SUKCES PO POZNAŃSKU 3/2026

| MARZEC 2026 20 | Z SUKCESEM Po niemal dwóch dekadach pracy za biurkiem wybrała scenę, światła reflektorów i własną drogę. Dziś produkuje i organizuje koncerty w całej Polsce, współpracuje z artystami i orkiestrami, a publiczność staje się ambasadorem jej marki. Renata Brukiewicz, twórczyni projektów realizowanych pod szyldem Business Art, opowiada o odwadze, sile relacji oraz o tym, dlaczego konsekwentnie stawia na współpracę. ROZMAWIA: MONIKA KANIGOWSKA | ZDJĘCIE: ARTUR KOSONOWSKI ELEGANCJA ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE | MATERIAŁ PROMOCYJNY Ponad 10 lat działalności już za Panią. Renata Brukiewicz: To prawda. Ale moja droga zaczęła się od szkoleń. Ukończyłam szkołę trenerów biznesu i początkowo zajmowałam się tylko prowadzeniem warsztatów biznesowych. Przełomem był wykład z zakresu etykiety. Ten temat tak mnie zafascynował, że postanowiłam uczynić go swoją specjalizacją. Zaczęłam prowadzić szkolenia z savoir-vivre’u, etykiety biznesowej. Z czasem naturalnie połączyłam to ze sztuką w dosłownym znaczeniu, czyli z muzyką. Tak powstała koncepcja łączenia biznesu, kultury i estetyki – coś, co dziś jest fundamentem mojej działalności. Etykieta dziś – czy naprawdę jej potrzebujemy? Myślę, że współczesny świat pełen nowych technologii, szybkiego działania – wymaga od nas jeszcze większej uważności na relacje i szacunek. Mamy ogrom możliwości i narzędzi i trzeba umieć z nich korzystać. Uważam, że edukacja z zakresu savoir-vivre’u, etykiety i budowania relacji powinna być podstawą już w szkołach. Bo to nie jest tylko kwestia tego, jak trzymać sztućce. W praktycznym ujęciu chodzi o to, by potrafić tworzyć atmosferę i przestrzeń dla różnego rodzaju współpracy, w której inni ludzie chcą być. To elegancja w myśleniu, tak to nazywam – ona zaczyna się od decyzji, by traktować siebie i innych z szacunkiem, a zasady etykiety mają nam w tym pomagać. W którym momencie przeszła Pani ze szkoleń w stronę koncertów? To był przypadek czy ważne wydarzenie? To było bardzo konkretne wydarzenie. Poszłam z moją mamą – seniorką – na koncert. Słuchałam klasycznych głosów i nagle pojawiła się myśl: jak wspaniale byłoby po-

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz