SUKCES PO POZNAŃSKU 3/2025

| MARZEC 2025 POZIOM WYŻEJ | 51 włączyły się instytucje, firmy i ludzie dobrej woli nie tylko z Poznania, ale z całej Europy. NU-G: Dobrze pamiętamy te ogromne pawilony zamienione na noclegownie, punkt recepcyjny oraz magazyny darów, a także kolejki TIR-ów z darami, które codziennie przyjeżdżały na teren MTP. To był wielki wysiłek logistyczny. Dodatkowo wspólnie z partnerami zainicjowałyśmy długofalową pomoc humanitarną „Posiłek dla Ukrainy”. ZH: Do działań włączyły się zarówno instytucje miejskie i ogólnopolskie, jak i mniejsze i większe przedsiębiorstwa prywatne. Obecnie głównie skupiamy się na wspieraniu rozwoju dzieci i seniorów poprzez prace kulturalne i społeczne. Co jest dla Was najważniejsze, kiedy pracujecie nad kolejnymi działaniami dla dzieci lub seniorów? IK: To najlepiej oddaje nasza misja. Wierzymy w sprawczość, w to, że każda osoba nosi w sobie duże pokłady możliwości. Potrzebuje tylko wsparcia, by te możliwości samodzielnie odkryć i zacząć z nich korzystać. Ludziom w uzyskaniu własnej sprawczości przeszkadzają rozmaite blokady – brak wiedzy, umiejętności, inspiracji, wreszcie brak odwagi do działania. Dlatego chcemy udzielać wsparcia w przezwyciężaniu tych ograniczeń i samodzielnym budowaniu własnego dobrego życia. Czy to działa? NU-G: Jak najbardziej. Czasami wystarczy pokazać ludziom drogę, jakiś dobry przykład, by nabrali wiatru w żagle. Na jednym z półmaratonów zorganizowałyśmy drużynę biegową. W jej skład weszli przyjaciele Fundacji, którzy biegli w koszulkach Fundacji. Najważniejsze jednak było to, że do wspierania biegaczy zaprosiłyśmy dzieci z placówek opiekuńczo-wychowawczych. Nie tylko wspólnie dopingowaliśmy maratończyków, ale dzieci miały też możliwość porozmawiania z biegaczami. Przekonały się, że przygotowanie do półmaratonu to ciężka praca, samodyscyplina, a także walka z brakiem motywacji i słabą wolą. Jednak na każdego maratończyka czeka nie tylko piękna chwila startu, ale przede wszystkim ogromna satysfakcja, kiedy wbiega na metę. I że tak samo jest w życiu. Pamiętacie moment, kiedy najbardziej wzruszyłyście się w czasie pracy w Fundacji? IK: Oj, wiele razy. Pamiętam, jak po raz pierwszy obejrzałam ilustracje dzieci do wierszy Juliana Tuwima czy do książki „Mały Książę” autorstwa Antoine de Saint-Exupéry, które przygotowały w ramach naszej kampanii „Wrażliwcy_kultura bez barier”. Zobaczyłam cudowne, pełne kolorów obrazy zdradzające wyjątkową wrażliwość. I dopiero po chwili dotarło do mnie, że ich autorzy to dzieci niedowidzące lub zupełnie niewidome. Wow! To one tak potrafią? Wbrew podstawowym ograniczeniom? Pomyślałam, że te dzieci to dla mnie dowód, że jeśli będziemy mieli cel i determinację, to można osiągnąć naprawdę wiele. NU-G: A mnie wzrusza rozwój naszych podopiecznych. Niektóre z dzieci są z nami od ponad trzech lat. Poprzez nasze wspólne inicjatywy zmienia się ich psychika i pewność siebie. Cudownie jest patrzeć, jak z przysłowiowego kokonu wykluwa się piękny motyl, gotowy do dalekiego lotu. Dobre chęci są oczywiście bardzo ważne, ale to dzięki realnym działaniom można tworzyć coś wyjątkowego. A na to potrzeba środków. ZH: Tak, to prawda. Dobre chęci są ważnym początkiem, ale to fundusze pozwalają nam nieść wsparcie. IK: Dzięki nim możemy np. zapłacić za autobus, którym dzieci z odległych miejsc z Wielkopolski dojeżdżają do Poznania na wydarzenia edukacyjne, pieniądze też pozwalają nam zaprosić naszych młodych Wrażliwców – autorów ilustracji – na ich własny wernisaż. Tu wspomagają nas darczyńcy, którym jesteśmy ogromnie wdzięczne. NU-G: Pamiętamy wiele takich historii, jak wielkopolscy przedsiębiorcy, a także zwykli ludzie w odruchu serca wspierali nas, nie tylko finansowo. Myślę zarówno o przyjaznych firmach, takich jak Galeria Posnania, która od roku 2023 udostępnia swoją przestrzeń w Crystal Forum na prezentacje prac Wrażliwców, jak i pojedynczych osobach. Przykład stanowi Rafał Figarski, który od lat bezinteresownie pomaga w zawieszaniu ilustracji Wrażliwców w różnych lokalizacjach. Wielu pracowników poznańskich firm nawet w czasie prywatnym pomaga nam w organizacji wydarzeń. Doskonałym przykładem udanej akcji była ostatnia charytatywna aukcja koni na CAVALIADZIE Poznań. Wynik zaskoczył chyba wszystkich. NU-G: Oj, tak i to bardzo. W grudniu ub.r. organizatorzy aukcji koni CAVALIADA Horse Auction w Poznaniu zaproponowali, aby przed rozpoczęciem licytacji Praca Alicji – uczennicy szkoły dla dzieci niewidomych w Owińskach – stworzona w ramach kampanii społecznej „Wrażliwcy_kultura bez barier”. Ilustracja inspirowana „Małym Księciem” z tekstem w czarnodruku i alfabecie Braille’a.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz