SUKCES PO POZNAŃSKU 4/2021

82 | POZNAJ WARTĘ sukces PO POZNAŃSKU | KWIECIEŃ 2021 długo nie była w ekstraklasie i pojawiła się tamwmomen- cie, kiedy już były wprowadzone obostrzenia i stadiony są zamknięte dla publiczności. Wielka szkoda. Ogromna. Większość chłopaków zWarty Poznań nie grała w ekstraklasie przy pełnych trybunach. A to przecież jest bar- dzo ważny smaczek i dopełnienie tego wszystkiego. Szkoda, że trafiliśmy na taki okres. Pokochał Pan Poznań, czy tylko polubił? Pokochał! Jestem tutaj prawie 10 lat. To naprawdę porządny kawałek mojego życia. Pierwszy syn zaczął chodzić w Pozna- niu do szkoły, a drugi się tutaj urodził. Naprawdę wiele mnie łączy z Poznaniem i dlatego mamy w planach tutaj zostać. Pokochałem to miasto, ale także lubię bardzo poznaniaków. Mamporównanie do innychmiast, w którychmieszkałem i tutaj jest mi bardzo dobrze. Jacy są poznaniacy? Poznaniacy są bardzo wymagający. Lubią sobie czasami po- marudzić. Wygrywamy mecz 1:0, to zawsze będzie niedosyt, że nie 2:0. A jak przegramy, to jesteśmy najgorsi (śmiech). Przyzwyczaiłem się już do tego. A nasi kibice? Najbardziej cenię ich ogromne przywiązanie do klubu, do jego barw. To jest na najwyższympoziomie. Jest wiele mo- mentów, kiedy to się bardzo docenia. Poznańscy kibice są nie- samowici i dzięki nimmamwiele wspaniałych wspomnień. Ma Pan swoje ulubione miejsca w Poznaniu? Nie mogę wskazać jednego miejsca. Wszystko u nas się zmie- niało z wiekiemdzieci. Kiedy Franio był mały, to najczęściej nas można było spotkać w parkach i na miejskich placach zabaw. Ze starszym synem chętnie odwiedzamy Stary Rynek. POKOCHAŁEM POZNAŃ Łukasz Trałka pochodzi z Rzeszowszczyzny, jednak w polskiej ekstraklasie debiutował w Pogoni Szczecin. W lipcu tego roku mija 10 lat odkąd przyjechał do Poznania. Jak sam przyznaje, pokochał to miasto i ludzi, którzy tutaj mieszkają. Choć Jego kontrakt w Warcie Poznań wygasa w czerwcu tego roku, to tak naprawdę nic nie jest jeszcze przesądzone. Jedno jest pewne. Chce zostać w Poznaniu, choć przyznaje, że poznaniacy są bardzo wymagający. ROZMAWIA: KLAUDYNA BOGURSKA-MATYS | ZDJĘCIE: ADAM CIERESZKO Panie Łukaszu, zaskoczę Pana trochę swoim pytaniem. Komu Pan kibicuje – Realowi Madryt czy FC Barcelona? Łukasz Trałka: (śmiech) Barcelonie! Wspaniale! A którego zawodnika Pan najbardziej lubi w Barcy? Messiego! Lody waśnie zostały przełamane, ponieważ mam dokładnie tak samo. Troszkę mieli ciężkie czasy, ale widać, że powoli z tego wycho- dzą. To prawda. Ale wracajmy do Poznania. Jeszcze w zeszłym roku chodził Pan na Bułgarską oglądać mecze Lecha Poznań. Nadal śledzi Pan losy i zmagania Kolejorza? No oczywiście, że tak! Tutaj się absolutnie nic nie zmieniło i nie wydaje mi się, że kiedykolwiek się zmieni. Na pewno Lech Poznań będzie już zawsze bliski mojemu sercu. Jestem pewien, że jak tylko będzie okazja, żeby znowu pojawić się na stadionie i obejrzeć mecz chłopaków, zrobię to z największą przyjemnością. Nadal mamprzecież bardzo dobry kontakt z kolegami z poprzedniego klubu. Wiem, że podobało się Panu oglądanie meczu z pozio - mu wysokich trybun. Nadal będzie to Pana ulubione miejsce? Na stadionie wolę oglądać mecz z wyższego poziomu – to jest zupełnie inna perspektywa. Wszystko inaczej wygląda niż z boiska, z ławki rezerwowej czy niskich trybun. Obraz jest szerszy, pełniejszy i robi wrażenie. Brakuje tej normalności na stadionach. Absolutnie. Ten sport się przez to zmienił. Mecze przypomi- nają bardziej sparingi. Bardzo brakuje kibiców. Warta Poznań

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz