| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 W PODRÓŻY | 67 ZANIEMYŚL. ŚLADAMI HRABIEGO RACZYŃSKIEGO Zaniemyśl to dla mnie synonim odprężającego, sielskiego i nieco leniwego małomiasteczkowego klimatu. Największym skarbem Zaniemyśla jest Jezioro Raczyńskie z Wyspą Edwarda. Dostaniesz się na nią, przechodząc po moście pontonowym, co samo w sobie jest już fajnym przeżyciem. Sama wyspa to pomnik szaleństwa i romantyzmu hrabiego Edwarda Raczyńskiego, który wybudował tu modrzewiowy domek szwajcarski i... popełnił samobójstwo, strzelając do siebie z małej armatki. Dziś to zielona enklawa pełna wiekowych dębów, tętniąca życiem za sprawą restobaru i organizowanych wydarzeń. Do Zaniemyśla koniecznie wybierz się Średzką Koleją Powiatową. To jedna z nielicznych czynnych w regionie wąskotorówek, która zabierze Cię w prawdziwą podróż retro! Na koniec dnia czeka piaszczysta plaża miejska, doskonale wyposażona i idealna na złapanie ostatnich promieni słońca. JAROCIN. ROCK, GLANY I ELEGANCJA Jarocin większości Polaków kojarzy się wyłącznie z rockowym festiwalem i buntem lat 80. Słusznie, bo to potężna część tutejszej tożsamości, którą kapitalnie dokumentuje Spichlerz Polskiego Rocka. To nowoczesne, multimedialne muzeum zlokalizowane w starym spichlerzu, gdzie poczujesz klimat dawnych festiwali, posłuchasz kultowych kawałków i zobaczysz, jak muzyka zmieniała Polskę. Ale Jarocin ma też drugie, zaskakująco eleganckie oblicze. Wystarczy przejść do neogotyckiego Pałacu Radolińskich, otoczonego pięknym parkiem, gdzie mieści się Muzeum Regionalne oraz interaktywne centrum SOWA, zaprojektowane przez ludzi z Centrum Nauki Kopernik. Spacer kończymy na urokliwym, kameralnym rynku, który po rewitalizacji stał się świetnym miejscem na popołudniową kawę. WYSTRZAŁOWE PYZDRY Do Pyzdr mam szczególny stosunek, bo znajdują się niedaleko moich rodzinnych stron i przejeżdżałem przez nie setki razy. Pyzdry to miasto, które o swojej historii opowiada muralami, a nie nudnymi tablicami. Ten najważniejszy – historyczny – znajduje się na ścianie sali sportowej (widać go doskonale z drogi wojewódzkiej 442) i przybliża m.in. fakt, że to właśnie tutaj w 1383 roku padł pierwszy na ziemiach polskich wystrzał armatni. Stąd właśnie przydomek „wystrzałowe”. Drugi mural, który musisz koniecznie zobaczyć, znajduje się bliżej Warty (przy marinie). Stworzono go na podstawie autentycznych fotografii mieszkańców sprzed lat. Oprócz nich warto zobaczyć mozaikowe schody, dom podcieniowy, zajrzeć do wnętrza wiatraka holenderskiego, a bogate zbiory archeologiczne i historyczne zgłębić w tutejszym Muzeum Regionalnym, zlokalizowanym w dawnym klasztorze franciszkanów. Bez problemu znajdziesz tutaj atrakcje, które wypełnią Ci cały dzień. LĄD NAD WARTĄ. KLASZTORNA CISZA I ZAPACH LAWENDY Naszą wielkopolską pętlę zamykamy w Lądzie nad Wartą. To strategiczne miejsce od stuleci strzegło przeprawy przez najdłuższą rzekę regionu. Nad doliną dominuje dawne opactwo cysterskie – dziś klasztor Salezjanów. To obiekt najwyższej klasy – Pomnik Historii, którego wnętrza z freskami autorstwa wybitnych barokowych mistrzów po prostu zapierają dech w piersiach. Kiedy wyjdziesz z chłodnych, klasztornych wnętrz, koniecznie skieruj kroki do Lawendowego Lądu. To prowansalska oaza w sercu Wielkopolski. Malowniczo położona plantacja lawendy w okresie kwitnienia oszałamia kolorem, intensywnym zapachem i szczerą gościnnością właścicieli tego miejsca! RUSZAJ NA WIELKOPOLSKI CITY-BREAK! Małe miasteczka Wielkopolski nie mają kompleksów wobec wielkich metropolii. Ich wartość tkwi w autentyczności i nieodkrytym dotąd w pełni potencjale. Każde z tych miejsc, od cichej Krajny na północy, przez rockowy Jarocin, aż po pachnący lawendą Ląd, oferuje coś, czego nie kupisz w żadnym biurze podróży: sielski spokój i poczucie, że jesteś odkrywcą na własnym, lokalnym podwórku. z Osieczna, Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa, fot. J. Rybicki
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz