| KWIECIEŃ 2026 WARTE POZNANIA | 19 Z ZIEMI SZKOCKIEJ DO POLSKI Profesor Edward Taylor (1884–1964), twórca poznańskiej szkoły ekonomicznej, pochodził z rodziny o szkockich korzeniach. O losach swoich antenatów pisał w książce „Historia rodziny Taylorów w Polsce” z 1933 roku, wywodząc ich od Johna Taylora, szkockiego emigranta, który w XVII wieku osiadł w Rzeczypospolitej. W połowie XIX wieku przodkowie profesora zamieszkali w Kielcach. Byli już wówczas w pełni spolonizowani, czego wyrazem był ich udział w kolejnych polskich powstaniach narodowych. To właśnie w Kielcach, 26 września 1884 roku, w rodzinie szanowanego prawnika i działacza narodowego Stanisława Taylora oraz jego żony Marii z Różyckich, urodził się Edward Robert Edmund Taylor. Jako uczeń kieleckiego gimnazjum zaangażował się w konspiracyjną działalność niepodległościową. Wspominał po latach, że związał się z organizacją o charakterze narodowym, bo idee socjalistyczne nie pociągały go nawet w młodości. Jego zainteresowania naukowe były bardzo szerokie – najpierw fascynowała go chemia, później historia literatury, a na Uniwersytecie Jagiellońskim studiował filozofię i nauki przyrodnicze, które po trzech semestrach porzucił dla prawa, na którym uzyskał magisterium oraz doktorat. Po studiach zatrudniony został w administracji galicyjskiej, gdzie pracował w Biurze Patronatu Spółek Oszczędności i Pożyczek przy Wydziale Krajowym, czyli rządzie autonomicznej Galicji we Lwowie. Instytucja ta nadzorowała spółdzielcze kasy oszczędnościowo-pożyczkowe, pomagała zakładać spółdzielnie kredytowe, sprawowała nad nimi kontrolę finansową, szkoliła działaczy oraz organizowała system kredytu dla chłopów i drobnych rzemieślników. Twórcą i dyrektorem tej instytucji był Franciszek Stefczyk, który skierował zainteresowania naukowe Taylora ku idei spółdzielczości, czego zwieńczeniem była habilitacja uzyskana w 1917 roku. Wszystko wskazywało na to, że kariera naukowa młodego badacza nabierze rozpędu, okazało się jednak, że naukowcowi z Kielc trudno uzyskać katedrę profesorską w Krakowie. To, czego nie mógł osiągnąć na Uniwersytecie Jagiellońskim, zaproponowano mu na tworzonej w Poznaniu Wszechnicy Piastowskiej. POZNAŃSKA SZKOŁA EKONOMII Profesor Edward Taylor zaliczany jest do grona założycieli Uniwersytetu Poznańskiego, o czym przypomina tablica w Collegium Minus. Nad Wartą pojawił się w 1919 roku, obejmując stanowisko profesora nadzwyczajnego ekonomiki i prawa skarbowego na Wydziale Prawno-Ekonomicznym. Poznań okazał się miastem, które doskonale odpowiadało jego temperamentowi naukowemu i dydaktycznemu. Trudno wymienić wszystkie inicjatywy i działania, jakie podejmował w okresie międzywojennym. Prowadził wykłady z kilkunastu przedmiotów, opublikował kilkaset prac naukowych, stworzył uniwersyteckie Studium Ekonomiczne, współtworzył Wyższą Szkołę Handlową, uruchomił serię wydawniczą „Poznańskie Prace Ekonomiczne”, a przede wszystkim stworzył poznańską szkołę ekonomiczną i wychował kilka pokoleń naukowców, przedsiębiorców oraz urzędników państwowych. We wrześniu 1939 roku Niemcy uwięzili profesora Taylora wraz z innymi poznańskimi profesorami, a następnie wysiedlili go do Generalnego Gubernatorstwa. Po wojnie powrócił do Poznania, ale na uczelni, gdzie najważniejszym przedmiotem stawała się ekonomia socjalistyczna, nie było miejsca dla uczonego popierającego wolność gospodarczą i własność prywatną. W 1949 roku został usunięty z uniwersytetu, który trzydzieści lat wcześniej organizował. Na katedrę powrócił dopiero po październikowej odwilży w 1956 roku. Zmarł 9 sierpnia 1964 roku i został pochowany na cmentarzu junikowskim w Poznaniu. PATRON POZNAŃSKIEJ EKONOMII W 1986 roku, w trzydziestą rocznicę śmierci profesora, uliczce łączącej aleję Niepodległości z ulicą Kościuszki, biegnącej wzdłuż gmachu Akademii Ekonomicznej, nadano imię Edwarda Taylora. Najważniejsze upamiętnienie nastąpiło jednak w 2011 roku, gdy w ramach obchodów 85-lecia Uniwersytetu Ekonomicznego profesor Taylor pojawił się na jednym z dwóch postumentów flankujących wejście do jego siedziby. Artysta Wiesław Koronowski zadbał o komfort profesora i usadził go w wygodnym fotelu. Profesor wygląda, jakby zrobił sobie krótką przerwę między wykładami i wyszedł na chwilę przed budynek zobaczyć, czy studenci się nie spóźniają. Prawe przedramię oparł na podłokietniku, a lewą rękę nonszalancko zwiesił, trzymając w dłoni tom „Wstępu do historii ekonomiki”, którego był autorem. Twarz naukowca jest zamyślona, ale zarazem lekko uśmiechnięta – bije z niej pogodna dostojność. I można odnieść wrażenie, że profesor Taylor siedzi tam nie tylko jako pomnik, ale trochę jak strażnik poznańskiej ekonomii. Patrzy na kolejne pokolenia studentów wchodzących po schodach uczelni i pilnuje, żeby w Poznaniu wciąż liczono, oszczędzano, inwestowano i pracowano – tak jak działa się tutaj od stuleci. z
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz