SUKCES PO POZNAŃSKU 4/2026

| KWIECIEŃ 2026 72 | SPORT WODA W ŻYŁACH Kacper Majchrzak to w sporcie marka sama w sobie. Trzy igrzyska olimpijskie, rekord świata, wojskowy dryl i lojalność, która w dzisiejszych czasach jest towarem deficytowym. Poznański pływak, który w basenie spędził niemal całe życie, nie osiadł jednak na laurach. Gdy w klasycznym pływaniu poczuł monotonię, rzucił się na głęboką wodę ratownictwa sportowego. Dziś holuje 40-kilogramowe manekiny, śrubuje rekordy na The World Games i uczy swojego kilkumiesięcznego syna, że woda to nie tylko żywioł, ale przede wszystkim dom. ROZMAWIA: JULIUSZ PODOLSKI I ZDJĘCIA: MICHALINA WARULIK Można o Panu powiedzieć, że jest Pan urodzonym olimpijczykiem: trzy starty na igrzyskach olimpijskich, uniwersjada, światowe wojskowe igrzyska sportowe i The World Games, czyli Igrzyska Sportów Nieolimpijskich. Kacper Majchrzak: Faktycznie, jak się to wszystko wymieni jednym tchem, to brzmi to dość potężnie. Na samej uniwersjadzie byłem dwa razy, bo akurat wtedy przepisy i moja forma na to pozwalały. Do tego dochodzą mistrzostwa świata, i to w dwóch różnych wydaniach – w pływaniu klasycznym oraz w ratownictwie wodnym. Tych imprez na moim koncie jest naprawdę sporo i każda z nich miała swój unikalny ciężar gatunkowy. Bardzo się cieszę, że udało mi się wypracować taki dorobek, ale, co ważniejsze, że cały czas mam w sobie tę iskrę, by walczyć z najlepszymi na świecie. Czy jestem urodzonym olim-

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz