| MARZEC 2026 WARTE POZNANIA | 19 czy mają bajki na rzutnik, większość sprzedawców odpowiadała: „Ooo, było kiedyś coś takiego”, a młodsze osoby w ogóle nie wiedziały, o co chodzi. Dziś to może trudne do uwierzenia, ale 14 lat temu tak właśnie było. Poszukiwania klisz zapoczątkowały prawdziwą pasję. Z czasem do kolekcji dołączyły zabawki z PRL-u, ubrania, wózki dziecięce czy akcesoria szkolne – przedmioty, które wywołują uśmiech na twarzach dorosłych i pozwalają dzieciom poznawać historię w atrakcyjny sposób. Muzeum Dzieciństwa się rozwija. Jakie są główne źródła pozyskiwania eksponatów? Zabawki trafiają do nas trzema różnymi drogami. Pierwszą są zakupy – w internecie i na różnych giełdach, nie tylko w Polsce, lecz także na giełdach zagranicznych. Drugą są prezenty, bo jak już ktoś wie, że kolekcjonuję stare zabawki, a teraz – jak otworzyłam muzeum – to jeszcze częściej się to zdarza, to ludzie chcą przekazać te rzeczy w dobre ręce, bo nie chcą, żeby zostały wyrzucone. A trzecia droga to zdobycze spod wiat i śmietników, bo jak ktoś nie wie na przykład o mnie czy o istnieniu muzeum, a robi porządek w domu, to często te rzeczy tam właśnie lądują. A czy ma Pani jakąś ulubioną zabawkę spośród tych PRL-owskich? Dużo jest takich zabawek. Mam sentyment do takich dużych lalek bobasów, które były produkowane przez Zabawkarską Spółdzielnię Pracy w Puszczykowie. Cieszyły się one popularnością w latach 80. Czy są jakieś eksponaty, które chciałaby Pani, aby jeszcze się pojawiły w muzeum? Eksponatów, których wciąż brakuje w kolekcji, jest naprawdę wiele – mimo że już teraz mamy ich sporo. I właśnie w tym tkwi urok kolekcjonowania: zawsze jest jakiś „króliczek”, którego się szuka. Kolekcjonowanie nauczyło mnie cierpliwości – wiem, że prędzej czy później ta rzecz się znajdzie. Trzeba tylko wytrwale czekać i nie przestawać szukać. Czego możemy się spodziewać, odwiedzając Muzeum Dzieciństwa? Muzeum Dzieciństwa to nie tylko wystawa, lecz także miejsce, w którym zwiedzający – zarówno dorośli, jak i dzieci – mogą zagrać w piłkarzyki na sprężynce, usiąść do klasycznych planszówek, wykręcić numer na tarczy telefonu albo obejrzeć na ścianie bajkę z projektora „Ania”, dokładnie tak, jak robiło się to przed laty. Dla najmłodszych przygotowaliśmy do zabawy też współczesne zabawki, m.in. drewniane klocki czy domek dla lalek. W kameralnej kawiarni można napić się kawy czy herbaty. z MARIA WIECZOREK – doktor nauk społecznych, absolwentka pedagogiki i kulturoznawstwa. Zajmuje się historią zabawek. Autorka artykułów (zarówno naukowych, jak i popularnonaukowych), katalogów wystaw dotyczących przedmiotów z dzieciństwa i współautorka monografii „Obrazy dzieciństwa i dorastania: wybrane problemy teoretyczne i empiryczne” oraz monografii „Zabawki. Podróż do świata dzieciństwa w PRL-u” (Wrocław 2025). O zabawkach nie tylko pisze, lecz także je kolekcjonuje. Eksponaty prezentuje w różnych miejscach, można je było oglądać m.in. podczas wystawy „Bawią, uczą, wychowują – zabawki z Dolnego Śląska w czasach PRL-u” w Miejskim Muzeum Zabawek w Karpaczu czy „Dzieciństwo na trzepaku” w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu. Założycielka Muzeum Dzieciństwa w Kórniku. Muzeum Dzieciństwa Plac Niepodległości 32 (wejście od ul. Pocztowej), 62-035 Kórnik Tel. 690 499 556 E-mail: muzeumdziecinstwa@gmail.com www.facebook.com/MuzeumDziecinstwa/ Godziny otwarcia: Od środy do piątku: 13:00–18:00 (grupy na warsztaty i lekcje muzealne – zapraszamy rano) Sobota–niedziela: 11:00–18:00 Bilety: 30 zł normalny, 25 zł ulgowy, dzieci do 90 cm wzrostu bezpłatnie
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz