OMEGA 1/2023

OMEGA 1 | 2023 29 GŁOS BRANŻY _ Zawód, posługa, funkcja – jak określa Pani swoją pracę? Tak naprawdę, każdy z mistrzów sam wyznacza sobie zakres, w jakim chce podjąć się tej profesji. Dla mnie to nie tylko zawód i funkcja, ale przede wszystkim posługa. Chcę służyć ludziom, aby uroczystość ostatniego pożegnania była elementem wieńczącym życiorys osoby zmarłej, która mocno wpisze się w pamięć żegnających ją. Mistrz, czyli konkurencja dla księży? Nieustannie słyszę te opinie czy zarzuty. Są bezza- sadne, ale rzeczywiście, kiedy jadę na ceremonię łączoną, czyli religijną z elementami świeckimi, spotykam się często z dużą niechęcią ze strony księży. Trzeba pamiętać, że moja posługa nie jest związana tylko z cmentarzem. Czasem pojawiam się w kościołach na mszach pogrzebowych, grając na instrumentach, czytając czytanie czy śpiewając psalm. To wola rodzin, którą dzięki moim umiejęt- nościom realizuję. Zgodnie z katechizmem kościoła katolickiego, ksiądz na kazaniu podczas mszy pogrzebowej powinien „unikać rodzaju literackiego polegają- cego na pochwalnej mowie pogrzebowej”. Praktyka w tym zakresie jest różna. Ludzie często dzielą się ze mną odczuciami, że pogrzeb religijny nie daje im tyle nadziei, ile by oczekiwali. Brakuje im nieraz słów dedykowanych osobie zmarłej. Z tego powodu zachęcam, aby po części religijnej, dalsze elementy pożegnania na cmentarzu były prowadzone przez mistrza ceremonii z położeniem akcentu na warto- ściowe wspomnienie o osobie zmarłej i koniecznym wygenerowaniu dobrego przesłania dla osób stoją- cych przy grobie. Takie połączenie ról wiąże się co prawda z większymi kosztami pokrycia ofiary dla księdza i honorarium dla mistrza, ale sprawia, że uroczystość jest bardziej pełna i wyjątkowa. Pani posługa jest głównie dla niewierzących? Z założenia jest tak, że oferta mistrzów kiero- wana jest do osób niewierzących. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że 98 proc. osób, których ceremonie prowadzę, było wierzących, ale z różnych powodów nie chcieli lub nie mogli mieć pogrzebu prowadzonego przez osobę duchowną. Nie wnikam w powody, choć najczęściej rodziny same z siebie chętnie wyjaśniają, dlaczego taką decyzję podjęli. Na życzenie rodzin prowadzę wówczas część modlitewną. Sama jestem wierząca i dlatego nie stanowi to dla mnie problemu. Często ludzie są zaskoczeni, że tak w ogóle można. Ma Pani poczucie, że wpisuje się Pani w życie rodziny osoby zmarłej? Wpisuję się na tyle, na ile pozwala mi właśnie rodzina. Zostaję przy niej tak długo, jak sama tego potrzebuje. Przeważnie nie trwa to dłużej niż do chwili pogrzebu. Niektórzy jednak mają potrzebę podtrzymania kontaktu, na co odpowiadam z radością, wiedząc, że zapewne w ten sposób łatwiej im będzie przejść okres żałoby. Te więzi, które powstają, sprawiają właśnie, że swoją działalność traktuję jak posługę i bardzo się angażuję. Ludzie muszą widzieć auten- tyczność mistrza. Do tej pracy trzeba mieć powołanie. Nie można jej wykonywać wyłącznie dla zarobku. Jednym z elementów Pani pracy jest stosowny strój. Czy ma on naprawdę aż takie znaczenie? Każdy z mistrzów decyduje o stroju we własnym zakresie. Jedni wybierają togi, inni, podobnie jak ja, nieco mniej zobowiązujący ubiór. Muszę się wyróż- niać jako osoba prowadząca ceremonię. Nie spodzie- wałam się jednak, że strój będzie miał dla rodzin aż tak duże znaczenie. Zwracają uwagę na każdy detal: czy mam rękawiczki, jaki jest kolor kwiatka, który przypinam sobie do kapelusza itd. Dobór kolorów, w ogóle wszelkich dodatków, też ma znaczenie. Na przykład zielony – kolor nadziei, a ta podczas cere- monii pogrzebowej jest przecież bardzo ważna. Ludzie chcą godnego pogrzebu. Czy jest tak, że może być zapamiętany również jako piękny? On musi być piękny! To jest obowiązek, jaki sobie narzuciłam. Prowadzę pogrzeb, koordynuję jego przebieg i wspieram rodzinę na każdym jego ROZ MAW I A: K R Z Y S Z TO F G R Z Ą DZ I E L S K I | Z D J Ę C I E: MA C I E J S Z E B I OT KO PRELEGENT OMEGA FUNERAL FORUM Trzeba pamiętać, że moja posługa nie jest związana tylko z cmentarzem. Czasem pojawiam się w kościołach na mszach pogrzebowych, grając na instrumentach, czytając czytanie czy śpiewając psalm. To wola rodzin, którą dzięki moim umiejętnościom realizuję.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz