SUKCES PO POZNAŃSKU 7-8/2022

| 73 | LIPIEC/SIERPIEŃ 2022 dzielnicy Naviglio zwanej Małą Wenecją. Znajdują się tu urokliwe kanały otoczone z obydwu stron bulwarami i ka- mieniczkami. Największy z kanałów to Naviglio Grande. Wprzeszłości kanały służyły do transportowania towarów i zaopatrzenia Mediolanu w wodę. Dzisiaj to bardzo po- pularne miejsce z uroczymi restauracjami, kawiarenkami i klubami nocnymi. Miejsce to zaczyna tętnić życiem wie- czorami, chociaż i za dnia, szczególnie w niedziele, można trafić tu na gigantyczny pchli targ. Podobno spotykają się tutaj projektanci mody, lokalni malarze, artyści czy sym- patycy miasta. Miejsce to koniecznie trzeba odwiedzić i rozsmakować się w tutejszej kuchni. PANETTONE – PRZYSMAK, BEZ KTÓREGO NIE BYŁOBY BOŻEGO NARODZENIA A skoro już o kuchni mowa... Podobno kuchnia lom- bardzka nie zachwyca i nie jest tak obfita i bogata jak w innych regionach Włoch. Ale nic bardziej mylnego. Lombardczycy z dumą pielęgnują swoje bogate tradycje kulinarne, które cechują dania wyszukane i pełne wyra- finowanych smaków. Ze względu na swoją lokalizację, mediolańskie przysmaki to połączenie wpływów francu- skich, austriackich czy niemieckich. Co ciekawe, tutejsze potrawy wcale nie są oparte na makaronie. W Medio- lanie, jak i całej Lombardii, na stołach nie króluje pasta tylko ryż. Podaje się go zarówno do zup, jak i przyrzą- dza aromatyczne risotto. Najbardziej popularną wersją jest risotto alla milanese, niezwykle aksamitne, złociste, z dodatkiem białego wina i najdroższej przyprawy świata – szafranu. To kulinarny symbol regionu, danie iście królewskie, które rozpływa się w ustach. Podawane jest samodzielnie lub z ossobuco. Przyrządza je się z pokro- jonej na plastry giczy cielęcej, którą obsmaża się na ma- śle, a potem dusi w białym winie po dodaniu pomidorów, czosnku i cebuli. Ossobuco polewa się specjalnym sosem gremolata, ale najbardziej specyficznym dodatkiem jest szpik wydobyty wykałaczką z kości użytych do gotowania potrawy. Mieszkańcy Lombardii lubują się też w mięsach, głównie smażonych, a najlepszym tego przykładem jest Cotoletta alla milanese. Na pierwszy rzut oka przypomina naszego rodzimego schabowego. To cienki płat cielęciny panierowany w tartej bułce i parmezanie. Podobieństw do kuchni polskiej jest więcej, a miłośnicy bigosu na pewno powinni skosztować cassoeula, czyli zestawu mięs ze spe- cjalną odmianą kapusty. Lombardia to także ryby, głównie słodkowodne oraz tak bliskie Wielkopolanom szparagi. Jada się je tutaj najczęściej z masłem, czasami z truflami, a w wersji alla milanese serwowanę są z jajkiem sadzo- nym, masłem i parmezanem. Nie można zapomnieć też o polencie, tutejszych wędlinach i serach. To właśnie z Lombardii pochodzi lekko pikantna gorgonzola czy kre- mowe mascarpone, bez którego trudno wyobrazić sobie klasyczne tiramisu. Godny uwagi jest też taleggio, łagodny i aromatyczny ser, doskonały do polenty, oraz Grana Pa- dano porównywany w smaku do parmezanu. No i na ko- niec coś słodkiego. Tu także Lombardczycy mają się czym pochwalić, a świat powinien być im dozgonnie wdzięczny. Bo to przecież z tego regionu pochodzi jedna z najbardziej znanych i popularnych świątecznych babek, bez której wielu nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia. To oczywiście drożdżowa Panettone. Nie można zapomnieć też o Colombie, czyli babce wielkanocnej i o torrone, czyli włoskim nugacie, który w pobliskiej Cremonie wyrabiany jest podobno już od XV wieku. A do tego wszystkiego kie- liszek grappy albo musujące lambrusco lub Campari... No i czego chcieć więcej. z W PODRÓŻY

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz