SUKCES PO POZNAŃSKU - 11/2020

SMACZNEGO | 79 sukces PO POZNAŃSKU | LISTOPAD 2020 Zacznijmy naszą rozmowę od spraw bieżących. Jakub Kasprzak, który właśnie wrócił z euro - pejskich eliminacji Bocuse d’Or w Tallinie, czyli najbardziej prestiżowego konkursu na świecie dla braci kucharskiej, był Twoim partnerem w Kulinar - nym Pucharze Polski. Ty od pewnego czasu skupiłeś się na codziennej pracy szefa kuchni. Nie żałujesz trochę tej adrenaliny, tego blasku sławy? Jakub Ignyś: Znalezienie się w gronie uczestników Kulinarnego Pucharu Polski od zawsze było moim ma- rzeniem. Jednak jak to z marzeniami bywa, one same się nie spełniają, trzeba na nie zapracować. Tak też było w moim przypadku. Kiedy startowałem w Wiel- kopolskim Kucharzu Roku, czyli eliminacjach do KPP, miałem bardzo dobrych zastępców, którym bez obaw mogłem zostawić kuchnię. Wziąłem wówczas tydzień urlopu i skupiłem się na przygotowaniach, które zaowocowały awansem do wymarzonego konkursu. Kiedy natomiast szykowałem się do KPP, nie miałem już takiego komfortu. Pracowałem jako szef kuchni, miałem sporo codziennych obowiązków oraz wiele zo- bowiązań zawodowych, które trudno było mi pogodzić z przygotowaniami do konkursu. Poza czasem brako- wało mi przede wszystkim tzw. spokojnej głowy, która pozwoliłaby mi na walkę o zwycięstwo. Nie oznacza to jednak, że żałuję tamtych doświadczeń, czy że zrezy- gnowałem całkowicie z udziału w konkursach. Nadal wzbudzają one we mnie wiele emocji – zwłaszcza te, w których udział bierze młodzież, którą mam pod swoją kulinarną opieką. To właśnie im opowiadam o swoich mniej lub bardziej udanych doświadczeniach, podpowiadam, na co zwrócić uwagę, a czego unikać oraz co zrobić, aby eliminacje zakończyły się sukcesem. Kilka dni temu mój praktykant Ad- rian Hałas wygrał konkurs kulinarny w Szkole Gastronomicznej na ul. Podkomorskiej. To dla mnie niesa- mowita radość! Mam nadzieję, że oni będą się cieszyć tak samo, kiedy to ja Droga na skróty nigdy nie jest ciekawa. Warto stawiać sobie wyzwania i te realne, i te mniej realne. Małe projekty nie pozwalają rozwinąć skrzydeł, a najważniejsza w życiu kucharza jest pasja do gotowania. O tym wszystkim opowiada Jakub Ignyś , Executive Chef Sheraton Poznań Hotel i Restauracji RYNEK. ROZMAWIA: JULIUSZ PODOLSKI | ZDJĘCIA: ARCHIWUM znów stanę w kulinarne szranki. Bo nie ukrywam, nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa! Niech tylko świat się trochę uspokoi… Patrząc na Twoją karierę zawodową, można by Cię wrzucić w szufladkę – kucharz hotelo - wy: Hotel Meridian, Zamek w Lublińcu, Hotel Campanile, Hotel Andersia, Hotel Puro, teraz Hotel Sheraton. Co takiego jest w tym, że lubisz i dobrze się czujesz w tego typu obiektach, a nie jest to łatwy kawałek chleba. Żywym przykładem moich preferencji był „Magazyn”, w którym miałem okazję szefować, a teraz utrzymuję znakomity kontakt z właścicielem, Łukaszem Świr- skim. Byłem bardzo zadowolony z pracy w tym miejscu i z tworzenia nowego oblicza „Magazynu”, ale szybko zacząłem się tam dusić. Potrzebuję dużych wyzwań, dużych przestrzeni – tylko tam mogę działać i roz- wijać się. Fascynuje mnie możliwość opanowywania i prowadzenia całego obiektu, odkrywania tajemnic związanych z hotelarstwem, wchodzenia w strukturę oraz bycia jej częścią. Bardzo lubię to, że szef kuchni w Hotelu Sheraton musi łączyć w sobie wiele funkcji. Są dni, kiedy zamieniam się w jednoosobowy dział HR. Prowadzę trudne rozmowy z pracownikami, staram się rozstrzygać spory, próbuję z grupą dwudziestu całkowicie różnych kucharzy zbudować zgrany team. Czasami jestem specjalistą ds. sprze- daży – przygotowuję oferty cenowe na branżowe konferencje, dobieram dania do pakietów turystycznych czy komponuję specjalne menu dla grupy sportowców. Innym razem jestem do- radcą General Managera – planujemy budżety na kolejne lata, analizujemy możliwości rozwoju oraz szukamy tych aspektów w funkcjonowaniu hotelu, które można poprawić. Nie- kiedy zdarza się i tak, że dołączam do marketingu – wymyślam dekoracje na sylwestra, tematy przewodnie imprez czy… potrawy nawiązujące wyglądem JAK TO Z MARZENIAMI BYWA, ONE SAME SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ, TRZEBA NA NIE ZAPRACOWAĆ. TAK TEŻ BYŁO W MOIM PRZYPADKU

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz