| LUTY 2026 Z KULTURĄ | 81 rewaloryzacji, stworzono tu bogate, kasetonowe zdobienia. Archiwalne zdjęcia pokazują przepych: wizerunki zwierząt łownych, ptaków, misterne plecionki sgraffitowe. Co się z nimi stało? Sala miała niebywałe szczęście – nie ucierpiała podczas pożaru w 1945 roku. Zniszczyła ją dopiero... powojenna nadgorliwość. W 1954 roku uznano, że skoro dekoracja powstała w czasach pruskich, nie zasługuje na przetrwanie. Całość skuto, a puste kasetony ukryto pod tynkiem. – To zostało celowo zniszczone – przyznaje dr Mrugalska- -Banaszak. – Możemy sobie tylko wyobrażać te pejzażowe sceny na ścianach i bogate listwy sztukatorskie. – Niestety, mimo zachowanej dokumentacji, jest ona czarno-biała – dodaje Agnieszka Kunicka-Goldfinger, konserwator, zajmująca się tym projektem. – Nie pozwoliłaby na rzetelną rekonstrukcję malarstwa, a nowoczesna konserwacja nakazuje szanować to, co dotrwało. Dlatego zdecydowaliśmy: odsłaniamy odnaleziony podział kasetonowy i eksponujemy go jako świadectwo dziejów, bez wprowadzania współczesnych domysłów. SALA RENESANSOWA: WIĘCEJ NIŻ ZŁOTO I BIEL Najpiękniejsze wnętrze Poznania, Sala Renesansowa, przechodzi obecnie pierwszą tak gruntowną konserwację od 71 lat. Poprzednie prace, prowadzone w ogromnym tempie po wojnie, odbywały się niemal „na oślep”, bez badań i dokumentacji. Dziś ekipa pod wodzą konserwatorów centymetr po centymetrze przywraca sali należny splendor. Okazuje się, że nasza wizja „spokojnego” renesansu może legnąć w gruzach. Pierwsze oczyszczone fragmenty sklepienia pokazują, że pierwotnie kolory były znacznie żywsze, niemal krzykliwe, a kontrasty ostre. Brud, kurz i wtórne przemalowania przez lata tłumiły tę energię. – Efekt finalny będzie zaskoczeniem nawet dla nas – słyszymy na rusztowaniu. Już teraz wiadomo, że renesans w Poznaniu był barwny, radosny i pełen blasku, ale przez dekady ukryty pod warstwą szarości. PAKOWANIE HISTORII I WINDA DO PRZYSZŁOŚCI Niezwykłym widokiem dla zwiedzających jest „zapakowana” klatka schodowa. To gigantyczna operacja logistyczna. W przestrzeni środkowej, wokół której biegną schody, montowana jest nowoczesna winda. Dla budynku o takiej konstrukcji to wyzwanie inżynieryjne najwyższej klasy. Po co to wszystko? By ratusz stał się dostępny dla każdego. Już niedługo seniorzy czy osoby z niepełnosprawnościami, które dotąd mogły jedynie pomarzyć o wejściu na piętra, wjadą prosto do Sali Renesansowej. To eliminacja barier w dostępie do kultury w najczystszej postaci. Równolegle trwa zabezpieczanie dzieł sztuki, których nie dało się wynieść. Niektóre rzeźby i szafy zostały „obudowane” na miejscu, tworząc wewnątrz ratusza labirynt drewnianych skrzyń chroniących bezcenne skarby przed pyłem budowlanym. JAK FENIKS Z POPIOŁÓW: KAMIENICE 42 I 43 Gdy wyjdziemy z ratusza i spojrzymy na kamienice po drugiej stronie rynku, pod numery 42 i 43, zobaczymy budynki, które stały puste przez ponad 40 lat. Przekazane muzeum w latach 80., cierpliwie czekały na swój moment. I on właśnie nadszedł. Dzięki rekordowemu dofinansowaniu (prawie 88 mln zł z funduszy
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz