SUKCES PO POZNAŃSKU 2/2026

| LUTY 2026 SMACZNEGO | 67 Mówiąc o sztuce uwodzenia, trzeba wspomnieć o dwóch postaciach – Don Juanie i Casanovie. Mistrzowie, ale jakże różni w podejściu do miłości i kobiet. Don Juan, bohater licznych literackich dzieł, to postać mityczna, będąca absolutnym uosobieniem bezwzględnego uwodziciela, który zdobywa kobiety i szybko je porzuca, traktując miłość jako rodzaj gry. Staje się symbolem hedonisty goniącego za kolejnymi zdobyczami, niczym pająk łowiący muchy w sieć. Casanova natomiast był człowiekiem z krwi i kości, który w swoich romansach poszukiwał nie tylko zmysłowej przyjemności, ale również emocjonalnej więzi. Jego uwodzenie opierało się na intelekcie, rozmowie i wspólnym celebrowaniu życia, w tym miłości do jedzenia, do jego degustowania. Casanova uczył się każdej kobiety, cenił jej towarzystwo i często pozostawiał po sobie ciepłe wspomnienia. JEDZENIE TO TAKŻE FLIRT Giacomo Casanova urodził się w 1725 roku w Wenecji i zasłynął jako pisarz oraz dyplomata. Był człowiekiem niezwykle inteligentnym, biegle władającym kilkoma językami i posiadającym szeroką wiedzę na temat literatury, filozofii oraz nauki. Dla Giacomo jedzenie nigdy nie było tylko czynnością fizjologiczną – było elementem gry wstępnej. Legenda głosi, że potrafił spędzać długie godziny na celebrowaniu posiłków, które miały jeden cel: rozbudzenie zmysłów. Słynna anegdota o podawaniu ostryg „z ust do ust” to tylko wierzchołek góry lodowej jego kulinarnych podbojów. W swoich „Pamiętnikach” Casanova wspominał, że nic tak nie zbliża ludzi, jak wspólne odkrywanie smaków, które balansują na granicy pikanterii i delikatności. Dla niego kuchnia była poligonem doświadczalnym, na którym testował czujność swoich partnerek, serwując dania lekkie, luksusowe i obiecujące ciąg dalszy. Cenił potrawy o wyrazistych aromatach: pasztety, ostrygi, dziczyznę oraz sery „tak dojrzałe, że widać rosnącą w nich pleśń”. Jako znawca tych ostatnich miał zamiar napisać o nich książkę. W swoich pamiętnikach opowiada o uroczystym posiłku w pewnym towarzystwie i nadmienia: „z ostrygami skończyliśmy dopiero przy dwudziestej butelce szampana”. Do obiadu i kolacji, a nawet śniadania, zawsze pijał szlachetne trunki – były to, jak wspominał: „szampan, tokaj, wina reńskie, wina z Madery, Malagi, Cypru i Alikantu”. Casanova był także koneserem kultury podawania posiłków: uwielbiał jadać na eleganckiej porcelanie, używając do tego srebrnych sztućców. POSIŁKI WZMACNIAJĄCE WITALNOŚĆ Słynący z niespożytej energii erotycznej Casanova tuż przed spotkaniami z kochankami wypijał spore ilości gorącej czekolady. Miał świadomość, że taki napój nie tylko poprawia nastrój, ale także wzmacnia. Sił witalnych dodawały temu najsłynniejszemu uwodzicielowi także śniadania, na które spożywał zazwyczaj omlet z dziesięciu jaj z dodatkiem świeżej bazylii, a także pomidory mocno doprawiane ziołami i oliwą. Fascynacja świeżymi ostrygami wynikała u niego najprawdopodobniej z wiary, iż są one najskuteczniejszymi afrodyzjakami – częstował więc nimi swoje kochanki tuż przed udaniem się do sypialni. Uzbrojeni w taką wiedzę możemy zaplanować naszą walentynkową kolację. ZAPOMNIJMY O TANDETNYCH GADŻETACH Walentynki to nie festiwal plastikowych gadżetów, pluszowych serc produkowanych masowo czy drogich, a zbędnych prezentów. To święto ludzi, którzy się kochają – i dokładnie tak powinniśmy do niego podchodzić. Prawdziwy luksus to czas, uwaga i atmosfera, którą tworzycie tylko we dwoje. Kuchnia jest tu jedynie narzędziem, a stół – sceną dla Waszej relacji. ALFABET AFRODYZJAKÓW: NIE TYLKO OWOCE MORZA Choć to ostrygi skradły serce Casanovy, arsenał miłosnych wspomagaczy w kuchni jest znacznie szerszy. Natura bywa zaskakująco dosłowna – wiele afrodyzjaków zawdzięcza swoją sławę nie tylko składowi chemicznemu, ale też sugestywnym kształtom i teksturze, które od wieków pobudzają wyobraźnię kochanków. C JAK CZEKOLADA I CHILI To duet idealny, swoisty emocjonalny rollercoaster. Gorzka czekolada to prawdziwa bomba fenyloetyloaminy – związku, który nasz mózg produkuje naturalnie, gdy jesteśmy beznadziejnie zakochani. Dodatek chili to z kolei iskra rzucona na proch. Kapsaicyna zawarta w papryczkach przyspiesza tętno, powoduje lekkie wypieki na twarzy i stymuluje wydzielanie endorfin. Połączenie słodyczy z ostrością to kulinarny sygnał:

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz