| CZERWIEC 2026 80 | SPORT Piotr Rutkowski wspomniał też, że trwają poszukiwania bramkarza, lewego obrońcy, prawego skrzydłowego oraz defensywnego pomocnika. Jak zapewniał Tomasz Rząsa, prace nad transferami trwają już wiele miesięcy, zawodnicy są wyskautowani i teraz dział sportowy czeka intensywna praca, by doprowadzić je do szczęśliwego końca. Najważniejsze decyzje będą ogłaszane na pewno w najbliższym czasie, a na przełomie czerwca i lipca zapadną na pewno ostatnie decyzje kadrowe. ISHAK Z PUCHAREM W MŁYNIE Niewątpliwą i najważniejszą gwiazdą klubu jest Mikael Ishak, którego kibice kochają i doceniają. W czasie meczu z Wisłą Płock został zmieniony w 75. minucie, by dołączyć do kibiców w Młynie i razem z nimi świętować. Potem zaniósł puchar za mistrzostwo na trybunę. – To mój szósty rok w Lechu. Czuję się tu znakomicie, jak w domu. W tym roku najważniejsze były chyba powroty oraz walka i silny mental. Bywaliśmy w dołkach, ale wciąż się podnosiliśmy. Przychodzimy, przegrywamy, wracamy do formy. Myślę, że byliśmy najlepsi, zwłaszcza pod koniec i to utrzymaliśmy. Jeżeli przegrasz jeden mecz, możesz wypaść z gry. Ostatecznie jesteśmy najsilniejsi i to jest dla mnie mentalność. Mam wokół siebie dobrych kolegów z drużyny, jestem w dobrej formie i rozegrałem wiele meczów. Myślę, że jestem teraz w tym wieku, kiedy znam swoje ciało. Wiem, czego potrzebuję, kiedy potrzebuję, a czego nie. Przed Lechem kolejne karty historii do zapisania: pierwszy mistrzowski hat-trick, zdobycie trzeciego tytułu przez trenera Lecha z rzędu, awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, no a przy okazji Puchar Polski i Superpuchar. Kawał roboty… POPRAWIĆ DOMOWE STATYSTYKI W przyszłym sezonie jednym z priorytetów Lecha będzie poprawienie statystyk w meczach domowych. Punkty ligowe jeszcze da się odrobić, lecz gorzej z rozgrywkami europejskimi, w których każdy mecz, szczególnie w kwalifikacjach, jest niezwykle istotny. Na to zwrócił uwagę Niels Frederiksen: – Chciałbym zmienić oblicze spotkań domowych w Europie. Mogliśmy poradzić sobie lepiej, a byliśmy zbyt otwarci i zbyt skupieni na tym, by tutaj powalczyć o dobry rezultat, zamiast powiedzieć sobie, że okej, remis u siebie też jest dobry, bo mecze wyjazdowe pokazały, że potrafimy. Może rywale już nie byli nastawieni na sto procent po wysokich zwycięstwach na naszym stadionie, ale wciąż graliśmy lepiej na wyjazdach niż w domu. Wchodzimy w nowy sezon europejskich pucharów z podejściem, że nie musimy wygrywać 3:0 u siebie. Czasem remis lub skromna wygrana 1:0 też będzie okej – stwierdził. Lato zapowiada się zatem bardzo intensywnie. A my, kibice, czekamy z niecierpliwością. z
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz