| LUTY 2026 SPORT | 79 POMYSŁ WIĘKSZY NIŻ SPACER Choć Korona Poznania powstała z pasji, od początku było jasne, że to coś więcej niż jednorazowa zabawa. Magdalena tworzy projekt wspólnie z mężem, który, jak sama podkreśla, wspiera ją na każdym etapie. – Bardzo szybko poczuliśmy, że to może być większe miejskie przedsięwzięcie – mówi. – Takie, które zachęca do ruchu, ale bez presji wyniku, czasu czy rywalizacji. Projekt powstaje po godzinach pracy, w wolnych chwilach, bez instytucjonalnego zaplecza. Właśnie to nadaje mu autentyczności. Na dziś Korona Poznania ma w sobie serce i szczerość. I mam nadzieję, że to poniesie ją dalej – dodaje. W przyszłości marzy jej się także wsparcie miasta, bo inicjatywa idealnie wpisuje się w ideę lokalnej turystyki i aktywności dostępnej dla wszystkich. PROSTO, BLISKO, BEZ WYMÓWEK Jedną z najważniejszych potrzeb, które Korona Poznania miała zaspokoić, była potrzeba ruchu, ale takiego, który nie wymaga wielkich przygotowań. – Wielu mieszkańców chce się ruszać, ale blisko domu – zauważa Magdalena. Po pracy, w weekend, z dzieckiem, z psem albo zupełnie solo. – Korona Poznania nie narzuca zasad. Można ją zdobywać o każdej porze dnia i roku, bez zapisów i limitów czasowych. Jedni decydują się zamknąć całość w jeden dzień, traktując wyzwanie sportowo. Inni rozkładają je na tygodnie lub miesiące. I jedno, i drugie podejście jest równie dobre. Tu naprawdę nie trzeba się spieszyć – podkreśla inicjatorka. MIASTO Z INNEJ PERSPEKTYWY Choć ruch jest ważny, równie istotne jest odkrywanie miasta. Korona Poznania prowadzi przez miejsca, o których wielu mieszkańców nigdy wcześniej nie słyszało. Kokoryczowe Wzgórze, Wzgórze Berlińskie czy Górka w Lasku Marcelińskim – dla niektórych to zupełnie nowe punkty na mapie. – Wielu zdobywców przyznaje, że nie miało pojęcia o istnieniu tych miejsc – mówi Magdalena. – I właśnie ten moment odkrycia jest jednym z największych atutów Korony. Sama również patrzy dziś na Poznań inaczej. Regularne wizyty na „szczytach” sprawiły, że zaczęła dostrzegać detale, spokój i urok miejsc, które wcześniej omijała. GÓRSKA PRZYGODA NA NIZINACH Od początku zależało jej na tym, by Korona Poznania jak najwierniej oddawała klimat górskich wypraw. Stąd pomysł na pieczątki, ulotki i stemple – każda inna, przypisana do konkretnego wzniesienia. Na szczytach pojawiają się tablice, przy których można zrobić pamiątkowe zdjęcie i poczuć satysfakcję z „wejścia”. Projekt stale się rozwija. Doszły Mini Kroniki Korony Poznania – skrzyneczki, w których uczestnicy zostawiają wpisy na pamiątkę. Do Korony dołączyło także dodatkowe wzniesienie. Każdy nowy element to efekt wielu rozmów, formalności i nakładów finansowych. – Oznaczenie szczytów to jedno z największych wyzwań – przyznaje Magdalena. – Każde miejsce ma innego zarządcę, a zgody potrafią trwać miesiącami. Mimo to projekt idzie do przodu. LUDZIE KORONY Największą siłą inicjatywy są jednak ludzie. Koronę Poznania zdobywają dzieci, dorośli i seniorzy. Rodziny, pary, grupy przyjaciół i osoby, które traktują ją jako pretekst do samotnego spaceru. – Ten przekrój jest naprawdę niesamowity – mówi Magdalena. – Szczególnie poruszające są wiadomości od uczestników. Historie o synach wyciągających mamy na spacer, o rodzinnych wyprawach nastolatków, o radości z małych osiągnięć. SUKCES PO POZNAŃSKU Korona Poznania nie mierzy sukcesu rozmachem ani liczbami w tabelach. – Dla mnie sukces to każdy kolejny zdobywca i radość, jaką ten projekt przynosi – podkreśla Magdalena. Oczywiście liczby też są ważne, ale najważniejsze są emocje: frajda, ciekawość, poczucie, że miasto może zaskakiwać. Plany na przyszłość są ambitne. W głowie inicjatorki kiełkują pomysły na happeningi, wspólne wejścia, zimowe zdobywanie szczytów. W dalszej perspektywie – nawet Korona Wielkopolski. – Chciałabym, żeby jeszcze więcej osób odkrywało region i patrzyło na swoje otoczenie z nowej perspektywy – mówi. – Bo Korona Poznania to nie tylko projekt turystyczny. To zaproszenie do tego, by na chwilę zwolnić, ruszyć się z domu i spojrzeć na znane miasto trochę inaczej. Krok po kroku. Szczyt po szczycie. z
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz