| MARZEC 2026 DOM I OGRÓD | 33 lutnie każdą ewentualność. I tu wchodzi ona – agrowłóknina. To jest absolutna podstawa. Taka pierwsza zasada marcowego ogrodnika. Można powiedzieć, że to najlepszy przyjaciel naszych wczesnych siewek. Jest lekka, przepuszczalna, a jednocześnie stanowi świetną barierę dla mroźnego powietrza i wiatru, który często nazbyt radośnie hula u nas po nizinach. Dlatego warto mieć jej rolkę w zapasie, żeby w razie prognozy przymrozków móc błyskawicznie okryć te wszystkie wrażliwe młode roślinki. Prosty zabieg, a potrafi uratować całe grządki. Aha, i jeszcze jedno dla fanów natury – jeśli wierzycie w moc Księżyca, to warto rzucić okiem w kalendarz biodynamiczny. Jak Księżyc rośnie, siejemy to, co plonuje nad ziemią (sałaty, groszek, por, szpinak), a jak maleje – to, co idzie w korzeń (marchew, pietruszka, rzodkiewka, dymka). Mała rzecz, a może pomóc. SERCE OGRODU, CZYLI WARZYWNIK To tutaj w marcu podejmujemy kluczową decyzję, która tak naprawdę ustawi nam całą resztę prac. Pytanie brzmi: które warzywa siejemy prosto do ziemi, a którym musimy dać fory i zacząć uprawę w domu? I tutaj kluczowe jest, żeby dobrze zrozumieć te dwie metody. Siew prosto do gruntu to opcja dla ogrodowych twardzieli – roślin, którym chłody nie są straszne. Ale uwaga, zanim wrzucimy nasiona, zróbmy „test grudki”. Bierzemy ziemię do ręki – jak łatwo rozpada się pod lekkim naciskiem palców, można siać. Jak się lepi w błotnistą kulkę – czekamy, bo zniszczymy strukturę gleby. A co konkretnie można teraz siać do gruntu? Lista jest całkiem długa. Już w pierwszej połowie marca, jak tylko ziemia rozmarznie, możemy ruszać z rzodkiewką, wczesną marchewką, szpinakiem, a także koprem i sałatą masłową. A pod koniec miesiąca do tej ekipy dołączają groch, bób, jarmuż czy pasternak. One wszystkie genialnie wykorzystają tę wilgoć, która została w glebie po zimie – a w Wielkopolsce o wodę trzeba walczyć, więc nie przegapmy tego momentu! A teraz mam dla Was takie dwa małe, ale genialne triki, które oszczędzą masę pracy później. Wiadomo, marchew i pietruszka kiełkują strasznie wolno, więc co robimy? W tych samych rzędach wkładamy też nasionka rzodkiewki lub sałaty. Te dwa warzywa wschodzą błyskawicznie i w ten sposób same wyznaczą nam rzędy. Dzięki temu od razu widać, gdzie rosną nasze warzywa korzeniowe i można bezpiecznie pielić międzyrzędzia, bez strachu, że uszkodzimy te ledwo widoczne siewki. A drugi trik? Nasionka, zwłaszcza marchewki, są bardzo malutkie i trudno jest je rozsiać w odpowiedniej odległości od siebie. Jak sypniemy z paczki, to potem czeka nas ogrom przerywania, bo wiadomo, jak będzie za gęsto, to marchewka będzie mała, a może nawet zbierzemy tylko nać (tak, nać marchewki też jest jadalna i bardzo zdrowa!). Dlatego świetnym sposobem jest ugotowanie krochmalu, a gdy wystygnie, wlanie go do butelki z dziubkiem, takiej choćby jak po płynie do naczyń. Do środka wsypujemy trochę nasion i potrząsamy butelką, a następnie lejemy cienkim strumyczkiem zawartość wzdłuż rowka. Nasionka pięknie się rozprzestrzeniają w krochmalu, więc przerywanie potem sprowadzi się do minimum. Proste i genialne, prawda? Wracamy do domu, bo w tym samym czasie na domowych parapetach rusza prawdziwa fabryka. Produkcja rozsady to taki swoisty inkubator dla ciepłolubnych gatunków. Dajemy im po prostu lepszy start w domowym ciepełku. Marzec to idealny moment na wysiew selera (np. odmiany ‘Edward’), pora, no i całej rodziny kapustnych. Ale co najważniejsze – i tu uwaga – to jest absolutnie ostatni dzwonek na rozsadę pomidorów (polecam nasze klasyki jak ‘Malinowy Ożarowski’ czy ‘Faworyt’), papryki i bakłażana. Jeśli ktoś marzy o własnych soczystych owocach w lecie, to tego terminu po prostu nie można przegapić. Celujemy z pomidorami między 15 marca a maksymalnie 5 kwietnia. PRZEDOGRÓDKI I RABATY OZDOBNE Zostawmy na chwilę warzywnik. Przenieśmy się teraz do ogrodu ozdobnego, bo tu w marcu królują dwa główne zadania. Po pierwsze, cięcie, które ukształtuje nam rośliny na cały sezon, i po drugie, siew kwiatów, żeby latem mieć te piękne barwne dywany. I tu pojawia się pytanie, które spędza sen z powiek naprawdę wielu ogrodnikom: co ciąć, a czego nie dotykać? Bo jeden zły ruch sekatorem i możemy pozbawić się kwiatów na cały sezon. Zobaczmy więc, jak uniknąć tej ogrodniczej katastrofy. Oto najważniejsza zasada cięcia w marcu, Fot. Adobe Stock
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz