SUKCES PO POZNAŃSKU 3/2025

| MARZEC 2025 26 | WARTE POZNANIA 2025 ROKIEM CYRYLA RATAJSKIEGO Cyryl Ratajski nie wpisuje się w schemat wielkopolskiego samorządowca, często podejmował decyzje, które były sprzeczne z poznańskim etosem nakazującym racjonalność i oszczędność, a mimo to zgodnie oceniany jest jako najlepszy prezydent w dziejach miasta. TEKST: DR PAWEŁ CIELICZKO JAK RATAJSKI DO POZNANIA Poznań to miasto, w którym wszyscy się znają: ze szkoły, parafii, harcerstwa czy kibicowania. Przed stu laty był znacznie mniejszy i jeszcze bardziej hermetyczny. Ratajski nie urodził się w Poznaniu, sprowadził się tutaj (ściśle do Puszczykowa) już jako dorosły, prawie czterdziestoletni mężczyzna. Minęło jednak zaledwie kilka lat, a znał Poznań jak nikt inny. Założył poznański oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego (1913) z Sekcją Miłośników Poznania (1914), która dała początek Towarzystwu Miłośników Miasta Poznania (1922), a ono odwdzięczyło mu się inicjatywą ustanowienia Roku Cyryla Ratajskiego (2025). Ratajskiemu w stawaniu się poznaniakiem pomogła żona, dziesięć lat młodsza Stanisława May, córka uznanego przemysłowca, założyciela zakładów chemicznych w Luboniu, których Ratajski był współwłaścicielem i prezesem. Umiejętność skutecznego prowadzenia firmy przed wojną, w trakcie wojny i po jej zakończeniu, budowała jego sławę sprawnego menadżera. Ktoś taki był niezbędny Poznaniowi, by zmierzyć się z wyzwaniami, jakie wyłaniały się przed miastem po ponad stu latach zaborów. BYLE NIE DO WARSZAWY Poznaniacy słyną z wyrozumiałości, swoim piłkarzom potrafią wybaczyć wiele, bardzo wiele, ale grzechem niewybaczalnym jest transfer do stołecznej drużyny. Ratajski kuszony był stanowiskami rządowymi i raz dał się namówić na przyjęcie trudnej posady ministra spraw wewnętrznych w rządzie Władysława Grabskiego, który podjął się przeprowadzenia kluczowej dla kraju reformy walutowej. Po tym epizodzie wrócił na fotel prezydenta i był ceniony jako ten, który ponad stołeczne salony i apanaże przedłożył pracę na rzecz ziomków. Poznaniacy powtórzyliby pewnie za premierem: „Masz pan wizję, idź pan do lekarza”. Dla Ratajskiego zrobili jednak wyjątek. Poparli jego wielką ideę przekształcenia poniemieckiego, garnizonowego Poznania w nowoczesne, modernistyczne, polskie miasto. Prezydent słowa dotrzymał i w ciągu kilku lat miasto zmieniło się nie do poznania. Dzięki Ratajskiemu możemy być dumni z międzywojennego Poznania, a nie musimy cofać się do czasów pruskich i cesarza Wilhelma II, tak jak krakusi do CK Monarchii i cesarza Franciszka Józefa. Poznaniacy nie wierzą w cuda, a w solidną pracę. Ratajski dowiódł, że dobrze zorganizowaną, rzetelną pracą może doprowadzić do „Cudu nad Wartą”. Za cud uznano zorganizowanie Powszechnej Wystawy Krajowej w 1929 roku, prezentującej osiągnięcia pierwszej dekady niepodległej Polski. W związku z PeWuKą miasto przeprowadziło ogromne inwestycje infrastrukturalne, wzniesiono dziesiątki budyn-

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz