| GRUDZIEŃ 2025 78 | sport PAULINA FRELICH MARIKA CHRZANOWSKAKASPRZYK JAKUB HOŁOSYNIUK JOANNA FIODOROW BEATA ORYLSTROIŃSKA Grzybowa musi być u Szymona Ziółkowskiego, mistrza olimpijskiego i świata w rzucie młotem, trenera wielokrotnego mistrza świata w rzucie młotem Pawła Fajdka: – W moim domu wigilijny must have to zupa grzybowa z podgrzybków, najlepiej z domowym makaronem, i... bigos. Spędzając miesiące na zgrupowaniach, w tym większość za granicą, tęsknię za polskimi zupami i daniami, które tylko w Polsce tak smakują! Fanką grzybowej jest także Paulina Frelich, m.in. mistrzyni świata w bikejoringu, sporcie zaprzęgowym, w którym pies biegnie, ciągnąc za sobą rower MTB: – Dla mnie wieczerza nie jest możliwa bez zupy grzybowej. Uwielbiam jej smak, który kojarzy mi się z lasem. Nie tylko sportowcy kochają grzybową, bo jej fanką, ba, także sama ją gotuje, jest dziennikarka sportowa Beata Oryl-Stroińska pracująca dla telewizji PTV3 i TVP Sport, redaktor naczelna „Sportowego Poznania”: – Na naszym rodzinnym wigilijnym stole jest zawsze 12 potraw, ale próbuję tylko kilku z nich. Nie jadam karpia, klusek z makiem, nie lubię też barszczu. Nie wyobrażam sobie jednak wigilijnej kolacji bez zupy grzybowej. Przygotowuję osobiście z przepisu naszych przyjaciół. Z porem, serkiem topionym i grzybami z rodzinnego grzybobrania. A do tego pyszne bułeczki własnej roboty. No i już zapachniało mi świętami! Pierogi z kapustą i grzybami Pierogi z grzybami i kapustą to jedna z najpopularniejszych wigilijnych potraw. Są podawane jako osobne danie, ale też jako dodatek do barszczu, zastępują wtedy subtelniejsze, mniejsze i delikatniejsze uszka. W niektórych domach podaje się je chrupiące odsmażone na patelni. Dla mnie najważniejsze, by w farszu było więcej grzybów niż kapusty i żeby nie były kwaśne… Pierogi są obowiązkowe dla Joanny Fiodorow, lekkoatletki specjalizującej się w rzucie młotem, finalistki igrzysk olimpijskich (Londyn 2012, Rio de Janeiro 2016, Tokio 2020), srebrnej medalistki mistrzostw świata, dwukrotnej brązowej medalistki mistrzostw Europy, a obecnie trenerki mistrza olimpijskiego w tej dyscyplinie, Wojciecha Nowickiego. Ją przepytaliśmy między jednym a drugim treningiem podczas obozu sportowego w Zakopanem: – Bez pierogów z kapustą i grzybami oraz łazankami na słodko z makiem nie ma wigilii – mówi Fiodorow. – Pierogi, bo kojarzą mi się z babcią, która robiła najlepsze pierogi na świecie. A łazanki na słodko z makiem, bo lubię słodkości i kiedyś prócz pierogów tylko to lubiłam jeść. Łazanki robiła też moja babcia Anastazja, chociaż zamieniała je i przygotowywała makaron taki, jak do rosołu i podawała go z makiem na słodko z dużą ilością bakalii. Jakub Hołosyniuk, reprezentant Polski w hokeju na trawie, też kocha pierogi: – Nie wyobrażam sobie świątecznego wieczoru bez pierogów – tych z kapustą i grzybami oraz ruskich. Pierogi z kapustą i grzybami to dla mnie kwintesencja bożonarodzeniowego smaku i wspólnie spędzonego czasu przy ich lepieniu. Jednak gdybym miał wskazać jedno danie, którego brak sprawiłby, że ten wieczór stałby się niekompletny, byłyby to pierogi ruskie. Kiedy byłem mały, podczas kolacji jadłem wyłącznie tę jedną wersję, przygotowywaną specjalnie dla mnie przez moją mamę. Co więcej, jadłem je w dość nietypowy sposób, bo na słodko: ze śmietaną i cukrem. Dziś, mimo że poznałem wiele innych smaków, wciąż wracam do tego dania. Przywołuje wspomnienia dzieciństwa i pierwszych, rodzinnych świąt. Ryba po grecku Marika Chrzanowska-Kasprzyk, florecistka, medalistka Pucharu Świata, olimpijka z Paryża, musi na stole mieć rybę po grecku. Choć nazwa może sugerować, że potrawa ma swoje korzenie w Grecji, w rzeczywistości jest to danie, które powstało w Polsce, łącząc różne wpływy kulinarne. Ryba po grecku zyskała popularność w okresie PRL-u, kiedy to stała się obowiązkowym elementem wigilijnego stołu. Nazwa wzięła się prawdopodobnie z połączenia składników kojarzonych z kuchnią śródziemnomorską, takich jak ryby i duszone w oliwie warzywa, a zwłaszcza od starego przepisu na „sos żydowski” na bazie marchwi, selera i pietruszki. Nie znam wielu osób, które tak podane ryby nie postawiłyby na stół wigilijny. Pani Marika wyznaje:
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz