| GRUDZIEŃ 2025 poziom wyżej | 63 ściami. Każdego dnia do zespołu dołączają stażyści z WTZ-ów i innych placówek z terenu Poznania. Taka Mydlarnia to miejsce, które buduje relacje, motywuje, nawiązują się nowe przyjaźnie i rozwija kreatywność. Co praca tutaj daje osobom z niepełnosprawnością intelektualną – i Wam jako zespołowi? Zespół Takiej Mydlarni to osoby z niepełnosprawnością intelektualną, które każdego dnia poznają coś nowego nie tylko w pracy twórczej, lecz także w relacjach międzyludzkich, w poznawaniu siebie i swoich możliwości, w odnajdywaniu się w sytuacjach trudnych. Dla nas jest to ważna informacja, że jest to miejsce potrzebne i spełnia swoją misję społeczną. Prowadzenie przedsiębiorstwa społecznego to piękna, ale też wymagająca droga. Co w niej jest najtrudniejsze, a co daje największą satysfakcję? Na poziom trudności największy wpływ ma głównie aspekt formalny, ale samo tworzenie i realizacja wizji tego miejsca są znacznie łatwiejsze, niż zakładaliśmy. Samo stworzenie miejsca było działaniem pełnym wyzwań, niemogącym się ograniczać do standardowego myślenia, bo im bardziej zwariowany pomysł na wykonanie pewnych elementów, tym lepszy rezultat. Największą satysfakcję daje to, że powstało miejsce, gdzie doskonale łączy się pracę twórczą z poczuciem ważności oddziaływania na emocje i samopoczucie osób z niepełnosprawnościami. Jest to miejsce ważne w komunikowaniu społeczeństwu, że można skutecznie łączyć biznes z misją społeczną. Jak Pani widzi przyszłość Takiej Mydlarni za kilka lat? O czym Pani marzy dla tego miejsca i dla ludzi, którzy je tworzą? Marzę o tym, by Taka Mydlarnia w przyszłości pozostawała miejscem spotkań, tworzenia i dobrej atmosfery – liczniejsza w sensie osób, które będą z nami związane. By była znana w lokalnym środowisku jako miejsce tworzenia pięknych rzeczy, bo powstających z potrzeby serca i naładowanych pozytywnymi emocjami. Marzenia wolę nazywać celami, bo mam wtedy poczucie, że przechodzą w sferę działania, realizacji i są osiągalne. Zakładamy sobie cel społeczny, czyli chcielibyśmy poszerzyć działalność o dodatkowe dziedziny, a tym samym zwiększyć liczbę miejsc pracy dla osób z niepełnosprawnością intelektualną – to jednak się nie zrealizuje, jeśli nie osiągniemy sukcesu biznesowego. Marzeniem krótkoterminowym jest posiadanie tylu zamówień na warsztaty i nasze wyroby, by powstała potrzeba utworzenia kolejnego stanowiska pracy. Bardzo bym chciała, by scenariusz ten powtarzał się co kilka tygodni – bo tylko tak można zrealizować pozostałe najważniejsze cele, czyli społeczne. Czym poza inicjatywą Taka Mydlarnia zajmuje się Stowarzyszenie Na Tak? Stowarzyszenie to 36 lat działania, w wyniku którego prowadzimy: placówki oświatowe – przedszkole i szkołę, poradnię, miejsca rehabilitacji zawodowej, WTZ-ty, Środowiskowy Dom Pomocy, agencję pracy wspomaganej, placówki opiekuńcze – Dom Krótkiego Pobytu i Dom Rodzinny. Prowadzimy portal informacyjny PION.pl, w pełni poświęcony tematyce niepełnosprawności, oraz miejsce realizacji pasji artystycznych – Galerię Tak. Jest mnóstwo aktywności: grupy taneczne, grupa teatralna, odbywają się zajęcia z muzykoterapii, bębnów afrykańskich, mamy zajęcia sportowe: boccię, tenis stołowy, pływanie… 21 marca każdego roku jesteśmy obecni w centrum Poznania, bo tradycją stał się Marsz Na Tak – działanie związane z Dniem Zespołu Downa – uwrażliwiamy nasze społeczeństwo na potrzeby osób z zespołem Downa. Bieg Na Tak to coroczne działanie z hasłem „sport nie wyklucza” – jest jedną z nielicznych szans dla osób z niepełnosprawnościami na sprawdzenie się w sporcie. Często jest to spełnienie marzeń i zawodnicy docierają do nas na bieg z odległych części Wielkopolski. 8 grudnia odbędzie się koncert charytatywny, którego gościem specjalnym będzie Paweł Domagała. Zbieramy środki na otwarcie drugiego Rodzinnego Domu Pomocy – cel ważny, bo brakuje takich miejsc na mapie Poznania. z www.natak.pl
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz