OMEGA magazyn | 3/2020

OMEGA 3 | 2020 13 pożegnania. To, co jednak jest wyzwaniem w mojej opinii, to niekiedy ultrakrótki czas gruntownego i rze- telnego przygotowania się do takiego osobistego, sper- sonalizowanego pożegnania. Pamiętam, że dostałam kiedyś telefon, załóżmy w środę o 12:00, z informacją, że nazajutrz w czwartek o 13:00 ma się odbyć pożegna- nie młodego mężczyzny, który zmarł nagle. Zadzwoniła do mnie najbliższa rodzina tego mężczyzny, ponieważ rozmowa z innym „mistrzem ceremonii” nie dała im poczucia możliwości zorganizowania osobistego poże- gnania, którego tak bardzo potrzebowali. Zwyczajnie poczuli, że będzie to standardowe pożegnanie, w któ- rym nie uda się uwzględnić tak ważnych i osobistych hi- storii, jakie mieli do opowiedzenia w chwili ostatniego pożegnania. Po około 2-godzinnej rozmowie telefonicz- nej – rodzina była z Tczewa, więc nie było czasu na po- dróż na osobiste spotkanie – miałam pewien zarys po- staci i sytuacji rodzinnej. Spędziłam prawie pół nocy na przygotowaniu do tej ceremonii, w międzyczasie wysy- łając wspomnienie ich krewnego do autoryzacji. To był bardzo krótki czas na to, żeby przefiltrować tę historię przez siebie, ujrzeć jej kontekst i stworzyć z tego praw- dziwe, osobiste i ważne pożegnanie. Jednocześnie nie wyobrażałam sobie zostawić tych ludzi w potrzebie. To było chyba najbardziej wzruszające pożegnanie, jakie prowadziłam, dzięki wyjątkowej postawie nie tylko ich krewnego za życia, ale również całej rodziny. Pamię- tam, że wtedy pierwszy raz w mojej pracy, wychodząc z cmentarza po ceremonii, próbowałam z trudem opa- nować łzy poruszenia. Współpracujesz zatem bezpośrednio z rodzinami. Czy z zakła- dami pogrzebowymi również? Jest kilka sposobów na dotarcie do mnie. Jest to moż- liwe między innymi przez zakłady pogrzebowe w Trój- mieście i pobliskich miejscowościach, które rozumieją i doceniają moją filozofię pracy i przekazują kontakt do mnie osobom, które potrzebują usługi osobistego ostatniego pożegnania, którą proponuję. Są też inne sposoby, choćby ze względu na szerszy charakter mojej pracy – nie tylko pogrzeby, ale też konsolacje. Czasami ludzie decydują się na moją pomoc, ponieważ zapamię- tali mnie po usłyszeniu audycji radiowej ze mną albo po przeczytaniu wywiadu w lokalnym dodatku do gazety ogólnopolskiej czy na lokalnym portalu internetowym, który zrobił na nich szczególne wrażenie. Pamiętam też, że po jednym z takich wywiadów dostałam telefon od pani, która poruszona moim podejściem i sposobem działania, wyraziła żal, że nie wiedziała o mnie, kiedy sama musiała pożegnać swojego tatę. Postanowiła jed- nak przekazać namiar na mnie znajomym pracującym w branży pogrzebowej, by inni mieli szansę dowiedzieć się o mnie. Sposobów jest wiele, ale myślę, że najważ- niejszy jest ten najszybszy, czyli kontakt przekazany przez zakład pogrzebowy. Serdecznie zapraszam do kontaktu wszystkie zakłady pogrzebowe z Trójmiasta i okolic, które nie miały jeszcze okazji mnie poznać, a do których przemawia moja idea pracy – z chęcią od- powiem na wszelkie zapytania. Jako że jestem z Gdań- ska, świadomie zawężam obręb mojego działania, co podyktowane jest głównie czasem potrzebnym do przygotowania. Jeżeli jednak z pewnych względów, na przykład formalnych, związanych z pochówkiem osób sprowadzanych z zagranicy, termin pogrzebu jest odle- glejszy, to odległość miejsca ceremonii nie stanowi dla mnie problemu. Jaka Twoim zdaniem będzie branża funeralna za 5, 10, 15 lat? Intuicja i moje obserwacje podpowiadają mi, że w prze- ciągu 5, 10 czy 15 lat branża funeralna w Polsce przej- dzie bardzo duże i korzystne zmiany. Będą one wynika- ły z rosnącej laicyzacji, świadomości i zamożności społeczeństwa. Tym samym znacznie zwiększy się zapo- trzebowanie na usługi spersonalizowane, również świeckie. Ludzie, coraz bardziej świadomi swoich po- trzeb, będą oczekiwać jakościowych usług, co wpłynie na zmianę polityki firm z branży funeralnej bądź zupeł- ne przetasowanie w tym względzie. Co to oznacza? My- ślę, że znikną z rynku firmy, które idą utartym szlakiem niezmiennego charakteru swoich praktyk, dalekich od ludzkiej natury i potrzeb, a prym będą wiodły firmy, które nastawiają się na elastyczne działanie oznaczają- ce wsparcie i pomoc CZŁOWIEKOWI w jednym z naj- trudniejszych momentów jego życia. Tym samym poja- wi się spory obszar dla firm i ludzi o wysokiej kulturze osobistej i zawodowej specjalizacji, sprzyjających per- sonalizacji usług. Korzystanie z takich usług będzie dla niektórych wyrazem ich potrzeby zorganizowania god- nego ostatniego pożegnania bliskiej im osoby, dla in- nych z kolei będzie to sposób na pokazanie własnego statusu materialno-społecznego. Poza tym widzę też, że społeczeństwo coraz bardziej otwiera się na temat śmierci, który powoli przestaje być tematem tabu. Co za tym idzie, coraz częściej i świadomiej porusza się i pla- nuje temat własnego odejścia – miałam już pytanie od jednego z żałobników (pana około 60-letniego), czy może w swoim testamencie zapisać wolę, żebym popro- wadziła ceremonię jego ostatniego pożegnania. Takie podejście sprawia, że będzie się szukało rozwiązań da- lekich od obecnie funkcjonujących, jeszcze gdzienie- gdzie skostniałych i nieodpowiadających ludzkim po- trzebom schematów. Rozmawiała: K ATARZYNA S UPA Myślę, że w przyszłości prym będą wiodły firmy, które nastawiają się na elastyczne działanie oznaczające wsparcie i pomoc CZŁOWIEKOWI w jednym z najtrudniejszych momentów jego życia TREND BOOK_

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz