| LUTY 2026 22 | WARTE POZNANIA GDZIE HISTORIA KRZYCZY: MUZEUM CZERWCA ’56 Zejdźcie do przyziemia Zamku, bo tam czeka lekcja pokory, która zdefiniowała tożsamość współczesnych poznaniaków. Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956. To nie jest kolejna nudna wystawa. To multimedialna, gęsta od emocji opowieść o robotnikach, którzy jako pierwsi w bloku wschodnim odważyli się wyjść na ulicę i krzyknąć: „Chcemy chleba i wolności!”. Ekspozycja pozwala poczuć grozę tamtych dni niemal fizycznie. Można tu usłyszeć ogłuszający huk czołgów, które wjechały na ulice Poznania, zobaczyć autentyczne transparenty pisane na prześcieradłach i najbardziej poruszający eksponat – zakrwawioną koszulę trzynastoletniego Romka Strzałkowskiego. Muzeum uświadamia, że to właśnie tutaj, pod oknami Zamku, rozegrały się sceny, które były pierwszym realnym pęknięciem na murze komunistycznego systemu w Europie Środkowej. KOD DO WOLNOŚCI: CENTRUM SZYFRÓW ENIGMA Zanim dojdziemy do najstarszej części ulicy, musimy zatrzymać się w Collegium Historicum. To miejsce, gdzie historia nauki zmienia się w pasjonujący thriller szpiegowski. Właśnie tutaj, w dawnym gmachu komitetu partii (co jest wyborną ironią losu!), mieści się Centrum Szyfrów Enigma. To hołd dla trzech wybitnych matematyków: Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego. To oni, absolwenci Uniwersytetu Poznańskiego, jako pierwsi złamali kod niemieckiej maszyny szyfrującej. Muzeum jest genialnie zaprojektowane – możecie sami spróbować złamać szyfr, dowiedzieć się, jak działała „bomba kryptologiczna” i poczuć autentyczną dumę z faktu, że to poznańska szkoła matematyczna skróciła II wojnę światową o lata. To lekcja o tym, że największą bronią świata nie zawsze jest stal, lecz ludzki intelekt. DOWÓDZTWO POWSTANIA WIELKOPOLSKIEGO Po drugiej stronie ulicy pod numerem 71 znajduje się kamienica Hotelu Royal, która ma bardzo bogatą historię, także tę związaną z Powstaniem Wielkopolskim. Na początku działała tam destylarnia Jana Świtalskiego, potem także niewielki hotel. W dniach 28 grudnia 1918 r. do 18 stycznia 1919 r. w hotelu działało dowództwo główne Powstania Wielkopolskiego, skąd kierowali walkami Stanisław Taczak, Stanisław Łaciński oraz Bogdan Hulewicz. Pomieszczenia hotelowe były oznaczone tabliczkami informacyjnymi, a drzwi zamknięte, aby zapewnić dyskrecję działania sztabu. Hotel Royal był świadkiem wielu ważnych wydarzeń historycznych i od 1994 roku funkcjonował jako hotel, prezentując swoją przeszłość. ALFY: MODERNISTYCZNY MANIFEST CZY BETONOWA BLIZNA? Gdy miniemy skrzyżowanie z ulicą Gwarną, krajobraz gwałtownie się zmienia. Wchodzimy w strefę Domów Towarowych Alfa. Pięć wieżowców z lat 60. i 70. to jeden z najbardziej charakterystycznych, a zarazem kontrowersyjnych punktów Poznania. Zaprojektowane przez Jerzego Liśniewicza na miejscu zburzonych podczas wojny kamienic, miały nadać miastu nowoczesny, „zachodni” sznyt i być odpowiedzią na potrzeby nowoczesnego konsumpcjonizmu socjalistycznego. Dla architektów Alfa to podręcznikowy przykład modernizmu – lekkie konstrukcje, szklane elewacje, rytm pionów. Dla mieszkańców przez lata były symbolem brutalnej ingerencji w dawną zabudowę. Jednak teraz powoli wieżowce odzyskują blask i szacunek. W ich dwukondygnacyjnym łączniku, gdzie dawniej polowano na modne buty, ciuchy, sprzęt AGD, meble, dziś otwierają się nowoczesne kawiarnie, hotele i lokale gastronomiczne. To miejsce dowodzi, że Poznań potrafi łączyć historię z odważną architekturą powojenną, tworząc z nich spójną, choć nieoczywistą całość. fot. Adobe Stock
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz