SUKCES PO POZNAŃSKU 3/2026

| MARZEC 2026 SPORT | 67 Jesteście Państwo bardzo dobrym duetem trenerskim. Ponieważ Pan był wybitną postacią, jeśli chodzi o obronę – znalazł się Pan w drużynie dwudziestolecia Polskiego Związku Hokeja na Trawie, a Pani z kolei była prawdziwym łowcą bramek. Jest i obrona, jest i atak. OB: No tak, chociaż pojedynków jeden na jeden nie robimy, bo po co mamy się potem kłócić, czy mają być jakieś niepotrzebne niesnaski małżeńskie. Doświadczenie i umiejętności z czasów, kiedy graliśmy na arenach międzynarodowych i krajowych, dają nam bardzo dużo w pracy trenerskiej. Gdyby nie to, na pewno byłoby trudniej. Teraz możemy dużo rzeczy przekazać z perspektywy zawodnika. PB: Myślę też, że jak się komuś coś pokaże w praktyce, to znacznie bardziej trafia do świadomości. Miło jest, jak dziewczyny wtedy mówią z podziwem – wow! Czy sport przenosicie Państwo do domu? PB: To już choroba, bo wszyscy nasi znajomi też się kręcą wokół hokeja. Kiedy zapraszamy znajomych do domu, trudno nie rozmawiać o hokeju. OB: Ja więcej czasu spędzam teraz z córeczką, ale jak mąż wraca do domu, od razu pytam, jak tam trening, jak tam dziewczyny. Żyjemy w tym, więc to normalne, że przenosimy hokej do domu. A jeżeli nie hokej, to co zajmuje Państwa czas? OB: Bardzo trudne pytanie. Mąż zdecydowanie wybiera rower. Ogólnie jednak staramy się być aktywni. Jeżeli czas na to pozwala, to lubimy i w góry wyjechać, i nad morze. Takie jesteśmy sportowe małżeństwo, ale mimo wszystko najpierw jest hokej, a potem, jak się coś uda, no to organizujemy aktywny wyjazd, aktywne spędzanie czasu. Góry to takie nasze drugie życie. Sprawy domowe – kto u Państwa pichci w domu? OB: W sumie pół na pół, bo ja gotuję. Przede wszystkim jednak mąż robi śniadanka, bo ja lubię sobie pospać, jak tylko można, a mąż jest rannym ptaszkiem. Myślę, że tutaj w tej kwestii jesteśmy tak podzieleni, że współpracujemy. Jeżeli trzeba, to mąż gotuje, jak trzeba, to ja. W tym roku jakie macie plany poza sportem? Jakiś wypad w góry, ale córka chyba będzie jeszcze zbyt mała? OB: Teraz mamy gorący okres przygotowań do hali, później wchodzi trawa i mąż musi podporządkować wszystko pod pracę i pod hokej. Na pewno jednak znajdziemy termin na wyjazd i córeczka nie będzie tutaj żadnym przeciwwskazaniem, wręcz przeciwnie – będziemy ją od najmłodszych lat uczyć, że aktywnie spędzamy wolny czas. Jesteście Państwo troszkę innym małżeństwem, ponieważ bardzo wielu sportowców mówi, że ich dzieci nie będą wyczynowo uprawiać sport, a Państwo odwrotnie do tego podchodzicie. PB: Na pewno możemy nauczyć dzieci życia w sporcie, a ten naprawdę fajnie kreuje osobowość i daje dużo wartości, które później można przenieść do życia codziennego. Myślę, że trzeba pchać dzieci do sportu i tyle. OB: Z mężem się czasem sprzeczamy, bo mąż mówi, że Antosia nie będzie grała w hokeja, tylko będzie siatkarką, a ja twierdzę, że i tak będzie grała w hokeja, bo będzie przecież z mamusią na obozy jeździć. Podobnie jak mąż uważam, że sport to nie tylko rywalizacja, ale przede wszystkim chłonięcie wartości, które są uniwersalne, jak obowiązkowość, systematyczność czy uczciwość. PB: Będąc zawodnikiem Grunwaldu, jeździłem z paroma dowódcami jednostek na zawody i oni zawsze powtarzali, że bardzo lubią żołnierzy-sportowców. Dlaczego? Bo są przygotowani do służby, są obowiązkowi, na nich zawsze można liczyć, można im powierzyć najtrudniejsze zadania i zawsze sobie z tym poradzą. Myślę, że to są fajne słowa, że sportowiec, gdziekolwiek by się nie znalazł, w jakiej pracy by nie był, wszędzie się odnajdzie, zaciśnie zęby i będzie walczył. OB: Sport to piękna pasja i dzięki temu można też zwiedzić dużo świata. My z mężem sporo zobaczyliśmy, nawiązaliśmy liczne przyjaźnie. To nie tylko ta rywalizacja i miejsca na podium, ale cała otoczka wokół sportu chyba jest jeszcze ważniejsza niż same medale. Pamięta się te najfajniejsze momenty, które się spędziło wspólnie z drużyną. Pasja do hokeja na trawie to w rodzinie Bratkowskich coś więcej niż zawód – to fundament ich wspólnego życia. Choć sport ten wciąż walczy o medialną uwagę, dla nich jest szkołą charakteru, którą zamierzają przekazać kolejnemu pokoleniu.z

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz