SUKCES PO POZNAŃSKU 4/2026

| KWIECIEŃ 2026 NA OKŁADCE | 15 np. podologia, trychologia i trychoterapia, psychodietetyka, dietetyka kliniczna i dietetyka sportowa. Do tego posiadamy w ofercie kilka kierunków studiów podyplomowych. Od lat to kosmetologia cieszy się największym zainteresowaniem. Studia zaczynają u nas zarówno osoby świeżo po maturze, jak również i takie, które od wielu lat prowadzą własne gabinety kosmetyczne i czują potrzebę dokształcenia się, zdobycia podstaw teoretycznych, jak i zdobycia tytułu kosmetologa. Często na 1. roku pojawiają się też osoby, które pragną się po prostu przebranżowić i podążać za swoimi pasjami – niezależnie od wieku. Ale wraz z wyzwaniami wynikającymi ze współczesnego stylu życia kierunkiem niezwykle dynamicznie się rozwijającym jest dietetyka, na którą mamy coraz więcej kandydatów. W jakim kierunku chcecie rozwijać uczelnię w najbliższych latach? BO: Naszym naturalnym kierunkiem jest dalsze wzmacnianie tego, co od początku było fundamentem uczelni – jakości i praktyczności kształcenia, ale w bardzo nowoczesnym wydaniu. Chcemy rozwijać uczelnię jako miejsce, które nie tylko odpowiada na potrzeby rynku, ale realnie je wyprzedza. Dlatego inwestujemy zarówno w infrastrukturę, jak i w rozwój programów studiów, które łączą wiedzę medyczną, technologiczną i praktykę pracy z klientem. Zależy nam, aby nasi absolwenci byli nie tylko dobrze przygotowani do zawodu, ale też świadomi, odpowiedzialni i gotowi na dynamiczne zmiany w branży. Branża beauty i zdrowia w ostatnich latach bardzo się zmieniła. Jak uczelnia sobie z tym radzi? BO: Branża beauty bardzo się profesjonalizuje – dziś to już nie tylko estetyka, ale przede wszystkim wiedza, bezpieczeństwo i świadome podejście do pracy z drugim człowiekiem. Widzimy ogromny wzrost znaczenia interdyscyplinarności – kosmetologia coraz częściej łączy się z dietetyką, profilaktyką zdrowia czy elementami medycyny. Dlatego naszą odpowiedzią jest edukacja, która nie zamyka studentów w jednej specjalizacji, tylko uczy ich patrzenia szerzej. Duży nacisk kładziemy na praktykę, pracę na realnych przypadkach oraz rozwijanie kompetencji, które będą aktualne także za kilka lat, nie tylko „tu i teraz”. Dziś nie wystarczy nauczyć zawodu. Trzeba przygotować człowieka do odpowiedzialnej pracy z drugim człowiekiem – i to jest nasza rola. AG: To prawda, zmiany są ogromne. Pojawiają się nowe technologie, nowe urządzenia, nowe zabiegi. Naszym zadaniem jest nie tylko nadążać, ale często być o krok do przodu. Uczyć studentów jeszcze zanim te rozwiązania na dobre pojawią się w gabinetach. To wymaga ciągłego rozwoju – od kadry, od całej szkoły. Ale właśnie to sprawia, że ta praca jest tak ciekawa. Pani Anielo, obroniła Pani tytuł magistra w wieku 81 lat. Jak to możliwe? AG: Tak, to prawda. Niestety w młodości nie mogłam normalnie studiować ze względu na chore serce i drugą grupę inwalidzką – w tamtych czasach zgodnie z zarządzeniami prawnymi nie byłam „zdolna do studiowania”. Jednak w rzeczywistości – studiowałam przez całe życie, samodzielnie uczyłam się od pionierów kosmetologii, z pierwszych wydanych w Polsce podręczników oraz na krajowych i zagranicznych sympozjach. Moimi mentorami byli Irena Rudowska oraz profesor Henryk Mierzecki. Moja praca magisterska była niejako podsumowaniem całego dorobku zawodowego, napisałam ją na temat zmian w programach nauczania na kierunku kosmetologia na przestrzeni lat. Nie miałam obowiązku tego robić, bo w tym wieku nikt już niczego ode mnie nie wymagał, a jednak chciałam się tego podjąć. Niezależnie od tego, ile masz lat, jeśli naprawdę kochasz to, co robisz, to znajdziesz siłę, by działać i rozwijać się dalej. Czy ma Pani dziś poczucie, że ta wieloletnia praca przyniosła efekty? AG: Tak, zdecydowanie. To ogromna satysfakcja. Widzę to wszędzie – w ludziach, których spotykam, w absolwentkach i absolwentach, którzy robią kariery, ale też w świadomości społecznej, która przez te lata bardzo się zmieniła. Mam poczucie, że dołożyłam swoją cegiełkę do tego, jak dziś wygląda ta branża w Polsce. wszuie.pl www.instagram.com/wszuie www.instagram.com/aniela.goc Rok 1990, Pani Aniela Goc z trzyletnią wnuczką Bogusławą Oźmińską

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz