, przez energię i technikę młodego pokolenia, aż po innowacyjne połączenie ruchu, obrazu i technologii. To także wyjątkowe święto pracy, pasji i rozwoju młodych artystów, zapraszające widzów do wspólnego doświadczenia tańca jako jednej, uniwersalnej Sztuki. z

| LUTY 2026 ZAPOWIEDZI | 9 EPIC MUSIC & LOVE KONCERT WALENTYNKOWY ORKIESTRY MIASTA POZNANIA W AULI UAM Po spektakularnych sukcesach widowisk muzycznych z cyklu „EPIC MUSIC and…” oraz koncercie „Made in Poznań”, Orkiestra Miasta Poznania powraca, by tym razem ubrać emocje w dźwięki najsłynniejszych filmowych romansów. W murach Auli UAM wybrzmią najpiękniejsze filmowe historie o miłości. Koncert „EPIC MUSIC & LOVE” odbędzie się 14 lutego (sobota) o godz. 18:00. TEKST I ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE ORGANIZATORA MUZYCZNA OPOWIEŚĆ O MIŁOŚCI EPIC MUSIC & LOVE to wyjątkowe wydarzenie, w którym każda nuta opowie własną historię. Orkiestra, znana z łączenia nowoczesności z szacunkiem do tradycji, zabierze słuchaczy w podróż od subtelnej czułości po prawdziwie epicką miłość. W programie wieczoru znajdą się legendarne melodie z takich hitów kinowych, jak: Titanic, Bodyguard, Król Lew, Aladyn i wiele innych. POTĘGA BRZMIENIA I MAGIA ŚWIATEŁ Orkiestra Miasta Poznania słynie z mistrzowskich wykonań i odwagi w tworzeniu innowacyjnych projektów, od ponad 70. lat łącząc nowoczesność z szacunkiem dla tradycji. Podobnie jak w poprzednich edycjach, koncert zachwyci nie tylko wirtuozją wybitnych muzyków, ale również wyjątkową oprawą wizualną. Specjalnie opracowane efekty świetlne będą stanowiły integralną część muzycznej opowieści, tworząc w Auli UAM magiczną atmosferę, która na długo pozostanie w pamięci.„Muzyka łączy pokolenia, celebruje jubileusze, wzrusza i uszczęśliwia”. Z tym przesłaniem artyści zapraszają na wieczór, który będzie momentem wytchnienia i okazją do przeżycia niezapomnianych chwil w rytmie najlepszych dźwięków, jakie może zaoferować Poznań. Ze względu na ogromne zainteresowanie poprzednimi edycjami oraz ograniczoną liczbę miejsc, organizatorzy zachęcają do wcześniejszego zakupu biletów. z Miejsce: Aula UAM w Poznaniu, ul. Wieniawskiego 1 Data: 14 lutego 2026, godz.: 18:00 Bilety: www.tobilet.pl/epic-music-and-love.html

| LUTY 2026 10 | ZAPOWIEDZI POZNAŃSKIE TARGI KSIĄŻKI 2026 TRZY DNI SPOTKAŃ Z LITERATURĄ Poznańskie Targi Książki odbędą się 13–15 marca 2026 roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. To największe wydarzenie dla miłośników czytania w Polsce. TEKST: MATERIAŁY PRASOWE | ZDJĘCIA: FOTOBUENO Przez trzy dni będzie można poznać nowości wydawnicze, uzupełnić domową biblioteczkę, wziąć udział w spotkaniach z autorami oraz skorzystać z programu warsztatów dla dzieci i dorosłych. Tegoroczna edycja zapowiada się wyjątkowo bogato. Organizatorzy spodziewają się ponad 400 wystawców, a więc setek stoisk i tysięcy tytułów, od premier i bestsellerów po książki mniej oczywiste, które często okazują się największym odkryciem. Jednym z najmocniejszych elementów programu są rozmowy z twórcami, organizowane zarówno na scenach, jak i przy stoiskach wystawców. Wśród gości specjalnych tegorocznej edycji znajdą się nazwiska, które od miesięcy przyciągają uwagę czytelników. Do Poznania przyjedzie Sławek Gortych, autor „Karkonoskiej serii kryminalnej”, której kolejne tomy nie schodzą z list bestsellerów. Z publicznością spotka się także Szczepan Twardoch, znany z odważnego podejmowania tematów historii i śląskiej tożsamości. W programie pojawi się również Maciej Siembieda, uznawany przez wielu za mistrza gatunku, czterokrotny finalista plebiscytu Książka Roku portalu lubimyczytac.pl oraz zwycięzca plebiscytu „Książka Roku 2024” w kategorii powieść historyczna za „Kairos”. Nie zabraknie też Elizy Kąckiej, laureatki Nagrody Literackiej Nike 2025 za esej autobiograficzny „Wczoraj byłaś zła na zielono”, poruszającą opowieść o relacji i budowaniu bliskości z córką w spektrum autyzmu. Poznańskie Targi Książki to także szansa, by odwiedzić najważniejsze oficyny i zobaczyć, jak różnorodna jest współczesna literatura. Wśród obecnych wydawnictw znajdą się między innymi Wydawnictwo Poznańskie, Muza, Czarne, Rebis, WAB oraz NieZwykłe, a obok nich setki innych marek z całej Polski. Na odwiedzających czekają również działania skierowane do rodzin. Ważnym elementem wydarzenia będzie osobny pawilon dla rodzin z dziećmi, w którym znajdą się propozycje dla najmłodszych czytelników. Pojawi się tam między innymi Strefa Rodzinnego Czytania, tworzona we współpracy z dr Małgorzatą Swędrowską, autorką koncepcji czytania wrażeniowego oraz teatrzyk dla dzieci. To sposób na inicjowanie spotkań czytelniczych, które łączą przeżycie tekstu literackiego z ruchem, rytmem, rymem i emocjami. z Bilety dostępne na stronie ToBilet.pl oraz w aplikacji Grupa MTP app. Więcej informacji można znaleźć na stronie TargiKsiazki.pl.

| LUTY 2026 12 | ZAPOWIEDZI Wystawa czasowa – Kisling. W sercu Montparnasse’u Sala kolumnowa, Akademia Lubrańskiego ul. Lubrańskiego 1 (Ostrów Tumski) Wystawa czynna do 31.05.2026 Cena biletu z oprowadzaniem: 50 zł. Do 31 maja 2026 roku w Sali Kolumnowej Akademii Lubrańskiego na Ostrowie Tumskim będzie można zobaczyć wyjątkową wystawę czasową „Kisling. W sercu Montparnasse’u” – opowieść o artyście, który z krakowskiego Kazimierza trafił do samego centrum paryskiej bohemy. Mojżesz Kisling, uczeń Józefa Pankiewicza i bliski przyjaciel Amedea Modiglianiego, był jedną z kluczowych postaci artystycznego Paryża początku XX wieku. Jego twórczość dojrzewała wśród największych nazwisk epoki, w dialogu z Cézannem i Picassem, a później rozkwitała w śródziemnomorskim świetle południa Francji. Na wystawie zobaczymy portrety, akty, pejzaże i martwe natury, w których klasyczna harmonia spotyka się z nowoczesną wrażliwością, a zmysłowość – z eleganckim umiarem. Szczególne miejsce zajmuje w jego malarstwie człowiek: portrety o migdałowych oczach i bogatych draperiach, akty pełne światła i subtelnej czułości oraz obrazy pulsujące radością życia (joie de vivre). To malarstwo, które przyciąga spokojem, kolorem i niezwykłą kulturą formy. Przez cały czas trwania wystawy odbywać się będą regularne oprowadzania kuratorskie – w lutym i marcu, zawsze o godz. 12:00. TRŁ POZNAŃ! – wiosenne święto polskiego designu powraca do Poznania! Międzynarodowe Targi Poznańskie, Pawilon 3 21–22 marca 2026, godz. 11:00–19:00 Wstęp: 20 zł, dzieci do lat 12 gratis Po rekordowej liście 350 wystawców nie ma wątpliwości, że to największa edycja TRŁ w historii Poznania! Każdy wystawca na tej liście to dawka kreatywności: fantastyczne firmy, projektantki i projektanci z całej Polski, starannie wyselekcjonowane marki i twórcy, których jeszcze nie wszyscy mieli okazję zobaczyć „na żywo”. Wśród nich znajdą się zarówno debiuty – ponad 50 nowych marek, jak i czołowe local heroes poznańskiej sceny designu. To eklektyczna mieszanka stylów, inspiracji i osobowości, która sprawia, że TRŁ POZNAŃ! to prawdziwa eksplozja pomysłów. Wystawcy prezentują meble, ceramikę, plakaty, tekstylia, lampy, akcesoria, produkty dla dzieci i strefę deli, a wszystko to z naciskiem na oryginalność, lokalność i jakość, którą ciężko znaleźć w masowej produkcji. Festiwal Restaurant Week® 2026 – Foodie Season Poznań znów stanie się kulinarną mapą odkrywców. Już od 4 marca do 22 kwietnia 2026 roku potrwa kolejna edycja festiwalu, który zaprasza do smakowania, testowania i wychodzenia poza utarte schematy. Hasło przewodnie Foodie Season idealnie oddaje charakter wydarzenia – to edycja dla tych, którzy nieustannie szukają nowych doznań i kulinarnych inspiracji. W festiwalu weźmie udział około 30 poznańskich restauracji, które przygotują specjalne menu: trzy dania oraz festiwalowy koktajl w cenie 69,99 zł lub 79,99 zł w prime time (plus opłata rezerwacyjna). Sprzedaż biletów ruszy na początku lutego 2026 roku. Poprzednia edycja przyciągnęła ponad 12 tysięcy Poznaniaków – w tym roku apetyt jest jeszcze większy. Czas zaplanować kulinarne odkrycia i zarezerwować miejsce przy festiwalowym stole.

| LUTY 2026 14 | NA OKŁADCE Podróże uczą elastyczności, pokory i szybkiego reagowania – te same kompetencje dziś decydują o sukcesie w biznesie. Piotr Henicz, wiceprezes ITAKA HOLDINGS, od lat porusza się w świecie, który nieustannie się zmienia: od globalnych kryzysów po nowe potrzeby turystów. W rozmowie opowiada nie tylko o strategii jednej z największych firm turystycznych w Polsce, ale także o emocjach, odpowiedzialności i o tym, dlaczego w turystyce – bardziej niż gdziekolwiek indziej – najważniejszy jest człowiek. ROZMAWIA: MONIKA KANIGOWSKA | ZDJĘCIA: ARCHIWUM PRYWATNE ITAKA ŚWIAT SIĘ ZMIENIA, POTRZEBA PODRÓŻY ZOSTAJE | MATERIAŁ PROMOCYJNY

| LUTY 2026 NA OKŁADCE | 15 Lubi Pan podróżować? Piotr Henicz: Mam ten komfort, że praktycznie od rozpoczęcia pracy zawodowej łączę ją z moimi pasjami: odkrywaniem świata i sportem. Podróżuję bardzo dużo, chociaż nie tylko do dalekich krajów. Dużo jeżdżę autem po Polsce, poruszając się między domem pod Poznaniem, centralą ITAKI w Opolu i częstymi spotkaniami w Warszawie. Mimo krajowych połączeń lotniczych lepiej czuję się, jeżdżąc po Polsce samochodem, czasem jako alternatywę wybieram pociąg. Te podróże to dla mnie czas na refleksje, przemyślenie decyzji. Dalsze wyjazdy też często wiążą się z moją pracą, ale zawsze udaje mi się wygospodarować czas na wyjazd z rodziną. Mój najmłodszy syn Antek uwielbia podróże i to wielka przyjemność pokazywać i objaśniać mu świat. A czy była jakaś niezapomniana podróż w Pana życiu? Taka, do której myślami wraca Pan najczęściej? Każda podróż jest niezapomniana, wnosi nowe emocje, otwiera oczy i wzbogaca. Kiedy wspominam moje podróże, wracam myślami do Australii z majestatycznym Uluru i fantastycznym nurkowaniem, supernowoczesnej i niezwykle tradycyjnej Japonii, trasy po USA czerwonym mustangiem oczywiście ze słynną drogą 66. Moje podróże to niezapomniane spotkania z przyrodą: safari w Masai Mara i Ngorongoro w Tanzanii oraz w Parku Krugera w RPA, spływ Deltą Orinoko w sercu wenezuelskiej dżungli, wulkany na indonezyjskiej Jawie, trekking w Peru czy bajeczna brazylijska Jericoacoara i niezapomniane noce w hamaku. Zawsze fascynowały mnie wyspy. Zarówno te dalekie, jak Dominikana, Bahamy, Kuba, Zanzibar, madagaskarska Nosy Be, Malediwy, Seszele, Sri Lanka, Wyspy Zielonego Przylądka, jak i europejskie Sardynia, Sycylia, Madera, Ibiza czy Islandia. Jak dziś wygląda Pana idealny urlop – aktywnie czy raczej spokojnie, z dala od planów i harmonogramów? Idealny urlop to dla mnie wypadkowa ustalonego planu, aktywności – najczęściej sportowej i czasu na odkrywanie miejsc „po swojemu”. Przed wyjazdem sprawdzam ciekawe trasy biegowe w okolicy hotelu – to mój sposób poznawania walorów krajobrazowych. Lubię miejsca, których nie ma w przewodnikach, spotykać ludzi, poznawać lokalną kuchnię w tawernach w małych wioskach, wybieranych przypadkowo, podczas przerw na trasie. Długo podróżuję, mam za sobą „zaliczenie” wszystkich słynnych zabytków, miast czy krajów, których byłem ciekaw. Teraz lubię, kiedy cel podróży mnie zaskakuje: smakiem, pięknym zachodem słońca, gościnnością, przyrodą. Do sportu ma Pan równie wielkie serce co do turystyki. Jakie dyscypliny są Panu szczególnie bliskie i czy sport pomaga w zachowaniu work-life balance? Jako kilkunastoletni chłopak zacząłem trenować koszykówkę. Później przez wiele lat grałem w tenisa, co skończyło się kontuzjami barków i operacjami. Zawsze starałem się jednak być blisko sportu i prowadzić aktywny tryb życia. Jeździłem na mistrzostwa Europy, świata czy olimpiady. Najbardziej interesowały mnie gry zespołowe oraz lekkoatletyka. W 2014 r. wziąłem udział w 1. polskiej edycji biegu Wings for Life Run, który dziś odbywa się w kilkudziesięciu miejscach na świecie. Wpisowe, tzw. startowe, biegacze przekazują na badania poświęcone urazom rdzenia kręgowego i pomocy osobom sparaliżowanym poruszającym się na wózkach. Idea i cel bardzo mi się spodobały. Od tego wszystko się zaczęło. Dzisiaj mogę się pochwalić kilkudziesięcioma medalami za ukończone biegi na dystansach 5, 10, 21,0975 i 42 km. W latach 2017 i 2018 zdobyłem koronę półmaratonów (trzeba ukończyć minimum pięć z listy wybranych imprez). Miło wspominam nocne półmaratony we Wrocławiu, w którym uczestniczyłem kilka razy. Ale i krótsze dystanse zapadły mi pamięć, np. Poznański Bieg Niepodległości w 100. rocznicę odzyskania niepodległości, gdy biegło ponad 25 tys. osób. Biegałem też w Nowym Jorku, Walencji czy Lizbonie, a także w legendarnym maratonie w Atenach. To było spełnienie biegowych marzeń, które pomógł mi zrealizować syn Mateusz, wręczając mi w prezencie gwiazdkowym kartę startową. Zrewanżowałem się tym samym, więc razem przygotowaliśmy się do tego biegu i wystartowaliśmy. Mile wspominam też inny maraton – wokół jeziora Wigry. Pobiegłem z najstarszym synem, Michałem. To był 2020 r., panowała pandemia, większość imprez biegowych w Polsce i na świecie odwołano. Ponieważ był to bieg terenowy, udało się go zorganizować przy ograniczonej liczbie uczestników. Tu liczyły się walory Ateny, maraton z synem Mateuszem

| LUTY 2026 16 | NA OKŁADCE krajoznawcze, to inny rodzaj biegania, ale atmosfera była kapitalna, to było bardzo ciekawe doświadczenie. Pasję do rywalizacji sportowej udało mi się zaszczepić nie tylko starszym synom, Michałowi i Mateuszowi, lecz także najmłodszemu, Antkowi, siedmiolatkowi, który już 3 lata temu po raz pierwszy uczestniczył w biegu na dystansie 1 km, który zakończył w świetnej kondycji i z medalem. Bieganie jest dla mnie nie tylko sportem, ale też stylem życia, sposobem dbania o kondycję fizyczną i psychiczną poprzez regularne treningi. Cofnijmy się jednak do początków. Jakie były Pana pierwsze kroki w branży turystycznej i co sprawiło, że zdecydował się Pan związać swoją karierę właśnie z tą dziedziną? To już rodzinna tradycja, którą zresztą kontynuują moi synowie. Mój ojciec był dyrektorem Gorzowskiego Przedsiębiorstwa Turystycznego Warta-Tourist i zajmował się hotelami, zajazdami i ośrodkami turystycznymi w dawnym województwie gorzowskim. Zaraz po studiach ekonomicznych pracowałem w WPT Przemysław w Poznaniu, byłem kierownikiem Centralnego Biura Obsługi Turystycznej. W tym czasie wspólnie z kolegami z hotelu Rzymskiego w Poznaniu założyłem firmę PTU Roma Tour. Woziliśmy turystów do Austrii, Czech, na Węgry, organizowałem obozy młodzieżowe, wyjazdy sportowe, wyjazdy po samochody do Holandii. Sam byłem wtedy pilotem, co pozwoliło mi ma wyjazdy zagraniczne. W tamtych czasach zagraniczne podróże, a nawet posiadanie paszportu, to była inna rzeczywistość. Dzięki pracy udawało mi się realizować sporo ciekawych podróży. Wtedy też nawiązaliśmy współpracę z ITAKĄ, firmą z Opola, działającą na początku w Polsce południowej, która potrzebowała klientów z północy kraju. To był początek mojego „rejsu” z ITAKĄ, który trwa już ponad 30 lat. Czy z perspektywy czasu był jakiś moment przełomowy, który szczególnie wpłynął na Pana dalszą drogę zawodową? Na pewno było to spotkanie z Mariuszem Jańczukiem i Leszkiem Szagdajem, początek współpracy z ITAKĄ, a następnie decyzja o dołączeniu do zarządu firmy. Panowie Jańczuk i Szagdaj zajmowali się organizowaniem wyjazdów, a ja odpowiadałem za budowanie sieci sprzedaży w całym kraju i marketing. Szybko otwieraliśmy biura w największych miastach, Poznaniu, Wrocławiu i Warszawie. Na początku lat 90. byliśmy już postrzegani jako firma ogólnopolska. Mieliśmy propozycje, by główną siedzibę przenieść do Wrocławia czy Warszawy, ale nie pozwolił na to patriotyzm lokalny. To oraz fakt, że większość osób, które budowały firmę, pochodziła z Opola, sprawiło, że ITAKA wciąż jest firmą opolską. W 2006 roku do Zarządu ITAKI dołączył jeszcze dyrektor finansowy Michał Wróbel i w tym niezmiennym składzie zarząd funkcjonuje do dzisiaj. Wielokrotnie zdobywał Pan tytuł najbardziej wpływowego człowieka w polskiej turystyce, do tego nagrody Orzeł Turystyki i Wybitna Osobowość Polskiej Turystyki. Co takie wyróżnienia znaczą dla Pana osobiście? To dla mnie zaszczyt i docenienie mojej pracy na rzecz turystyki, zarówno patrząc przez pryzmat pracy w ITACE, jak i działalności w przestrzeni publicznej. Zawsze uważałem, że warto wychodzić dalej, poza obowiązki zawodowe, nawet jeśli się to dzieje kosztem prywatnego czasu. Stąd moje zaangażowanie w prace Rady Turystyki przy Ministerstwie Sportu i Turystyki, czy funkcja wiceprezesa Polskiej Izby Turystyki. Nagrody są dla mnie sygnałem, że moje działania i decyzje są wysoko oceniane przez środowisko turystyczne. Chociaż trafiają do mnie, w praktyce przekładają się także na wizerunek ITAKI jako firmy nowoczesnej, dobrze zarządzanej i mającej silne przywództwo. Absolutnie nie stanowią dla mnie celu samego w sobie, lecz stają się narzędziem ułatwiającym dalsze projekty, dialog z partnerami czy instytucjami. Czy po tylu latach w branży można powiedzieć, że o turystyce wie Pan już wszystko, czy nadal coś potrafi Pana zaskoczyć? I tak, i nie. Turystyka jest branżą niezwykle powiązaną z geopolityką, makroekonomią i wszelkimi zjawiskami społecznymi, socjologicznymi. I teoretycznie wszyscy w branży zdają sobie z tego sprawę. Tym, co nie miało precedensu w historii współczesnej turystyki, była pandemia. Bardzo szybko branża przeszła na zarządzanie kryzysowe, jednak pierwszy miesiąc od wprowadzenia restrykcji był dla nas szokiem. Pandemia była momentem testu zarządzania firmą, czasem, kiedy zmienił się sposób komunikacji z klientem i początkiem odejścia od traktowania turystyki wyłącznie jako sprzePeru

| LUTY 2026 NA OKŁADCE | 17 daży wyjazdów, a skupienie się na kompletnym doświadczeniu klienta, jakości i bezpieczeństwie – co dziś jest jednym z filarów sukcesu ITAKI. Porozmawiajmy chwilę o ITACE. Jako wiceprezes odpowiedzialny za marketing i sprzedaż – jak zmieniała się strategia firmy w ostatnich latach, szczególnie po pandemii? Po pandemii okazało się, że w czasach powszechnego dostępu do nowoczesnych technologii i dynamicznego rozwoju e-commerce, bezpośredni kontakt ze sprzedawcą jest dla klienta niezmiernie istotny. Dlatego też ITAKA inwestuje we wszystkie kanały dystrybucji: są to zarówno sprzedaż online, salony firmowe i rozwój sieci franczyzowej, jak i współpraca z siecią agencyjną. Ważne jest pozytywne doświadczenie klienta niezależnie od kanału sprzedaży i ścieżki rezerwacji. Jeśli klient ITAKI chce dokonać zakupu w dowolnej chwili, z dowolnego urządzenia, czy też oczekuje profesjonalnej konsultacji „face to face”, to ma taką możliwość wyboru. Długofalowa strategia firmy to nie tylko reagować na potrzeby rynku, ale go wyprzedzać, czego konsekwencją jest ponad 50 kierunków czarterowych, które ITAKA wprowadziła po raz pierwszy dla polskich turystów. Są to m.in.: Lanzarote, Fuerteventura, Sri Lanka, Wyspy Zielnego Przylądka, Sardynia, Albania, Oman czy Zanzibar. Kluczowym elementem strategii firmy jest dywersyfikacja działalności w ramach ITAKA Holdings, m.in. inwestycje we własną markę lotniczą Air001 czy segment hospitality. W tym roku w barwach Air001 latać będzie sześć samolotów Airbus, a zarządzamy już dziewięcioma własnymi hotelami w Grecji, na Wyspach Kanaryjskich i w Turcji. ITAKA rozwija działalność także na rynkach zagranicznych, m.in. w Czechach, na Litwie i Węgrzech. Jak postrzega Pan potencjał dalszej ekspansji poza Polską? Działalność tour operatorska, którą prowadzimy w Czechach, na Słowacji, Litwie, Łotwie, Estonii i na Węgrzech, pokazuje, że obrany kierunek jest słuszny. Rynki Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie jesteśmy jednym z wiodących touroperatorów, mają podobne profile klientów: wrażliwość cenowa, popularność wakacji pakietowych, duże znaczenie sezonu letniego, rosnący popyt na wyjazdy egzotyczne i luksusowe. Nasza skala działalności i doświadczenie w połączeniu z kompetencjami w czarterach, kontraktowaniu hoteli i zarządzaniu produktem dają efekt synergii – możliwość łączenia wolumenów z kilku rynków (np. wspólne czartery, wspólne kontrakty hotelowe), zwiększając konkurencyjność cenową i jakościową. Mamy solidne podstawy do dalszej ekspansji zagranicznej, szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Kluczowe będą selekcja rynków i kontrola ryzyka. To strategia raczej „krok po kroku” niż agresywne wchodzenie na wiele rynków jednocześnie. Poza zagraniczną obecnością tour operatorską, mamy także biura incomingowe, zajmujące się logistyką w destynacjach, w Turcji, Grecji, Hiszpanii i na Cyprze. Czy w prowadzeniu firmy znajduje się również przestrzeń na działania o charakterze charytatywnym? Działalność charytatywna znakomicie opisuje każdy biznes. Świadczy o świadomym rozwoju firmy, wieloaspektowym pojmowaniu świata, daje przykład i pozwala uczyć się od innych. Dla ITAKI, jako biura podróży, oznacza to także wspieranie lokalnych społeczności w krajach, które z zachwytem zwiedzają nasi klienci. Za gościnę chcemy się odwdzięczyć. W ciągu 37 lat naszej działalności konsekwentnie staramy się pomagać dzieciom, zarówno w Polsce, jak i za granicą, bo piękne chwile w dzieciństwie wpływają pozytywnie na całe dorosłe życie. Byłem inicjatorem wieloletniego projektu wspierania UNICEF-u: m.in. programu walki z niedożywieniem na Sri Lance, programu ochrony dzieci przed przemocą i wykorzystaniem w Maroku, programu walki z wykorzystywaniem dzieci do ciężkiej pracy w Turcji, programu budowy szkoły dla dzieci z regionu Boeny na Madagaskarze. Dzięki współpracy z Omenaa Foundation powstała szkoła dla dzieci w Ghanie. Jestem dumny z 13-letniej współpracy z Fundacją Mam Marzenie, wspólnie z którą spełniliśmy już ponad 100 podróżniczych marzeń dzieciaków. Prywatnie co roku wspieram WOŚP i wraz z rodziną biorę udział w akcji „Szlachetna Paczka”. ITAKA inwestuje we wszystkie kanały dystrybucji: są to zarówno sprzedaż online, salony firmowe i rozwój sieci franczyzowej, jak i współpraca z siecią agencyjną. Jedna z siedzib Itaki w Opolu

| LUTY 2026 18 | NA OKŁADCE Jakie kluczowe wyzwania stoją dziś przed touroperatorem takim, jak Itaka w kontekście globalnej turystyki? Nie tylko ITAKA, ale cała branża stoi w obliczu dostosowania się do nowej dyrektywy na poziomie unijnym, która ma wejść w życie w ciągu najbliższych kilku lat i będzie regulować m.in. działalność tour operatorską. Propozycje Parlamentu Europejskiego mogą rozszerzyć zakres usług objętych ochroną konsumenta i zwiększyć obowiązki organizatorów. To trafia na opór branży europejskiej, a przez to wpływa także na dyskusje legislacyjne w Polsce. Turystyka XXI w. wymaga szybkiego reagowania na zmiany rynkowe, innowacyjnych i personalizowanych produktów, sprawnej logistyki i cyfryzacji oraz aktywnego zarządzania ryzykiem ekonomicznym i środowiskowym. Zdajemy sobie sprawę, że nie ma dalszego rozwoju bez inwestycji w nowe technologie, ecommerce i analitykę danych. Nieprzewidywalność kryzysów (np. kryzysy polityczne, konflikty zbrojne, klęski żywiołowe) wymaga elastycznego planowania oferty i szybkiej reakcji na zmiany w popycie. Rosnące wymogi środowiskowe powodują konieczność inwestycji w proekologiczne rozwiązania (transport, hotele), co o ile samo w sobie jest zjawiskiem korzystnym, powoduje zwiększenie kosztów i przy dużej konkurencji cenowej może mieć wpływ na obniżenie marży tour operatorskiej. Chciałbym, aby w dobie wyzwań i zmian legislacyjnych, jakie czekają branżę, firmy turystyczne z polskim kapitałem mogły liczyć na priorytetowe wparcie ze strony rządowej. Czy obserwuje Pan zmianę preferencji Polaków, jeśli chodzi o kierunki i style podróżowania, takie jak slow travel, ekoturystyka czy podróże luksusowe? Tak, w ostatnich latach widać wyraźną zmianę preferencji Polaków zarówno pod kątem kierunków, jak i standardu podróży. Trendy te wynikają zarówno ze zmian demograficznych, jak i z rosnącej świadomości konsumenckiej. Klient polskich biur podróży jest „wyedukowany” turystycznie, podróżuje coraz częściej, coraz dalej i ma coraz większe wymagania odnośnie do standardu. To już nie cztero-, ale pięciogwiazdkowe hotele stają się najbardziej pożądanym produktem. Tę jakościową zmianę widać zarówno na popularnych kierunkach letnich: Turcja, Grecja, Albania, Hiszpania, jak i na wyjazdach egzotycznych, które mają dynamicznie rosnący udział w sprzedaży. Rosnące zainteresowanie dalekimi wyjazdami oznacza poszukiwanie nowych doświadczeń podróżniczych, nowych miejsc do odkrycia – jakim np. była wprowadzona w zeszłym sezonie malezyjska wyspa Langkawi, czy kilka lat temu maleńka wysepka Nosy Be, należąca do Madagaskaru. Poza wyjazdami typowo wypoczynkowymi rośnie liczba amatorów wycieczek objazdowych, city breaks i luksusowych rejsów wycieczkowych. Wielu z naszych klientów wyjeżdża więcej niż raz do roku. Jak według Pana będzie wyglądała turystyka w Polsce i na świecie w perspektywie najbliższych 5–10 lat? Nie sadzę, żeby nastąpiły diametralne zmiany, oczywiście pod warunkiem, że będziemy działać w warunkach stabilizacji ekonomicznej i geopolitycznej. Z pewnością nadal będzie rosnąć popularność wyjazdów zorganizowanych. Klienci nadal będą doceniać wygodę rezerwacji, dostępność ofert i bezpieczeństwo podczas wyjazdu, jakie gwarantują renomowane biura podróży. „Mainstream” popularnych kierunków też raczej nie ulegnie zmianie: Turcja, Egipt, Grecja czy Hiszpania dysponują nie tylko wyjątkowymi walorami turystycznymi, ale także rozwiniętą infrastrukturą, która powstawała dziesięcioleciami. Swoistym fenomenem ostatnich lat była Albania, która w krótkim czasie „wyrosła” na jeden z chętniej wybieranych kierunków europejskich, a to właśnie za sprawą zwiększenia nakładów na turystykę i powstaniu wielu nowych hoteli. Rosnącym trendem będą podróże jeszcze bardziej dopasowane do preferencji klienta, także pod względem długości pobytu i przelotu. Tu naszą odpowiedzią jest ITAKA SMART z ofertą opartą na pakietowaniu dynamicznym, z tysiącami hoteli na całym świecie i indywidualnymi przelotami. Kolejnym krokiem w kierunku dopasowania produktu do klienta jest wprowadzony w tegorocznej ofercie podział według kategorii odpowiadających konkretnym potrzebom. ITAKA Family obejmuje hotele z polskimi animacjami, rejsy oraz programy objazdowe z atrakcjami dla dzieci. Propozycje dla dorosłych oferuje ITAKA Adults, w tym klubową formułę ItaKarma. ITAKA Platinum zawiera ofertę hoteli klasy premium,wyróżniającychsięjakościąusług,standardemoraz lokalizacją. Australia z synami Mateuszem i Michałem

| LUTY 2026 NA OKŁADCE | 19 Co poradziłby Pan osobom, które planują swoją pierwszą dużą, zagraniczną podróż? Żeby udały się do jednego z ponad 200 Salonów Firmowych ITAKI lub współpracującego z nami punktu agencyjnego. Mamy profesjonalnych doradców, którzy już po krótkiej rozmowie potrafią zdefiniować potrzeby klienta i wskazać optymalną ofertę. Jest to szczególnie ważne właśnie przy pierwszej zagranicznej podróży. Odpowiedni dobór oferty jest gwarancją zadowolenia klienta i powrotu do ITAKI, co zawsze jest dla nas najważniejsze. Ale to nie wszystko. Doradca udzieli także informacji dotyczących przelotu, obowiązujących przepisów, wymaganych dokumentów czy optymalnego ubezpieczenia – co jest szczególnie istotnie dla osób podróżujących pierwszy raz. Gdyby miał Pan zarekomendować jedno miejsce na wyjątkowy urlop z rodziną lub przyjaciółmi – to gdzie warto pojechać i dlaczego? Zawsze chętnie wracam na Wyspy Kanaryjskie. To niezwykły kierunek, bo każda z wysp archipelagu jest inna. Fuerteventura spodoba się plażowiczom i amatorom aktywnego wypoczynku. Jej wizytówką jest 5-kilometrowa Playa Sotavento z fantastycznymi warunkami do windsurfingu i kitesurfingu. Gran Canaria ma 360 km plaż i nowoczesne kurorty. Duże wrażenie robią góry z pieszymi szlakami, które świetnie znam i polecam, zielone doliny i urokliwe wioski. Zachwyca kolonialna stolica Las Palmas i złote wydmy Maspalomas. Lanzarote fascynuje egzotyką wulkanicznych krajobrazów. Są tu kolorowe plaże, El Golfo – krater wulkanu z zielonym jeziorem i genialne realizacje Cesara Manrique harmonizujące z otoczeniem. Na Teneryfie zawsze jest czas na zabawę, jest tu mnóstwo restauracji, pubów i dyskotek. Przepiękne krajobrazy Parku Narodowego Teide, klify Los Gigantes i wąwóz Masca są cudami natury, które koniecznie trzeba zobaczyć. La Palma zaskakuje zróżnicowanymi krajobrazami: wąwozy, lasy, góry dochodzące do czarnych wulkanicznych plaż, słynna Caldera de Taburiente, senne miasteczka i wszechobecne plantacje bananowców. Na Wyspach Kanaryjskich jesteśmy obecni od prawie 30 lat, mamy tu własne biuro FuerteItaka, które dba o najwyższe standardy wypoczynku naszych klientów. I na koniec trochę przewrotnie – czy są kierunki, do których Itaka wysyła klientów, a Pan… sam by się tam nie wybrał? Nie ma takich kierunków. Każdy kraj, niezależnie od szerokości geograficznej, ma fantastyczne miejsca, także te poza słynnymi kurortami i atrakcjami. I tak w przypadku Turcji będą to nie tylko tętniące życiem nadmorskie miejscowości, ale także wspaniałe zabytki, trasy narciarskie. Sam Stambuł ma wiele magicznych zakątków, po których warto niespiesznie pospacerować. Grecja kontynentalna i wyspy są rajem dla miłośników lokalnych klimatów, wędrówek po górskich wioskach i świetnej prostej kuchni. Na Malediwach, słynnych z luksusowych hoteli na atolach, to, co najpiękniejsze, ukryte jest podwodą.Włochytonietylkosłynnemiastasztuki,aletakże maleńkie toskańskie miasteczka, gdzie zatrzymał się czas. Każda podróż wzbogaca, inspiruje, buduje nowe doświadczenia, bo jak powiedział filozof „Świat jest jak książka. Ci, którzy nie podróżują, czytają jedynie pierwszą stronę”. z Wenezuela, Delta Orinoko Oman, rodzinne wakacje z żoną Alicją i synem Antkiem

| LUTY 2026 20 | WARTE POZNANIA Gdyby Poznań miał duszę, jej adresem byłby Święty Marcin. To nie jest zwykła ulica – to kręgosłup miasta, po którym jak po słojach drzewa można odczytać wieki historii. TEKST: ELŻBIETA PODOLSKA ŚWIĘTY MARCIN POZNAŃSKI BROADWAY O ZAPACHU BIAŁEGO MAKU

| LUTY 2026 WARTE POZNANIA | 21 Gdyby ulice potrafiły opowiadać historie, Święty Marcin nie tylko by mówił, ale prawdopodobnie recytowałby poezję, nucił arie operowe i przekomarzał się z nami w soczystej gwarze poznańskiej. To najbardziej wielkomiejska z tutejszych arterii – ulica, która nie kłania się nikomu, a jednocześnie zaprasza każdego na spacer będący podróżą w czasie. Od średniowiecznej osady, przez pruski monumentalizm i powstańczą dumę, aż po neonowy modernizm – zapraszam Was na wyprawę przez kręgosłup Poznania. Naszą wędrówkę zaczynamy od zachodniej bramy śródmieścia – od Mostu Uniwersyteckiego. To tu najlepiej czuć skalę miasta. Stojąc na moście, mamy pod stopami jedną z najważniejszych magistral kolejowych łączących Berlin z Warszawą, a przed sobą perspektywę, która przypomina, że Poznań od zawsze aspirował do bycia europejską metropolią. To idealne miejsce, by złapać głęboki oddech i spojrzeć na panoramę wież, zanim zanurzymy się w gęstą tkankę architektury. NOWA SCENA I MUZYCZNY PULS ULICY Zaraz za mostem natkniemy się na ogromny plac budowy. To tutaj rodzi się nowa legenda – Teatr Muzyczny. Ma to być największa tego typu placówka w Polsce, zdolna pomieścić ponad tysiąc widzów na najbardziej spektakularnych musicalach świata. Poznań od dekad czekał na taką przestrzeń. Nowoczesna, przeszklona bryła teatru, która wkrótce tu stanie, dopełni reprezentacyjny charakter ulicy, czyniąc z jej zachodniego krańca prawdziwe centrum sztuki performatywnej. Zresztą muzyka od zawsze jest tu obecna w sposób niemal namacalny. Tuż obok wznosi się gmach Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego. Jeśli przystaniecie na chwilę pod jego neorenesansowymi oknami, prawdopodobnie usłyszycie ćwiczących studentów – dźwięki fortepianu, operowe pasaże czy sekcje dęte mieszają się tu z szumem miasta, tworząc unikalny soundtrack Świętego Marcina. DZIELNICA CESARSKA: ARCHITEKTURA JAKO MANIFESTACJA POTĘGI Tuż za mostem wkraczamy w obszar dawnej Dzielnicy Cesarskiej (Kaiserviertel). To unikat na skalę światową – spójne urbanistycznie założenie, które miało udowodnić całemu światu (a zwłaszcza Polakom), że Poznań jest nowoczesnym, niemieckim miastem rezydencjonalnym. Po wyburzeniu dawnych fortyfikacji Twierdzy Poznań i zburzeniu Bramy Berlińskiej w 1901 roku, otwarto tu przestrzeń, która dziś zapiera dech w piersiach każdemu turyście. Dominantą jest oczywiście Zamek Cesarski. Wygląda, jakby został przeniesiony wprost z mrocznej baśni braci Grimm, ale jego historia jest aż nadto realna. Wzniesiony w latach 1905–1910 dla Wilhelma II, jest ostatnią i najmłodszą rezydencją monarszą w Europie. Styl neoromański wybrano nieprzypadkowo – miał budzić skojarzenia z dawną potęgą i trwaniem. Spacerując po zamkowych korytarzach, warto zwrócić uwagę na paradoks tego miejsca. Z jednej strony mamy tu kunsztowne mozaiki w kaplicy i reprezentacyjną Salę Tronową, z drugiej – ślady drastycznej przebudowy z czasów II wojny światowej. To wtedy zamek miał stać się rezydencją Hitlera. Architekt Albert Speer zaprojektował wnętrza surowe, przytłaczające, pełne marmurów i monumentalizmu. Dziś CK Zamek to tętniące życiem centrum kultury. W dawnych pokojach cesarskich oglądamy wystawy sztuki współczesnej, a w Sali Wielkiej słuchamy koncertów i oglądamy filmy. To fascynujący dowód na to, jak Poznań „odczarował” budynek, który pierwotnie miał być symbolem dominacji, a stał się wspólną przestrzenią twórczą. fot. Adobe Stock

| LUTY 2026 22 | WARTE POZNANIA GDZIE HISTORIA KRZYCZY: MUZEUM CZERWCA ’56 Zejdźcie do przyziemia Zamku, bo tam czeka lekcja pokory, która zdefiniowała tożsamość współczesnych poznaniaków. Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956. To nie jest kolejna nudna wystawa. To multimedialna, gęsta od emocji opowieść o robotnikach, którzy jako pierwsi w bloku wschodnim odważyli się wyjść na ulicę i krzyknąć: „Chcemy chleba i wolności!”. Ekspozycja pozwala poczuć grozę tamtych dni niemal fizycznie. Można tu usłyszeć ogłuszający huk czołgów, które wjechały na ulice Poznania, zobaczyć autentyczne transparenty pisane na prześcieradłach i najbardziej poruszający eksponat – zakrwawioną koszulę trzynastoletniego Romka Strzałkowskiego. Muzeum uświadamia, że to właśnie tutaj, pod oknami Zamku, rozegrały się sceny, które były pierwszym realnym pęknięciem na murze komunistycznego systemu w Europie Środkowej. KOD DO WOLNOŚCI: CENTRUM SZYFRÓW ENIGMA Zanim dojdziemy do najstarszej części ulicy, musimy zatrzymać się w Collegium Historicum. To miejsce, gdzie historia nauki zmienia się w pasjonujący thriller szpiegowski. Właśnie tutaj, w dawnym gmachu komitetu partii (co jest wyborną ironią losu!), mieści się Centrum Szyfrów Enigma. To hołd dla trzech wybitnych matematyków: Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego. To oni, absolwenci Uniwersytetu Poznańskiego, jako pierwsi złamali kod niemieckiej maszyny szyfrującej. Muzeum jest genialnie zaprojektowane – możecie sami spróbować złamać szyfr, dowiedzieć się, jak działała „bomba kryptologiczna” i poczuć autentyczną dumę z faktu, że to poznańska szkoła matematyczna skróciła II wojnę światową o lata. To lekcja o tym, że największą bronią świata nie zawsze jest stal, lecz ludzki intelekt. DOWÓDZTWO POWSTANIA WIELKOPOLSKIEGO Po drugiej stronie ulicy pod numerem 71 znajduje się kamienica Hotelu Royal, która ma bardzo bogatą historię, także tę związaną z Powstaniem Wielkopolskim. Na początku działała tam destylarnia Jana Świtalskiego, potem także niewielki hotel. W dniach 28 grudnia 1918 r. do 18 stycznia 1919 r. w hotelu działało dowództwo główne Powstania Wielkopolskiego, skąd kierowali walkami Stanisław Taczak, Stanisław Łaciński oraz Bogdan Hulewicz. Pomieszczenia hotelowe były oznaczone tabliczkami informacyjnymi, a drzwi zamknięte, aby zapewnić dyskrecję działania sztabu. Hotel Royal był świadkiem wielu ważnych wydarzeń historycznych i od 1994 roku funkcjonował jako hotel, prezentując swoją przeszłość. ALFY: MODERNISTYCZNY MANIFEST CZY BETONOWA BLIZNA? Gdy miniemy skrzyżowanie z ulicą Gwarną, krajobraz gwałtownie się zmienia. Wchodzimy w strefę Domów Towarowych Alfa. Pięć wieżowców z lat 60. i 70. to jeden z najbardziej charakterystycznych, a zarazem kontrowersyjnych punktów Poznania. Zaprojektowane przez Jerzego Liśniewicza na miejscu zburzonych podczas wojny kamienic, miały nadać miastu nowoczesny, „zachodni” sznyt i być odpowiedzią na potrzeby nowoczesnego konsumpcjonizmu socjalistycznego. Dla architektów Alfa to podręcznikowy przykład modernizmu – lekkie konstrukcje, szklane elewacje, rytm pionów. Dla mieszkańców przez lata były symbolem brutalnej ingerencji w dawną zabudowę. Jednak teraz powoli wieżowce odzyskują blask i szacunek. W ich dwukondygnacyjnym łączniku, gdzie dawniej polowano na modne buty, ciuchy, sprzęt AGD, meble, dziś otwierają się nowoczesne kawiarnie, hotele i lokale gastronomiczne. To miejsce dowodzi, że Poznań potrafi łączyć historię z odważną architekturą powojenną, tworząc z nich spójną, choć nieoczywistą całość. fot. Adobe Stock

| LUTY 2026 WARTE POZNANIA | 23 SECESJA, KTÓRA UWODZI DETALEM Mijając nowoczesne biurowce, warto czasem podnieść wzrok ponad witryny znanych sieciówek. Pod numerem 69 znajdziemy absolutne arcydzieło – secesyjną kamienicę projektu Oskara Hoffmanna. Jej fasada kipi od organicznych form, płynnych linii i roślinnych ornamentów. To tutaj mieściła się niegdyś redakcja poczytnej gazety, a sama architektura śmiało konkurowała kunsztem z najlepszymi realizacjami w Wiedniu czy Paryżu. Święty Marcin skrywa mnóstwo takich mikro-historii. Pod numerem 28 urządzono w 1931 roku pierwszy w mieście schron gazowy. Pod numerem 32 działał kiedyś nowoczesny salon samochodowy, z którego wyjechały pierwsze w Poznaniu lakierowane na czerwono taksówki, budząc sensację wśród przechodniów. Każda brama, każde podwórko to oddzielny rozdział o poznańskiej rzetelności, fantazji i wielkim świecie, który tu zawsze zaglądał. TAM, GDZIE CZAS ZASTYGA: KOŚCIÓŁ ŚW. MARCINA Wschodnia część ulicy staje się węższa, bardziej intymna. To tutaj bije najstarsze, średniowieczne serce tej okolicy. Kościół pw. św. Marcina to budowla, od której wszystko się zaczęło. Historia osady wokół niego sięga XII wieku, a sama nazwa ulicy (pamiętajcie: to Święty Marcin, nie Świętego Marcina!) wywodzi się bezpośrednio od nazwy dawnego przedmieścia. Koniecznie wejdźcie do środka. Ten gotycki kościół to azyl spokoju. Choć mocno ucierpiał w 1945 roku, został odbudowany z wielką pieczołowitością. W trakcie prac remontowych prowadzonych w ostatnich latach został odkryty grobowiec z roku 1870. Wiemy, że jest w nim pochowany ksiądz dziekan Maksymilian Kamieński, proboszcz św. Marcina w latach 1834–1870. Stan grobowca zachowany jest dość dobrze, nie uległ zniszczeniu w czasie bombardowania w roku 1945, kiedy kościół zburzono w ponad 90%. Trumna, w której leży zmarły proboszcz, jest z cyny angielskiej i szkła źródlanego (informacja z testamentu zmarłego). Trwają prace inwentaryzacyjne grobowca. Ksiądz Kamieński uchronił kościół przed przejęciem przez władze pruskie, wspomagał chorych na epidemię cholery, poświęcił wiele środków na remont świątyni. W czasie jego duszpasterzowania w Kościele św. Marcina sprawowana była pierwsza msza św. za śp. Adama Mickiewicza (15.01.1856 r.) w Polsce, a w 1859 r. postawiono przy kościele pierwszy pomnik Mickiewicza na ziemiach polskich. 11 LISTOPADA: DZIEŃ, W KTÓRYM POZNAŃ PACHNIE LUKREM Nie można w pełni zrozumieć fenomenu tej ulicy, nie odwiedzając jej 11 listopada. Podczas gdy w reszcie kraju obchody Święta Niepodległości mają charakter podniosły i uroczysty, Poznań wybiera radosną eksplozję kolorów i smaków. To wtedy odbywają się legendarne Imieniny Ulicy Święty Marcin. Przez całą długość traktu ciągnie barwny korowód szczudlarzy, artystów i mechanicznych instalacji. Na białym koniu, w stroju rzymskiego legionisty, jedzie sam święty Marcin. Przed Zamkiem prezydent miasta przekazuje mu klucze do bram – to symboliczny moment, w którym władzę nad Poznaniem przejmuje dobra zabawa i wspólnota. To wtedy ulica pachnie najbardziej specyficznie na świecie – mieszanką białego maku, orzechów, wanilii i lukru. Rogale Świętomarcińskie to kaloryczna bomba, której nie da się (i nie wolno!) się oprzeć. Legenda mówi o piekarzu, który zainspirowany postawą patrona dzielącego się płaszczem z biednym, postanowił upiec coś wyjątkowego dla potrzebujących. Kształt podkowy, którą zgubił koń świętego, stał się formą dla słodkiego przysmaku. Dziś rogal jest chroniony unijnym certyfikatem, a w dniu imienin Poznaniacy zjadają ich kilkaset ton. To bez wątpienia najsmaczniejszy przejaw patriotyzmu w Europie. ULICA, KTÓRA NIGDY NIE ZASYPIA Święty Marcin to Poznań w pigułce. Jest tu wszystko: od gotyckich murów, przez pruski rygor i modernistyczny rozmach, aż po współczesną energię. Ta ulica skrywa jeszcze wiele mniejszych tajemnic, jak podwórka -studnie czy zapomniane detale na klatkach schodowych. Po niedawnej generalnej rewitalizacji ulica stała się prawdziwym „salonem miasta”. Zniknęły barierki, pojawiło się mnóstwo nowo posadzonych drzew, wygodnych ławek i szerokich chodników. Dziś Święty Marcin to miejsce spotkań pokoleń. Można tu pójść do kultowego Kina Muza (działającego nieprzerwanie od 1908 roku!), zjeść doskonałą kolację w jednej z modnych restauracji serwujących dania z całego świata, czy po prostu przysiąść na schodkach Zamku i poczuć puls metropolii. To ulica, która udowadnia, że miasto to żywy organizm – zmienia się, ewoluuje, miewa trudniejsze momenty, ale zawsze odradza się piękniejsza. Jeśli chcecie zrozumieć duszę Poznania, musicie spędzić weekend właśnie tutaj. I koniecznie zjedzcie rogala – bo bez niego wizyta na Świętym Marcinie po prostu się nie liczy. z

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz