SUKCES PO POZNAŃSKU 4/2021

Z SUKCESEM | 63 sukces PO POZNAŃSKU | KWIECIEŃ 2021 W centralnym punkcie pokoju Adama Knopa z widokiem na poznańską Wildę, stoi regał z… wrotkami. To tylko najładniejsze egzemplarze, bo kilkanaście innych par butów z kółkami schowanych jest w sza e. Gdyby nie ekstremalna jazda byłoby ich więcej, ale – jak opowiada Adam – czasami podczas skoków czy salt wrotki szybko się niszczą. Sam w mediach społecznościowych ogłosiłeś się Królem Wrotek… Adam Knop: To zabawna historia. Zaczęła się, kiedy w Polsce popularność zyskiwała aplikacja Tik Tok, która służy do zamieszczania w sieci krótkich lmów użytkow- ników. Jeden ze znajomych powiedział wtedy, że fajnie jeż- dżę, mam nagrania i powinienem sobie założyć tam konto. Tak zrobiłem. Nie miałem pomysłu na nazwę i pierwsze co przyszło mi do głowy, to dla żartu właśnie – król wrotek. Wrzuciłem lm i w jeden dzień miałem 10 tysięcy obserwatorów, a lm miał pół miliona wyświetleń! Minęło kilka dni i podchodzili do mnie ludzie, którzy chcieli robić sobie ze mną zdjęcia. Na początku to było bardzo fajne, ale też czułem, że ta nazwa zobowiązuje. Czyli? Kiedy idę sobie pojeździć do skate parku i słyszę, że ktoś mówi „patrz, Król Wrotek”, to od razu czuję, że nie mogę zrobić takiego normalnego treningu, tylko muszę zrobić jakieś salto, albo jakiś inny hardcorowy trik. To mnie napędza. Dopiero od trzech lat jesteś zaangażowany we wrotki? Co w takim razie robiłeś wcześniej? Wcześniej ponad 8 lat jeździłem profesjonalnie na rolkach. Ale to chyba zupełnie inna bajka. Moim zdaniem to całkiem podobny sport, ale to, co w Polsce mogłem osiągnąć na rolkach, osiągnąłem i to było moje maksimum. Trochę się wtedy wypaliłem. Jazda nie sprawiała mi radości. Kiedy miałem kręcić wideo promocyjne dla mojego sponsora, to już nie miałem wielkiego uśmiechu na twarzy, tylko traktowałem to, jak pracę. I tak zmieniłeś rolki na wrotki? Trzy lata temu wrotki zaczęły dopiero być modne, pojawiły się na rynku. Założyłem je na nogi i w tym momencie poczułem to samo, co poczułem te osiem lat wcześniej, kiedy zakładałem rolki. To była moc – jakby mnie strzelił piorun. To był zbieg okoliczności, bo zacząłem pracę we wrotkarni. Właściwie uczestniczyłem w projekcie budowania jej od podstaw, więc siłą rzeczy musiałem je włożyć i sprawdzić, jak się na nich jeździ. A co było punktem zwrotnym w Twojej karierze wrotkarza? Po miesiącu jazdy na wrotkach nagrałem i udostępniłem w Internecie swój pierwszy lm. Natychmiast odezwały się do mnie topowe rmy wrotkarskie ze świata. Chcieli, żebym promował ich markę. Wybrałem rmę z Wiel- kiej Brytanii Rio Roler i z nimi jestem już ponad 3 lata. Byłem jedynym Polakiem w historii, który wystąpił w ich katalogu dystrybuowanym na całym świecie. Miałem też wydać wrotki z sygnaturą Adam Knop. Tak jak są buty Michaela Jordana czy buty znanych piłkarzy, tak i ja mia- łem mieć swoje wrotki. Tu niestety szyki pokrzyżował koronawirus. Jestem jednak przekonany, że wrócimy do tematu, jak już sytuacja się uspokoi. Czym różni się jazda na wrotkach od jazdy na rolkach? Na wrotkach, przez to, że kółka schowane są pod całą konstrukcją buta, każdy trik, który wykonujemy, musi być idealnie wylądowany. Na rolkach wszystkie triki, które wykonamy nieprawidłowo można wybaczyć, bo kółka są wysunięte z przodu i z tyłu. Na wrotkach wszystko trzeba robić perfekcyjnie i ta perfekcja z jednej strony doprowadzała mnie do szału, a z drugiej jest dla mnie wyzwaniem. Myślałam, że na wrotkach przez to, że mają cztery kółka, jeździ się łatwiej. Jeździ się łatwiej, ale wykonywanie trików jest o wiele trudniejsze. Wspomniałeś wcześniej, że pojawia się moda na wrotki, ale przecież już kiedyś dzieci jeździły po osiedlach na wrotkach. Mam 28 lat i przyznam szczerze, że za mojego życia nie było mody na wrotki. Oczywiście ludzie starsi ode mnie opowiadali mi, że kiedyś był to całkiem popularny sport. Ja tego nie pamiętam. Ale cały czas jednak w parkach czy innych miej- scach rekreacji widać wiele osób na rolkach, a na wrotkach raczej nie bardzo. Wydaje mi się, że tutaj też wszystko popsuł covid. Przed wirusem w Polsce działało kilka wrotkarni. Ludzie mieli gdzie jeździć, dlatego ta aktywność mogła się rozwijać. Przez covid te miejsca zniknęły, zanim zdążyły się rozwinąć. Drugą sprawą jest infrastruktura. To znaczy? Chodniki, ścieżki są zupełnie niedostosowane do jazdy na wrotkach. Przejechanie z punktu A do punktu B na wrotkach to katastrofa.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz