SUKCES PO POZNAŃSKU 9/2021

MOIM ZDANIEM | 9 | WRZESIEŃ 2021 CZAS PRÓBY Za mną pierwszy, pełny rok akademicki w roli rektora UAM. Rektory - jak chcą niektórzy, rektorki - jak mówi większość i rektoressy - jak sympatycznie nazwał mnie jeden z dziennikarzy. Jeszcze dobrze pamiętam ten ubiegłoroczny, letni dzień, nomen omen 29. czerwca - dzień imienin miasta, mojego miasta. Gratulacje, zdjęcia, wywiady, nagłówki „pierwsza kobieta rektorem uniwersytetu w Poznaniu”. Czy się bałam, czy się zastanawiałam jak podołam? Oczywiście, brak obaw świadczyłby o braku wyobraźni… TEKST: PROF. DR HAB. BOGUMIŁA KANIEWSKA, REKTOR UNIWERSYTETU IM. ADAMA MICKIEWICZA W POZNANIU ZDJĘCIE: ADRIAN WYKROTA W iedziałam jednak, że mogę liczyć na pomoc mojego poprzednika w rektorskim fotelu prof. Andrzeja Lesickiego, że pomaga mi wspaniały, oddany uczelni zespół prorektorski, że mam wokół siebie kompetentnych i doświadczonych współpra- cowników. A jednak ten pierwszy rok przekroczył granice mojej wyobraźni… Przyszedł 1 października, nadchodziła druga fala pan- demii, zdalna inauguracja i zdalne zarządzanie wieloty- sięczną, zróżnicowaną społecznością. Nie było wzorców, nikt nie wiedział jak to robić w tych trudnych warunkach. Troska o zdrowie bliskich, pracowników UAM, studen- tów, mieszała się ze zmęczeniem i dziesiątkami godzin spędzonych przed komputerem, przełączania się z jednego spotkania na drugie. Tak jak wszystkich, tak i mnie dopa- dła suma wszystkich strachów, ale przecież otaczali mnie ludzie, którzy we mnie wierzyli, obdarzyli zaufaniem, za których jestem odpowiedzialna. To był i jest powód do satysfakcji i dodaje pewności siebie. To był czas próby…W kampanii wyborczej starałam się nie wykorzystywać jako argumentu kwestii płci. Jestem zdania, że nie powinny tu odgrywać roli żadne parytety, poczucie sprawiedliwości społecznej czy historycznej, liczą się tylko: kompetencje, program i mandat zaufania od społeczności akademickiej. Wminionym roku los powiedział „sprawdzam”. A ja zawsze lubiłam wyzwania, byłam ambitna i praca była dla mnie bardzo ważna, choć rozpoczynając ją na uniwersytecie, myślałam raczej o ka- rierze wyłącznie naukowej. Rok akademicki zakończyliśmy bez przeszkód, mogę więc powiedzieć, że się udało. To, czy zdalna nauka się sprawdziła, co sądzą o tym naukowcy i studenci (a opinie są tu podzielone), to zupełnie inna sprawa. Organizacyjnie da- liśmy radę i to sukces zespołu, którym kieruję. Oczywiście, w tych warunkach zabrakło czasu i sił na realizację wszyst- kich planów i obietnic wyborczych. Jednak kamień węgielny pod nowy akademik na Morasku został wmurowany. Trwają też prace nad stworzeniem federacji Uniwersytet Poznański. Ten projekt wymaga wielu uzgodnień, wszyscy zdajemy sobie sprawę, że taka współpraca może przynieść korzyści każdej uczelni i całemu poznańskiemu środowisku akademickiemu, ale ... diabeł tkwi w szczegółach. Wbrew pozorom zdalna praca sprzyjała budowie wirtualnego kam- pusu uniwersyteckiego wraz z partnerami z konsorcjum EPICUR, czyli rozwojowi UAM jako uniwersytetu europej- skiego. Udało się także zwiększyć liczbę inicjatyw w ramach Inicjatywy Doskonałości - Uczelni Badawczej, choć musieli- śmy wstrzymać mobilność międzynarodową. To był trudny rok nie tylko z powodu pandemii. UAM nie jest samotną wyspą i nie omija nas polaryzacja sceny politycznej i obniżenie standardów kultury politycznej w kraju. Obserwuję to z niesmakiem, a momenty, w któ- rych sama staję się obiektem niewybrednych ataków – a jest ich wiele – bardzo bolą. Robię jednak swoje, starając się, by nasz znakomity Uniwersytet rozwijał się dynamicz- nie i wierząc, że nie zawiodę tych, którzy składając mi gratulacje mówili: „w końcu kobieta”. z W MINIONYM ROKU LOS POWIEDZIAŁ „SPRAWDZAM”. A JA ZAWSZE LUBIŁAM WYZWANIA

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz