SUKCES PO POZNAŃSKU 4/2021

Z KULTURĄ | 91 sukces PO POZNAŃSKU | KWIECIEŃ 2021 oraz prof. Wiesława Koronowskiego z Wydziału Rzeźby. W jury zasiadał również syn Bohdana – Bartek. Postawienie takiego pomnika musi pewnie trochę kosztować. Pieniądze zbieraliśmy głównie podczas koncertów rożnych grup kabaretowych. Do specjalnych puszek naj- więcej zebrała Grupa MoCarta, Kabaret Młodych Panów, Krzysztof Daukszewicz i słynne koncerty 10 tenorów Agencji Brussa. Okazuje się, że na te koncerty przy- chodziła publiczność Smolenia. Dzięki nim zebraliśmy pieniądze potrzebne na realizację projektu. Dwa lata temu napisałem sztukę Cyrk przyjechał, która jest dedykowana Smoleniowi, i dzięki której również zbie- ramy fundusze. Pomnik to nie jest twór, który żyje w prze- strzeni i o nic nie prosi. On ma księgowość i różne koszty, które trzeba ponosić. W dodatku pojawiły się kwestie, które nie przyszły mi wcześniej do głowy, mimo że mam bujną wyobraźnię. Pomnik potrzebuje np. pozwolenia na budowę, w dosłownym tego słowa znaczeniu. A to pociąga KOLORY DESZCZA „Deszczyński? Deszczyński, syn starego Deszczyńskiego, no!” – to nie tylko fragment znakomitego kabaretu „6 dni z życia kolonisty”, który do dzisiaj bawi tak samo dzieci, jak dorosłych. To również nazwisko artysty wielu talentów, który od lat jest chlubą Poznania. Z Krzysztofem Deszczyńskim – aktorem, scenarzystą i reżyserem – rozmawiam o Jego twórczości, a także o pomniku, który stawia swojemu przyjacielowi i wieloletniemu współpracownikowi – Bohdanowi Smoleniowi. ROZMAWIA: DOMINIKA JOB | ZDJĘCIA: MACIEJ MAŃKOWSKI, TOMASZ ROJNA Zbliża się data odsłonięcia pomnika Bohdana Smo - lenia. Jak to się stało, że udało się Panu doprowa - dzić do powstania pomnika tak szybko? Krzysztof Deszczyński: Pomnik powstaje 5 lat po śmierci Bohdana. Jest to faktycznie tempo nadające się na mistrzo- stwa świata w stawianiu pomników (śmiech). Gdyby nie pandemia, odsłonięcie nastąpiłoby już w ubiegłym roku. Pomnik ma być ukoronowaniem Waszej współpracy czy przyjaźni? Kiedy w 1990 roku zrezygnowałem ze stanowiska dyrek- tora artystycznego Estrady Poznańskiej, do czego namówił mnie Bohdan, założyliśmy firmę Smoleń i Deszczyński. Przedtem przez wiele lat graliśmy „Kolonistów” i słynne widowiska pod wspólną nazwą „Dziecko potrafi” w po- znańskiej Arenie i nie tylko. W takiej firmie jest jak w mał- żeństwie. Są wspólne pieniądze, wspólna wiara w sukces i wspólne kłopoty. Zaczynaliśmy w roku, kiedy tragicznie zmarł syn Smolenia, Piotr, a rok później Jego żona Teresa. Początki były więc bardzo trudne, ale jakoś udało nam się wyjść z tego wszystkiego obronną ręką. Założyliśmy kabaret, a także stowarzyszanie Zostań Gwiazdą Kabaretu, w ramach którego organizowaliśmy festiwal pod tą samą nazwą. Od śmierci Bohdana w 2016 roku, jest to festiwal Jego imienia. Stawiając Mu pomnik, chcę przede wszyst- kim dać naszemu miastu taki impuls, którego, moim zdaniem, w Poznaniu jest ciągle zbyt mało. Miasto wspiera Pana w tej inicjatywie? Urząd Miasta przeznaczył kilka tysięcy złotych na zorganizowanie konkursu na projekt pomnika, który jednogłośnie wygrał ówczesny student Piotr Socha. Udało się to dzięki pomocy Uniwersytetu Artystycznego, przy ogromnym wsparciu rektora, prof. Wojciecha Hory BOHDAN BYŁ ISTOTNĄ CZĘŚCIĄ MOJEGO ŻYCIA, DLATEGO DO DZISIAJ JEST OBECNY W MOJEJ TWÓRCZOŚCI. CHCĘ POSTAWIĆ MU POMNIK I PRZYBLIŻAĆ JEGO POSTAĆ KOLEJNYM POKOLENIOM

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz