SUKCES PO POZNAŃSKU 9/2021

106 | Z KULTURĄ | WRZESIEŃ 2021 z którymzderzaliśmy się na co dzień: profesorowie, wykła- dowcy. Profesor Kopczyński, Kuczma czyWróblewski, którzy opowiadali o szkole sprzed 50 lat. Mieliśmy takiego profesora Jacka Pugeta, niezwykle znanego rzeźbiarza, postać niepraw- dopodobnie barwną, rozrywkową, wielkiego intelektualistę. Nasiąkaliśmy językiem, sposobemwidzenia świata, rozwiązy- wania problemów.W jakiś sposóbwszyscy byliśmy formowa- ni, amoże – coważniejsze – formowaliśmy się. Ta szkoła daje nieprawdopodobnie wielemożliwości, jest jedyną uczelnią wPolsce, gdzie niema zamkniętych bramek pomiędzy wydzia- łami, gdzie każdymoże zapisać się formalnie lub nieformalnie do każdej pracowni i uczestniczyć w zajęciach. Unas chciało i chce się iść na wykład i nikogo nie trzeba do tego zmuszać. Wychodząc z dyplomem, miało się i ma nadal bagaż potencja- łu świadomości. Dbamy o to, by ten aspekt wciąż był filarem naszej szkoły. I jest tak faktycznie? Liczby pokazują samą prawdę. Jesteśmy jedyni wśród uczelni plastycznych w Polsce, którzy mają 8 osób na jedno miejsce. To pokazuje, że nasza filozofia otwartości, dawania szans, wyboru, otwierania świadomości, ma sens i rację bytu i nie jest to zjawisko nieaktualne. Istotne jest też to, aby zmiana pokoleń nadążała za zmianą mentalności ludzi XXI wieku, żebyśmy rozmawiali ze studentami na szerokiej platformie porozumienia. Dla mnie istotny jest każdy członek społecz- ności akademickiej, z emerytami włącznie, których zaprasza- my na spotkania, wykłady i konsultacje ze studentami. Czy jest kierunek, który cieszy się szczególną popularnością? Różnie, zależy, na co jest moda w danym sezonie. Jest jednak kierunek, który od lat, bez względu na trendy, cieszy się sporym zainteresowaniem i jest nim grafika oraz grafika projektowa. Zawsze modna była i jest architektura wnętrz, fotografia, animacja. Dużą siłę u nas stanowi rzeźba – trudny, tradycyjny kierunek, który wymaga tego, aby się nadźwigać i ubrudzić, co dzisiaj raczej nie jest popularne. Co ciekawe, nasza poznańska rzeźba stoi najwyżej, jeśli chodzi o zainte- resowanie w Polsce. Otwartość wmyśleniu, gdzie realizuje się prace od tradycyjnych technik po performance, jest niezwykle zaskakująca. To powoduje, że dla współczesnego absolwenta liceum te rzeczy mogą być ciekawe. Większość osób, które aplikują na te studia, ma sporo w rękach i w gło- wie, chociaż z naciskiemna „w głowie”. Czy pandemia miała wpływ na wybór kierunków studiów? Chyba nie. Na pewno miała wpływ na formę, ponieważ mło- dzi ludzie są mniej odporni psychicznie na tego typu sytuacje. Nasza opieka psychologiczna musiała zwiększyć obroty dwu- krotnie. Jest to niezwykle ważne, potrzebne i trzeba o tym mówić. Wydaje mi się też, że tematyka się zmieniła. Budowa- nie treści problemu i sposób jego wyrażania uległy zmianie. Dla nas czas pandemii jest dość trudnym czasem. Tak jak wykładmożna zrobić online i nie ma z tymproblemu, to aktywności artystyczne w pracowniach już nie są możliwe online. Musieliśmy odpowiednio wszystko zorganizować. Szkołę mieliśmy czynną od godziny 7 do późnych godzin nocnych. Wydaje mi się, że zdaliśmy ten egzamin, choć była to trudna droga. Dużo też straciliśmy finansowo. A Pan? Pewnie trudno było i wciąż jest złapać oddech. Śmiałem się, kiedy dzwonili do mnie ludzie i mówili, że skoro mam teraz więcej czasu, to mogę zrobić to i tamto. Pandemia zafundowała mi dużo więcej pracy. Myślę sobie, że każde zdarzenie coś ze sobą niesie – zarówno złego, jak i dobrego. Pandemia pokazała nam różne obszary działań, aktywności i sposobu pracy, których wcześniej byśmy nie przeprowadzili. Mówi się, że pandemia przyspieszyła postęp technologiczny. Przyspieszyła akceptację i adaptację do technologii, z której nie korzystaliśmy, bo nie widzieliśmy konieczności. Czło- wiek, jak nie musi czegoś robić, to tego zwyczajnie nie robi. Uważam, że wielką stratą byłoby teraz przełączyć się na tzw. normalność. Ten świat już nigdy nie będzie taki sam i trzeba sobie to uświadomić i zatrzymać te rzeczy, które posłużą nam przez lata. Budujemy inne platformy komunikacji, widzenia świata i relacji między ludźmi. Dzięki temumamy możliwość rozmawiać z wielkimi ludźmi z całego świata –mam tu na myśli wykłady online wybitnych specjalistów ze Stanów lub Niemiec, których nie bylibyśmy w stanie sprowadzić do nas w tradycyjnej formie. Napisał Pan na swoimFacebooku: „Chcę pracować z wami w przyjaznej, szczerej i sympatycznej atmosferze”. No tak, tak właśnie napisałem. Zależy mi na tym, żeby mówić prawdę, bo nie ma nic ważniejszego niż jednolity przekaz. Chcę, żebyśmy wiedzieli, po co tutaj jesteśmy i jaki jest nasz cel. Jeśli wszyscy pracujemy z pewną powagą i rzetelnie, to mamy komfort spokoju i nie musimy niczego udawać. Szanujemy się i rozmawiamy merytorycznie, a po pracy możemy iść na kawę. I takie było podłoże tych słów. Z pełną świadomością muszę powiedzieć, że zajęło nam trochę czasu, aby wypracować taki model pracy i współpracy. I udało się! Załoga jest profesjonalna, wie co robić i robi to doskonale. Spędzamy ze sobą mnóstwo czasu i jasne nastawienie na pro- fesjonalizm i rzetelną pracę, a co za tym idzie – dobre relacje i sympatyczna atmosfera w takim rozumieniu, są niezwykle istotne. Bardzo szanuję swój zespół, cieszę się, że mam takich współpracowników, z radością chodzę na spotkania po wydziałach i nie udaję, kiedy dziękuję i gratuluję. Tak, mam satysfakcję! z

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz