SUKCES PO POZNAŃSKU 3/2025

Z SUKCESEM | 79 | MARZEC 2025 Z KULTURĄ Jest też i zmęczenie: napisanie książki to ten najłatwiejszy etap! Potem są korekty, grafika, sprawdzanie... To naprawdę bardzo dużo pracy. Jakie książki czytasz prywatnie? Kryminały, oczywiście! Klasyka przede wszystkim, czyli mistrzyni Agatha Christie i Arthur Conan Doyle, Wilkie Collins, Maurice Leblanc, Dorothy Lee Sayers, a z polskich autorów Joe Alex, bo jego też zaliczam do klasyki. Lubię sięgać po stare kryminały – one do dziś świetnie się czytają, a dodatkowo bawią mnie niezmiernie! Te automobile, rozwijające zawrotną prędkość 40 kilometrów na godzinę! Uwielbiam takie smaczki. Kocham literaturę rosyjską, oczywiście kryminalną także, z wielką Aleksandrą Marininą i Borisem Akuninem na czele. Uwielbiam też książki Marthy Grimes i Craiga Russela, Michaela Conelly’ego, a jednym z moich ostatnich odkryć jest brytyjski pisarz Richard Osman – i mogłabym tak wymieniać do rana! Mamy też cudownych polskich „kryminalistów”, ale ich nawet nie próbuję wymieniać, bo to by było kilkadziesiąt nazwisk! A spoza typowego kryminału to oczywiście Leszek Herman i jego wspaniałe książki o Pomorzu Zachodnim. Co lubi Lilia Łada? Książki, oczywiście! Nie można zrobić mi lepszego prezentu, niż dając książkę. Lubię też dobrą kawę – a jako absolwentka filologii bułgarskiej znam się na jej parzeniu – no i oczywiście dobre wina. Chociaż w przypadku win z ubolewaniem stwierdzam, że nadal te, które chętnie bym piła, są poza moim zasięgiem cenowym... Gotujesz? Gotowanie to kolejna czynność, którą uwielbiam! Zaspokaja moje instynkty twórcze i znakomicie wycisza. Podobno piekę całkiem niezłe ciasta, zwłaszcza drożdżowe, i ciastka czekoladowe. Fanów mają także moje placki ziemniaczane i ziemniaki pieczone w ziołach oraz soli z gruzińskiej Swanetii, która jest moją ulubioną przyprawą. Jak się relaksujesz? Poza gotowaniem i czytaniem książek? Szyję, robię na drutach i na szydełku – to dla mnie rodzaj medytacji, która doskonale na mnie działa, ale powoli zaczynam się zastanawiać, kiedy moim przyjaciołom znudzi się dostawanie swetrów, czapek i serwet zrobionych przeze mnie... Kocham też spacery w poznańskich lasach, wakacje nad Bałtykiem i picie kawy w którymś z ogródków na Starym Rynku. To ostatnie jest najlepszym relaksem! z „WIZAŻYSTA” Bezbłędny seryjny morderca. Kobiety, których zniknięcia nikt nie zauważył. W ścisłym centrum Poznania znaleziono zwłoki. Wezwany na miejsce przestępstwa patolog odkrywa przerażające fakty na temat popełnionej zbrodni. To, co miało być rutynowym śledztwem, staje się jedną z najtrudniejszych i najbardziej makabrycznych spraw, z jaką lokalna policja miała kiedykolwiek do czynienia. Porzucone szczątki należą bowiem nie do jednej, ale aż do sześciu młodych kobiet. Niedługo potem pracownicy kolei trafiają na kolejne ciało… Do sprawy zostaje przydzielony podkomisarz Dariusz Młotkowski, znany z nieszablonowych metod tropienia przestępców. Czy jego niezwykłe zdolności analizowania umysłów zbrodniarzy pozwolą mu dopaść zwyrodnialca, nim ten uprowadzi kolejną osobę? Ofiary bez tożsamości i morderca, który nie popełnia błędów. Ta sprawa wstrząśnie całym krajem. „ZABÓJSTWO Z URZĘDU” To miał być kolejny, najzwyklejszy dzień dla urzędników poznańskiego magistratu. Problem w tym, że pracownicy Gabinetu Prezydenta, przychodząc do pracy, zastali za biurkiem zwłoki zastępcy dyrektora. Do akcji wkracza podkomisarz Młotkowski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, który próbuje odnaleźć się w swoistym labiryncie urzędniczym, utkanym ze wzajemnych powiązań, animozji, uzależnień, związków z biznesem. Niech Was nie zwiedzie fakt, że „Zabójstwo z urzędu” jest debiutem. Lilia Łada stworzyła wytrawny kryminał, pełen dramatycznych zwrotów akcji i wyrazistych postaci.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz