SUKCES PO POZNAŃSKU 3/2026

| MARZEC 2026 16 | WARTE POZNANIA My Name Is Poznań. Tak zatytułowany jest konkurs, który od kilku lat przyciąga uwagę młodych artystów sceny muzycznej. Ci, którzy chcą, by ich (i o nich) usłyszano, widzą w nim swoją szansę. Choć poznaliśmy już tegorocznych laureatów, to wciąż nie koniec edycji. TEKST: MARTA MAJ WYSTARCZY KOCHAĆ TO MIASTO. KULISY KONKURSU MY NAME IS POZNAŃ NIE TRZEBA POCHODZIĆ Z POZNANIA, ALE MIEĆ GO W SERCU Formuła jest prosta. Udział w My Name Is Poznań mogą wziąć artyści z branży muzycznej, którzy są na początku swojej drogi – bycie debiutantem jest tu pojęciem pojemnym. Istnieje jednak pewien wymóg, którego obejść się nie da – powiązanie z Poznaniem. – Nie zakładamy, że uczestnicy muszą być rodowitymi Poznaniakami, jednak związek z miastem jest głównym kryterium uczestnictwa. W konkursie mogą np. wziąć udział osoby, które studiowały w Poznaniu lub przyjechały tu na stałe z innych miast. Chcemy jednak, by ten związek uczestników z miastem istniał – wyjaśnia Michał Wiraszko, muzyk i animator kultury, organizator konkursu z ramienia Fundacji Trzy Sztuki. Do konkursu rokrocznie zgłasza się około setka uczestników. Ich konkursowych piosenek wysłuchuje jury złożone z przedstawicieli mediów i branży muzycznej. Spośród nich wybierana jest dziesiątka (choć przeważnie i więcej, bo jury rozdaje też dzikie karty). Laureaci zaproszeni są do nagrania piosenki na płytę składankową pod patronatem wytwórni KAYAX. Dodatkowo trzy single zyskują oprawę wizualną w postaci teledysków. PROJEKT ODKRYWA, ALE TEŻ POMAGA Sednem konkursu jest budowanie poznańskiej sceny muzycznej. Pomysł na My Name Is Poznań narodził się w pandemii, kiedy to sceny przez długie miesiące nie mogły gościć na swych deskach artystów, a ci czekali, by zaprezentować swoją twórczość szerszej publiczności. To właśnie wtedy ogłoszono pierwszą edycję konkursu, który nie zakończył się wraz z pandemią. Co więcej, ewoluuje i cieszy się niezmienną popularnością. Jest jak samonapędzająca się machina. W konkursie biorą udział przede wszystkim debiutanci, ale niekoniecznie są to osoby, które dosłownie stawiają na scenie swoje pierwsze kroki. Nasi laureaci miewają za sobą pierwsze muzyczne działania, grają w zespołach, występują na scenach. Wciąż nie jest jednak o nich głośno, a oni sami mają ochotę na więcej. To kolejne warunki konieczne. – W trzeciej edycji konkursu udział wzięła Zuta. To doskonały przykład tego, jak konkurs pozwala perełfot. Anna Krauze

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz