SUKCES PO POZNAŃSKU - 11/2020

sukces po poznańsku | LISTOPAD 2020 70 | z sukcesem Aquaman z sąsiedztwa Jest bardziej podobny do amerykańskiego aktora Jasona Momoi niż do własnego brata bliźniaka. Piotr Czechowski był trenerem personalnym, animatorem fitness, a obecnie zajmuje się modelingiem. Sam przyznaje, że wiele rzeczy, które mu się w życiu przytrafiły, to szczęśliwy splot okoliczności. Jak choćby to, że zapuścił włosy, brodę i okazało się, że wygląda zupełnie jak Aquaman… ROZMAWIA: Anna Skoczek | ZDJĘCIA: Edo Saputra S potkaliśmy się w kawiarni w samym centrum mia- sta. Piotr, który był na miejscu chwilę przede mną, siedział już przy stoliku i zdecydowanie zwracał na siebie uwagę. W końcu niezbyt często w Poznaniu można zobaczyć Aquamana. Nawet jeśli jest to superbohater w cywilu… Masz długie, ciemne, kręcone włosy… Takie, jakie zawsze chciałam mieć. Co robisz, żeby tak wyglądały? Piotr Czechowski: No właśnie nic. To jest mój naturalny kolor, który trochę zmienił się po moim pobycie w Hiszpa- nii. Jednak jedenaście miesięcy na wyspach, gdzie prawie non stop świeci słońce, robi swoje. Włosy mi się rozjaśniły, nawet zrobiły mi się pasemka. Wszyscy myśleli, że sobie je farbowałem, ale nie. Kolor mam po Hiszpanii, kręcone włosy mam po tacie i naprawdę nie robię z nimi wiele. Od momentu kiedy je zapuszczam, podcinałem je tylko raz… Jak się czujesz z tym, że jesteś teraz na fali? Wszystko, co teraz dzieje się wokół mnie, traktuję jak moment przejściowy. Sam jeszcze nie jestem w stanie stwierdzić, do czego to prowadzi. Czyli nie jest to dla Ciebie żaden przełom? Byłem w telewizji, różne osoby zaczęły się mną intere- sować, ale nic więcej się w moim życiu nie zmieniło. No może oprócz tej rozmowy, która jest dla mnie sporym zaskoczeniem (śmiech). To jaki moment w Twoim życiu był przełomowy? Pierwszym takim momentem był rok 2017. Razem z moim przyjacielem wyruszyliśmy w spontaniczną podróż do Tajlandii. Byłem świeżo po rozstaniu i po- stanowiłem sobie, że chciałbym w życiu spróbować wszystkiego, niczego sobie nie odmawiać. Wiedziałem już wtedy, że nie chcę życia przetrwać, tylko chcę je przeżyć najlepiej, jak to możliwe. W trakcie tej wyprawy zakochałem się w podróżowaniu. Wyjazd zrobił na mnie ogromne wrażenie. No i po powrocie postanowiłem, że zapuszczę włosy… Czyli to nie był przypadek. Nie, ale jak już podjąłem tę decyzję, to okazała się ona bardzo wygodna. Nie musiałem chodzić co dwa tygo- dnie do fryzjera i martwić się o to, co dzieje się na mojej głowie. Poza tym od kilku lat, czasem bardziej, czasem mniej świadomie, zwracam uwagę na to, żeby się wyróż- niać. Po prostu nie lubię wyglądać i zachowywać się jak wszyscy. Wynika to częściowo z mojego charakteru, ale przede wszystkim z tego, że od małego do 18 roku życia byłem cały czas ze swoim bratem bliźniakiem. Jest Was dwóch? Nie jesteśmy do siebie podobni. Brat jest ode mnie starszy o dwie minuty. Niby to tylko moment, ale zawsze czułem się przy nim jak ten młodszy brat. Zawsze cho- dziliśmy do jednej klasy, mieliśmy tych samych kumpli. Brat był duszą towarzystwa, a ja byłem jego wycofanym

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz