SUKCES PO POZNAŃSKU 7-8 /2026

WYDAWCA: Grupa MTP ul. Głogowska 10, 60-734 Poznań, NIP: 777-00-00-488 REDAKTOR NACZELNA: Monika Kanigowska, monika.kanigowska@grupamtp.pl, tel. 788 782 247 ADRES REDAKCJI: ul. Głogowska 10, 60-734 Poznań MAIL: redakcja@sukcespopoznansku.pl www.sukcespopoznansku.pl WSTĘP | 3 REDAKCJA: Elżbieta Podolska, Juliusz Podolski, Anna Gidaszewska, Ewa Gosiewska, Dawid Tatarkiewicz, Paweł Cieliczko, Anna Kowalska, Elżbieta Ignacionek, Weronika Maria Rogowska, Marta Maj, Edyta Jagodzińska-Pawluk SPRZEDAŻ I PROMOCJA: reklama@sukcespopoznansku.pl Agnieszka Jakubik tel. 539 777 544 Anna Balejko tel. 538 948 718 Małgorzata Siedlar-Pałac tel. 735 274 699 SKŁAD: Wydawnictwo Inwestor www.wydawnictwoinwestor.pl KOREKTA: Elżbieta Ignacionek ZDJĘCIE NA OKŁADCE: Budimex SA DRUK: GRUPA INTROMAX Kraków RPR: 3781 Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruki i wykorzystanie materiałów wyłącznie za zgodą redakcji. Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania tekstów i zmiany tytułów nadesłanych materiałów. Redakcja nie odpowiada za treść reklam i materiałów promocyjnych. Oddajemy w Państwa ręce wakacyjny numer, w którym Poznań pokazuje się w swojej najbardziej różnorodnej odsłonie – pełnej smaków, dźwięków, podróży i spotkań. To czas, gdy miasto zwalnia, ale wcale nie milknie: przeciwnie, pulsuje festiwalami, plenerowymi wydarzeniami i historiami, które najlepiej opowiada się właśnie latem. Na okładce prezentujemy Budimex Development – firmę, która buduje nie tylko przestrzeń, ale też zaufanie i długofalowe relacje. To dobry punkt wyjścia do rozmowy o współczesnym Poznaniu, który rozwija się w rytmie odpowiedzialnych decyzji i ambitnych inwestycji. Wakacyjny numer to jednak przede wszystkim zaproszenie do korzystania z miasta i regionu. Ruszamy z FineDiningWeek® pod hasłem „Mistrzowskie momenty”, zaglądamy na Wildę, gdzie lato znów przejmuje ulice, odkrywamy Kierski Festiwal w nowej odsłonie i doświadczamy „DZIKOŚCI” – sztuki, natury i wspólnego tworzenia bez ograniczeń. W dziale „Warte poznania” czeka prawdziwy poznański rozkład jazdy: od lata z Estradą, po zaczytany Poznań i miejskie propozycje kulturalnych spacerów. Lato to także podróże – zarówno te bliskie, po Wielkopolsce, jak i dalsze, z Poznania do Marsa Matruh, Czarnogóry czy Tirany. Nie zabraknie tematów zdrowia, domu i biznesu, bo wakacje to również moment, by zadbać o siebie, przestrzeń i rozwój. W numerze pytamy o granice tabu w ginekologii, przyglądamy się nowoczesnym modelom pracy i odpoczynku, a także smakujemy sezon w najlepszym wydaniu. A w kulturze i obiektywie? Wracamy do najważniejszych wydarzeń ostatnich tygodni – Malta Festival, Piknik na FEST czy Wielkopolskie Filary Biznesu pokazują, że Poznań nie przestaje być sceną dla wielkich emocji i ważnych spotkań. To numer o lecie, które nie jest tylko porą roku, ale sposobem bycia – bardziej uważnym, otwartym i gotowymna doświadczenia. Zapraszamy do lektury i do przeżywania miasta razem z nami.

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 4 | Z SUKCESEM SPIS TREŚCI www.sukcespopoznansku.pl ZDJĘCIE NA OKŁADCE: BUDIMEX SA 5 | Tomasz Tomkowiak: Kobiety bez granic ZAPOWIEDZI 6 | Ruszyły rezerwacje na FineDiningWeeK®! Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „Mistrzowskie momenty” 8 | Ruszyła czwarta edycja „Lata na Wildzie” 10 | 11 edycja Kierskiego Festiwalu w nowej odsłonie 12 | Jeszcze bardziej DZIKA – sztuka, natura i wspólne tworzenie NA OKŁADCE 14 | Budimex Development: Nowe fundamenty i solidny kapitał zaufania WARTE POZNANIA 20 | Poznańskie lato pełne kultury! 25 | Ethno port 2026 cztery dni podróży dookoła świata bez wyjeżdżania z poznania 28 | Zaczytany Poznań ZDROWIE I URODA 32 | MedPolonia Grupa LUX MED: W ginekologii nie ma tematów tabu DOM I OGRÓD 36 | Chronos Development: W poszukiwaniu przestrzeni Z SUKCESEM 38 | Zakłady Mięsne Mielczarek – gdy tradycyjny smak spotyka nowoczesne zakupy GŁOS BIZNESU 40 | E-learning w Polsce przestał być dodatkiem POZIOM WYŻEJ 42 | Dom i praca w rytmie wakacji 46 | Piosenki pisane z potrzeby czucia. Kachus o życiu, które zamienia się w muzykę 50 | Ewa Bujak: Autentyczność zawsze wygrywa z perfekcją 54 | Sztuka wrażliwego odpoczynku SMACZNEGO 58 | Zielono mi i… rudo! TYMCZASEM W PRZYRODZIE 62 | Jezioro nad morzem W PODRÓŻY 64 | Siła małych miasteczek – pomysły na city-breaki w Wielkopolsce 68 | Hit wakacji 2026 – Marsa Matruh, czyli nowość TUI z wylotem z Poznania 69 | Szwajcarskie kąpiele 70 | Wakacyjny hit – Czarnogóra z Poznania 71 | Tirana z Poznania na trzy sposoby SPORT 72 | Paryski sen na korcie Z KULTURĄ 76 | Skarby dla wszystkich. Jak kolekcjonerzy stworzyli muzealną Wielkopolskę 80 | Nowy rozdział Teatru Polskiego W OBIEKTYWIE 84 | Wielkopolskie Filary Biznesu 2026 rozdane 86 | Malta Festival 2026 za nami 88 | Piknik na FEST ponownie zgromadził tłumy na Cytadeli 89 | Wręczono nagrody „Stukot ’56. Odgłosy Czerwca”

Amsterdam jest ideą otwartości i wolności. To miasto, które nie pyta, skąd pochodzisz. Daje przestrzeń, by żyć zgodnie z własną naturą. Nirmala przyjechała tu ze Sri Lanki. Z miejsca, które dzieli od Amsterdamu nie tylko odległość, ale także historia, kultura i sposób patrzenia na świat. A jednak właśnie tutaj jej obecność wydaje się naturalna. Jakby miasto od zawsze czekało na tą opowieść. Ale ta fotografia nie opowiada o podróży z jednego kraju do drugiego. Opowiada o chwili, w której człowiek odnajduje swoje miejsce, siebie, własny sposób bycia. Tomek Tomkowiak

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 6 | ZAPOWIEDZI Niektóre kolacje zostają z nami na długo po ostatnim kęsie. Nie pamięta się ich wyłącznie przez smak, lecz przez całą sekwencję wrażeń: pierwsze zaskoczenie przy stole, kompozycję, która zatrzymuje spojrzenie, perfekcyjnie poprowadzony serwis oraz poczucie, że każdy element wieczoru tworzy jedną, dopracowaną całość. Właśnie o takich doświadczeniach opowiada tegoroczna edycja FineDiningWeek®, która odbywa się pod hasłem „Mistrzowskie Momenty”. Od 1 lipca do 13 sierpnia najlepsze restauracje w Polsce zapraszają do odkrywania mistrzowskich menu przygotowanych specjalnie na czas Festiwalu. Rezerwacje już ruszyły na FineDiningWeek.pl. TEKST I ZDJĘCIA: RESTAURANTWEEK FineDiningWeek® to celebracja doświadczeń, które powstają dzięki ogromnej uważności, talentowi i pracy ludzi tworzących polską scenę fine diningową. W tym roku chcemy pokazać, że mistrzostwo nie oznacza dystansu ani niedostępności. Przeciwnie – może być bliskie, zmysłowe i zaprojektowane tak, by zostać z Gośćmi na długo. „Mistrzowskie Momenty” opowiadają o emocjach, sezonowości i jakości przeżycia – od pierwszego kontaktu z menu aż po ostatni detal serwisu. Cieszymy się, że po raz kolejny możemy zaprosić Gości do odkrywania restauracji, które tworzą wyjątkową kulturę gościnności i pokazują fine dining w nowoczesnym, inspirującym wydaniu – mówi Paulina Matejko, Project Manager FineDiningWeek®. Tegoroczna kampania FineDiningWeek® podkreśla znaczenie sezonowości oraz ograniczonego czasu dostępności doświadczeń. Menu przygotowywane przez najlepsze restauracje w Polsce powstają specjalnie z myślą o Festiwalu i są dostępne wyłącznie w trakcie jego trwania. Każda restauracja prezentuje kuratorskie, 3- lub 5-daniowe kompozycje inspirowane sezonem, oparte na składnikach najwyższej jakości i dopracowane w każdym detalu. Goście mogą wybierać spośród trzech poziomów mistrzowskich doświadczeń: 3 dania + amuse-bouche za 99 zł, 5 dań + amuse-bouche za 199 zł oraz rozszerzone menu degustacyjne w wybranych restauracjach w cenie 220–600 zł. Do każdej rezerwacji doliczana jest opłata rezerwacyjna w wysokości 12 zł, a minimalna rezerwacja obejmuje 2 osoby. Każdy z formatów odpowiada na inne potrzeby – od krótszych, bardziej kameralnych spotkań przy stole po pełne, wieloetapowe kolacje degustacyjne w topowych restauracjach fine dining. Na festiwalowej mapie Poznania znalazło się m.in. The Time, rekomendowane przez przewodnik Michelin. Restauracja przyciąga dopracowanym stylem, atmosferą i pasją do smaku. Wśród propozycji znalazły się m.in. comber jagnięcy z purée truflowym, sałatą, groszkiem z miętą i demi-glace tymiankowym oraz filet z sandacza z sosem beurre blanc i kompresowanym ogórkiem. American Dream Club to kolejny festiwalowy adres o wyrazistym, niepowtarzalnym charakterze, łączący świat sztuki, muzyki i fine dining. W menu pojawiają się m.in. łosoś z purée z pasternaku, sosem beurre blanc i oliwą ziołową oraz szparagi z palonym masłem, pistacjami, sosem bazyliowo-pomarańczowym i „ziemią” z pora. Na uwagę zasługuje również Ludowa Bistro, która czerpie inspiracje z polskiej kuchni ludowej, nadając jej współczesny, dopracowany charakter. Podczas Festiwalu warto spróbować m.in. udka z królika z białym sosem, purée ziemniaczanym i koperkiem, a także leniwych z twarogu ze Strzałkowa z palonym masłem, wędzonym twarogiem, warzywami strączkowymi i zasmażką z pieczywa. Pełna lista restauracji dostępna jest na stronie FineDiningWeek.pl. z TEGOROCZNA EDYCJA ODBYWA SIĘ POD HASŁEM „MISTRZOWSKIE MOMENTY” RUSZYŁY REZERWACJE NA FINEDININGWEEK®!

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 ZAPOWIEDZI | 7

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 8 | ZAPOWIEDZI Od kina plenerowego, koncertów i spektakli po rodzinne warsztaty oraz zajęcia sportowe – już 9 czerwca rusza czwarta edycja festiwalu „Lato na Wildzie” organizowanego przez Fundację Pro Posnania. Przez ponad dwa miesiące Wilda będzie przestrzenią cyklicznych spotkań, wydarzeń i aktywności, które tworzą letni program dla mieszkańców w każdym wieku. To czas wspólnego spędzania czasu i budowania sąsiedzkich więzi. TEKST I ZDJĘCIA: LATO NA WILDZIE „LATA NA WILDZIE” RUSZYŁA CZWARTA EDYCJA Wydarzenia odbywają się w sercu dzielnicy – w miejscach, które na co dzień są naturalnymi punktami spotkań jej mieszkańców. – Czwarta edycja „Lata na Wildzie” to kontynuacja działań na rzecz ożywiania przestrzeni publicznej i wzmacniania życia społecznego oraz kulturalnego dzielnicy. Chcemy, by mieszkańcy mogli wspólnie spędzać czas, poznawać się i korzystać z wartościowych wydarzeń dostępnych w swojej najbliższej okolicy – podkreślają organizatorzy. Festiwal potrwa do 16 sierpnia i obejmuje cztery cykle regularnie odbywających się wydarzeń. We wtorkowe wieczory Rynek Wildecki zamienia się w plenerowe kino. W ramach „Kinowych wtorków” pod gołym niebem będzie można obejrzeć m.in. kultową „Amelię”, „Bałtyk”, „Do zakochania jeden krok” czy „The Florida Project”. Sobotnie wieczory upłyną pod znakiem muzyki na żywo. „Muzyczne soboty” to cykl koncertów artystów reprezentujących różne gatunki muzyczne, odbywających się w letniej, swobodnej atmosferze. W tym roku przed publicznością wystąpią Teofil z Katowic, LenaFlea oraz zespół Grande Piccolo. Niedzielne przedpołudnia należą do najmłodszych mieszkańców Wildy i ich rodzin. W Parku Marii Skłodowskiej-Curie odbywają się spektakle teatralne, warsztaty kreatywne i spotkania edukacyjne, łączące zabawę, teatr i działania artystyczne. W programie m.in. spektakle „Legenda o założeniu Poznania” i „Kot w Butach”, warsztaty „Malowanie bańkami” oraz „Eko-woreczki”, a także zajęcia poświęcone bezpieczeństwu i przyrodzie. Z kolei czwartki upływają pod znakiem aktywności na świeżym powietrzu. W programie znalazły się zajęcia jogi, pilates, warsztaty oddechowe oraz kurs samoobrony. Wszystkie spotkania są otwarte dla uczestników niezależnie od wieku czy poziomu sprawności. z Termin: 9 czerwca-16 sierpnia 2026 Miejsca wydarzeń: Rynek Wildecki oraz Park Marii Skłodowskiej-Curie w Poznaniu Wszystkie wydarzenia są bezpłatne. Szczegółowy harmonogram festiwalu dostępny jest na stronie Fundacji Pro Posnania www.proposnania.org

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 ZAPOWIEDZI | 9

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 10 | ZAPOWIEDZI Drugi weekend września od lat kojarzy się mieszkańcom Kiekrza z jednym wydarzeniem – Kierskim Festiwalem. W tym roku organizatorzy planują jednak coś wyjątkowego. 11. edycja ma się odbyć po raz pierwszy w trzydniowej formule, dzięki czemu uczestnicy zyskają jeszcze więcej okazji do wspólnego świętowania. TEKST: ANGELIKA NAKONIECZNA | ZDJĘCIA: KIERSKI FESTIWAL 11 EDYCJA KIERSKIEGO FESTIWALU W NOWEJ ODSŁONIE Od 11 do 13 września Stajnia Kaliński ponownie stanie się miejscem spotkań mieszkańców, miłośników muzyki, rodzin z dziećmi oraz wszystkich tych, którzy cenią lokalne inicjatywy i niepowtarzalną atmosferę wydarzeń tworzonych z pasją. Kierski Festiwal przez lata wyrósł na jedno z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń w tej części Poznania. Jego siłą od początku była nie tylko muzyka, ale także ludzie – organizatorzy, wolontariusze, partnerzy i uczestnicy, którzy co roku wspólnie tworzą wyjątkowy klimat tego miejsca. To właśnie dlatego festiwal od dziesięciu lat niezmiennie odbywa się na terenie Stajni Kaliński przy ul. Sanatoryjnej. Nowością tegorocznej edycji są planowane dwa dni koncertów. Tegoroczne gwiazdy śpiewające zaplanowano na piątek i sobotę. Na scenie wystąpią zarówno młodzi artyści, jak i zespoły doskonale znane publiczności. Podczas festiwalu słuchacze usłyszą laureata Festiwalu Lwa – zespół SOR SŁOWAK, który zwyciężył podczas wydarzenia towarzyszącego Półmaratonowi Lwa w Tarnowie Podgórnym. Następnie na scenie wystąpi znany publiczności z zeszłorocznych występów zespół BandaMy. Kierski Festiwal od lat łączy rozrywkę z pomaganiem. Tak będzie również w tym roku. W sobotę tradycyjnie odbędzie się licytacja charytatywna na rzecz Jasia Wajdy, przyjaciela Stajni Kaliński. Chłopiec od urodzenia zmaga się z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym oraz rzadką chorobą genetyczną PHP1A. Dochód z licytacji wesprze jego dalsze leczenie i rehabilitację. Niedziela będzie poświęcona przede wszystkim rodzinom i pasjonatom jeździectwa. Tradycyjnie odbędą się Regionalne i Towarzyskie Zawody w Woltyżerce Sportowej – widowiskowa dyscyplina, w której zawodnicy wykonują układy gimnastyczne na poruszającym się koniu. W programie nie zabraknie również strefy gastronomicznej, rękodzieła oraz stoisk partnerów wydarzenia. Kierski Festiwal pozostaje wydarzeniem otwartym i bezpłatnym. Organizatorzy zapraszają wszystkich mieszkańców Poznania i okolic do wspólnego spędzenia wrześniowego weekendu w Kiekrzu. Trzy dni koncertów, spotkań, rodzinnych atrakcji i działań charytatywnych to doskonała okazja, by przekonać się, że lokalne inicjatywy potrafią integrować społeczność i tworzyć wydarzenia z prawdziwą atmosferą. z

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 12 | ZAPOWIEDZI JESZCZE BARDZIEJ DZIKA – SZTUKA, NATURA I WSPÓLNE TWORZENIE Po sukcesie poprzedniej edycji wystawa Moniki Bartkowiak-Zawadzkiej powraca do Palmiarni Poznańskiej w nowej, jeszcze bardziej emocjonalnej odsłonie. „Jeszcze bardziej DZIKA” to opowieść o pięknie natury, instynkcie i sile ukrytej w dzikim świecie, przedstawiona w realistycznych obrazach pełnych emocji, koloru i ekspresji. OBRAZY: MONIKA BARTKOWIAK-ZAWADZKA Od 4 do 31 sierpnia wnętrza Palmiarni Poznańskiej wypełnią duże, ekspresyjne obrazy, na których dzikie zwierzęta niemal wychodzą z płótna. Umieszczone wśród egzotycznej roślinności zyskują zupełnie nowy wymiar – granica między sztuką a naturą zaczyna się zacierać, a odwiedzający mają wrażenie, jakby obrazy ożywały w otoczeniu tropikalnej zieleni. To wyjątkowe połączenie malarstwa i przestrzeni Palmiarni sprawia, że wystawa staje się immersyjnym doświadczeniem. 15 sierpnia odwiedzający Palmiarnię będą mogli stać się częścią dzieła sztuki! Tego dnia odbędzie się spotkanie z artystką, a odwiedzający nie będą jedynie obserwatorami – każdy będzie mógł chwycić za pędzel i wspólnie z Moniką Bartkowiak-Zawadzką stworzyć monumentalny obraz, który pozostanie w Palmiarni jako trwała pamiątka tego niezwykłego spotkania. To będzie doświadczenie, które można zobaczyć, poczuć i współtworzyć! Monika Bartkowiak-Zawadzka – artystka, której obrazy są stanowcze. Motywy prac wyrażają fascynację pięknem ruchu i natury. Odnajdujemy w nich głębię, tajemniczość, surrealizm. W twórczości można dostrzec wszechstronność technik, odwagę koloru, siłę emocji, które na płótnie stanowią główny efekt.Historie opowiadane kolorem, emocje wyrażane szeroką gamą odcieni. Połączenie odważnych i żywych tonów z subtelnymi i zrównoważonymi akcentami daje niezwykłą głębię i wprowadza obrazy artystki w odważny wymiar artystyczny. Każdy ruch na płótnie jest przemyślany, kolory wchodzą w interakcje, by zachwycić i zaprosić widzów do połączenia się z własnymi najskrytszymi emocjami. Oprócz operowania mocnymi kolorami, artystka skupia uwagę na detal, teksturę oraz technikę nakładania różnych warstw, by wywołać efekt przestrzenności oraz przenikania się wymiarów. Jest to skrupulatne i przemyślane podejście do twórczości, tworząc połączenie realizmu motywu oraz surrealizmu barw. Płótno żyje dzięki tym kolorom, wykracza poza nasz wymiar poznawczy, staje się absolutne zamykając dynamizm ruchu w kapsule czasu. Prace artystki zostały wystawione w galeriach, podczas wystaw, zyskują uznanie wśród artystów i kolekcjonerów sztuki. Obrazy artystki znajdują się w prywatnych kolekcjach w Polsce i za granicą. www.bartkowiakzawadzka.com

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 14 | NA OKŁADCE Budimex Development zaczyna nowy rozdział na rynku mieszkaniowym z pierwszą inwestycją Witosa Park w Poznaniu. Za nową marką stoją doświadczenie Grupy Budimex, kompetencje rozwijane przez lata w segmencie mieszkaniowym, a także kobiety, które dziś współtworzą ten projekt od strony strategicznej, architektonicznej i realizacyjnej. O tym, dlaczego Budimex wraca do deweloperki, jak zmienił się rynek mieszkaniowy na przestrzeni kilkudziesięciu lat i co dziś oznacza dobrze zaprojektowane miejsce do życia, rozmawiamy z Małgorzatą Hess – dyrektor ds. inwestycji i rozwoju Budimex SA i członkiem zarządu Budimex Development, Mają Chęcińską – koordynatorką projektu i architektką, Budimex SA, oraz Sylwią Skibą – kierowniczką ds. projektów deweloperskich, Budimex SA. Budimex Development swoją pierwszą inwestycję „Witosa Park” realizuje w Poznaniu. ROZMAWIA: MONIKA KANIGOWSKA | ZDJĘCIA: BUDIMEX SA BUDIMEX DEVELOPMENT NOWE FUNDAMENTY I SOLIDNY KAPITAŁ ZAUFANIA | MATERIAŁ PROMOCYJNY

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 NA OKŁADCE | 15 Czy mieszkaniowa działalność deweloperska, w tym inwestycja Witosa Park, oznacza powrót do dobrze znanego segmentu rynku, czy raczej otwarcie nowego rozdziału w jej rozwoju? Małgorzata Hess: Witosa Park w Poznaniu to pierwsza inwestycja pod szyldem Budimex Development, ale nie debiut Budimeksu w budownictwie mieszkaniowym. Po sprzedaży przez Grupę Budimex firmy Budimex Nieruchomości i kilkuletniej przerwie w działalności deweloperskiej, Budimex wraca na rynek mieszkaniowy pod marką Budimex Development. Kompetencje deweloperskie, realizacyjne i wykonawcze były w Budimeksie od dawna. Spółka Budimex Nieruchomości działająca od 1999 roku, przez ponad dwie dekady realizowała projekty mieszkaniowe w największych aglomeracjach w Polsce dostarczając na rynek ponad 22 tys. mieszkań. Po sprzedaży udziałów w 2021 roku Budimex jako generalny wykonawca nadal budował mieszkania na zlecenie innych podmiotów. Dzięki temu cały czas obserwowaliśmy rynek „od środka” – widzieliśmy, jak zmieniają się oczekiwania klientów, standardy techniczne, podejście do zieleni, bezpieczeństwa, efektywności energetycznej. Budimex Development jest nową strukturą, ale nie nową kompetencją. Rynek, na który wracacie nie jest jednak tym samym rynkiem co kilka-kilkanaście lat temu. Jak wyglądał rynek deweloperski 30 lat temu, kiedy Budimex rozpoczynał swoją działalność pod szyldem Budimex Nieruchomości, a jak wygląda teraz? MH: Rynek w tym czasie przeszedł znaczącą transformację. 30 lat temu mieliśmy ogromny deficyt mieszkań, trudnodostępne i wysokooprocentowane finansowanie, nierozwinięty systemem bankowy. Głównym kryterium wówczas była dostępność i cena, a zakupy odbywały się w dużej mierze za gotówkę. Przed biurami sprzedaży ustawiały się kolejki. Nikt nie przywiązywał większej wagi do estetyki, funkcjonalności czy części wspólnych. Nie obowiązywała Ustawa Deweloperska. Dzisiaj rynek jest dojrzały, z obecnością wielu dużych i profesjonalnych deweloperów. Mamy rozwinięty rynek kredytów hipotecznych, okresowo pojawiają się rządowe programy wspierające popyt, nabywców chroni Ustawa Deweloperska. Sami deweloperzy mają do wyboru wiele źródeł finansowania swoich inwestycji – mogą korzystać z finansowania bankowego typu project finance, emisji obligacji, długu typu private debt. Pojawiają się struktury typu Joint Venture. Zmieniło się podejście klientów do wyboru swojego miejsca do życia. Klient jest dzisiaj świadomy i selektywny. Zwraca uwagę na zielone rozwiązania, taksonomię, efektywność energetyczną, udogodnienia i jakość. Ważna dla niego jest marka i stabilność dewelopera. Zmieniły się nie tylko mieszkania, ale też miasta i styl życia. Kiedyś rozmowa o zakupie zaczynała się od ceny za metr, lokalizacji i liczby pokoi. Dzisiaj te elementy nadal są ważne, ale klient patrzy szerzej – ocenia ustawność mieszkania, oświetlenie, akustykę. Ważne są dla niego miejsca do przechowywania, możliwość pracy z domu, obecność balkonu, loggii albo tarasu. Zmieniło się też myślenie o osiedlu. Kiedyś części wspólne bywały traktowane bardziej technicznie – mieliśmy klatki schodowe, garaże, dojście do budynku. Dziś te wszystkie punkty decydują o jakości życia. Klienci pytają o zieleń, plac zabaw, rowerownie, bezpieczeństwo, miejsca parkingowe, możliwość ładowania samochodu elektrycznego, koszty utrzymania i rozwiązania, które ułatwiają codzienność. To bardzo dobra zmiana, bo przesuwa rozmowę z pytania: „ile metrów kupuję?” na pytanie: „jak będę tu żyć?”. A na to pytanie odpowiada cała inwestycja – jej układ, części wspólne, relacja z miastem, jakość wykonania. Dlatego zmieniła się też rola dewelopera. Dzisiaj nie sprzedaje się wyłącznie metrów kwadratowych. Deweloper współtworzy fragment miasta i ponosi odpowiedzialność za jakość przestrzeni, którą oddaje mieszkańcom. Dlaczego w takim otoczeniu powrót Budimeksu do deweloperki ma sens właśnie teraz? MH: Ponieważ dzisiejszy rynek wymaga nie tylko atrakcyjnej cenowo oferty, ale też wiarygodności, jakości i doświadczenia realizacyjnego. Klienci mają większy dostęp do informacji, porównują inwestycje, pytają o szczegóły i chcą wiedzieć, kto stoi za projektem. Zakup mieszkania to dla wielu osób jedna z najważniejszych decyzji finansowych w życiu, więc zaufanie do dewelopera ma ogromne znaczenie. W takim otoczeniu doświadczenie Budimeksu jest bardzo istotnym wyróżnikiem. Mamy rozpoznawalną markę, prawie 60 lat doświadczenia jako generalny wykonawca, kompetencje w prowadzeniu złożonych projektów i zaplecze organizacyjne, które pozwala kontrolować jakość na każdym etapie inwestycji. Do tego dochodzi doświadczenie mieszkaniowe – zarówno dorobek Budimex Nieruchomości, jak i ponad 22 tys. mieszkań oddanych na czas. To wszystko ma znaczenie w działalności deweloperskiej, bo sama obietnica jakości już nie wystarcza. Trzeba mieć organizację i zaplecze realizacyjne, które potrafi tę jakość dostarczyć. Budimex Development tworzą przede wszystkim kobiety – w rolach strategicznej, architektonicznej, realizacyjnej, prawnej, sprzedażowej. Czy to przypadek, czy znak zmiany, która zaszła w branży budowlanej? MH: Nie myślę o tym w kategorii przypadku ani symbolu. Po prostu najważniejsze kompetencje, takie jak zarządza-

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 16 | NA OKŁADCE nie inwestycjami, znajomość rynku, odpowiedzialność za budżet i strategię, przestały być przypisane do konkretnej płci. Kiedy zaczynałam karierę, kobiety na stanowiskach decyzyjnych były wyjątkiem. Dla mnie zmiana polega na tym, że dzisiaj w biznesie coraz częściej skupiamy się na kompetencjach, odpowiedzialności i skuteczności. Kobiety prowadzą zespoły, koordynują procesy, podejmują decyzje i rozwiązują problemy. W praktyce liczy się to, czy potrafimy dobrze przeprowadzić projekt – od założeń po realizację. Ja osobiście szczególnie doceniam udział kobiet w realizacji mieszkaniowych inwestycji deweloperskich, ponieważ kobiety wnoszą do procesu dużą uważność na estetykę, jakość i funkcjonalność rozwiązań, które później realnie służą mieszkańcom. To procentuje i niesie wartość dla osiedli, które budujemy. Pierwszą inwestycją Budimex Development jest Witosa Park. Dlaczego właśnie ten projekt dobrze pokazuje nowe otwarcie? MH: Witosa Park dobrze łączy to, co dziś jest ważne – miejską lokalizację, funkcjonalne układy, zieleń, bezpieczeństwo, rozwiązania środowiskowe i zaplecze wykonawcze Budimeksu. Poznań i Wielkopolska nie są dla Budimeksu przypadkowym wyborem. W ostatnich 15 latach zrealizowaliśmy tu prawie 160 inwestycji – od infrastruktury, przez budownictwo ogólne i mieszkaniowe, po projekty przemysłowe oraz energetyczno-instalacyjne. To daje nam bardzo konkretną znajomość regionu: jego dynamiki, potrzeb, partnerów i oczekiwań inwestorów. Wśród realizacji Budimeksu dobrze znanych mieszkańcom Poznania można wymienić m.in. Mosty Berdychowskie – nową przeprawę pieszo-rowerową, która połączyła Chwaliszewo, Ostrów Tumski i Berdychowo, stając się ważnym elementem codziennej mobilności mieszkańców – a także przebudowę Placu Kolegiackiego, węzeł Grunwaldzka czy akademik Student Depot. Pracowaliśmy tu zarówno dla sektora publicznego, jak i prywatnego – dla samorządów, uczelni, instytucji publicznych, deweloperów i inwestorów komercyjnych. Prawie 70 z naszych projektów dotyczyło budownictwa ogólnego i mieszkaniowego. Dlatego Witosa Park nie jest wejściem w nieznane miejsce, ale kolejnym etapem obecności Budimeksu w regionie, który dobrze znamy. Witosa Park powstaje na Winiarach, czyli w miejscu, które dobrze oddaje współczesne oczekiwania wobec mieszkania w mieście. Inwestycje mieszkaniowe nie powstają w próżni. Muszą korespondować z miastem, bo codzienne życie mieszkańców nie kończy się na granicy osiedla. W niedalekiej odległości od Witosa Park znajdują się nie tylko parki i lasy, ale także szkoły Od lewej: Sylwia Skiba – kierownik ds. projektów deweloperskich, Budimex SA Aleksandra Maćkowiak – specjalista ds. administracyjno-prawnych, Budimex SA Małgorzata Hess – dyrektor ds. inwestycji i rozwoju Budimex SA, członek zarządu Budimex Development Natalia Kotlarz – kierownik ds. handlowych, Budimex SA Maja Chęcińska – koordynator projektu i architekt, Budimex SA

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 NA OKŁADCE | 17 podstawowe, żłobki, pływalnia, kompleks sportowy i galerie handlowe. To właśnie połączenie zieleni, usług, edukacji i infrastruktury decyduje dziś o tym, czy miejsce naprawdę dobrze działa na co dzień. Witosa Park ma 419 mieszkań. To oznacza bardzo różne potrzeby mieszkańców. Jak projektuje się osiedle dla tak zróżnicowanej społeczności? Maja Chęcińska: Przy takiej skali nie projektuje się dla jednej wyobrażonej osoby. W Witosa Park mogą zamieszkać młodzi ludzie kupujący pierwsze mieszkanie, rodziny z dziećmi, osoby pracujące z domu, seniorzy, rowerzyści, kierowcy. Każda z tych grup będzie korzystać z tej przestrzeni trochę inaczej. Dlatego dobre osiedle musi przewidywać różne scenariusze codzienności. Poranny wyjazd do pracy. Spacer z dzieckiem. Powrót z zakupami. Popołudnie na placu zabaw. Krótki spacer do kina, szybki dojazd na pływalnię, rodzinny wypad na rower. Właśnie dlatego w Witosa Park ważne są nie tylko same mieszkania, ale też to, co dzieje się wokół nich. Każdy lokal będzie miał ogród, balkon, loggię albo taras. Na osiedlu zaplanowano plac zabaw, garaż podziemny, rowerownię, miejsca dla osób z niepełnosprawnościami, zieleń i rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo. Dobre projekty nie narzucają jednego sposobu życia. Dają przestrzeń do różnych rytmów: spokojniejszych, rodzinnych, aktywnych, miejskich. I o to chodziło nam w Witosa Park – żeby osiedle mogło dobrze działać dla różnych osób, na różnych etapach życia. Klienci coraz częściej pytają nie tylko o samo mieszkanie, ale też o jakość wykonania, części wspólne i dodatkowe udogodnienia. Jak odpowiadacie na te oczekiwania w Witosa Park? MH: To bardzo wyraźna zmiana. Rynek dojrzewa, a klienci coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na metraż czy układ mieszkania, ale też na jakość wykonania, części wspólne, estetykę i rozwiązania, które realnie wpływają na codzienny komfort. W Witosa Park odpowiadamy na te oczekiwania zarówno poprzez standard techniczny, jak i przemyślaną architekturę. Dobrym przykładem są duże, trzyszybowe okna akustyczne, które poprawiają komfort termiczny i skutecznie wyciszają mieszkania, co w miejskiej lokalizacji ma duże znaczenie. W inwestycji przewidziano także podgrzewane podjazdy do hali garażowej, które zimą ograniczają ryzyko oblodzenia i zwiększają bezpieczeństwo użytkowników. Równie ważna jest dla nas jakość samej architektury. Od początku zależało nam na estetyce, która nie tylko wpisuje się w aktualne oczekiwania klientów, ale też dobrze się starzeje. Dlatego odeszliśmy od dominującej w ostatnich latach kontrastowej stylistyki biało-antracytowej na rzecz cieplejszej, bardziej zrównoważonej palety kolorów. Chcieliśmy stworzyć architekturę „ciepłą dla oka” – opartą na subtelnych odcieniach, dopracowanych detalach i materiałach o podwyższonym standardzie. To właśnie takie elementy budują charakter inwestycji i sprawiają, że przestrzeń jest przyjemna w codziennym użytkowaniu. Witosa Park ma być miejscem, które wyróżnia się nie tylko jakością realizacji, ale też spójną, ponadczasową estetyką. Nazwa inwestycji odwołuje się do zieleni. Jaką rolę pełni ona w tym projekcie? MC: Zieleń nie jest tu dodatkiem na końcu projektu, tylko jedną z jego podstawowych warstw. Nazwa Witosa Park nawiązuje do otaczających osiedle terenów zielonych, ale zieleń jest też obecna wewnątrz projektu. Na terenie osiedla będzie rosło ponad 200 drzew, nie tylko nowych nasadzeń, ale też zachowanego starodrzewu. Dojrzałe drzewa od razu zmieniają charakter miejsca: dają cień, poprawiają mikroklimat, sprawiają, że osiedle wpisuje się w otoczenie. Rośliny na zielonym dziedzińcu dobrano tak, żeby oszczędnie gospodarowały wodą i przyciągały owady zapylające. Sylwia Skiba: Od strony realizacyjnej zieleń wymaga takiej samej uważności jak każdy inny element projektu. Trzeba ją zaplanować, zabezpieczyć istniejące drzewa, dobrać gatunki i przewidzieć utrzymanie. Jeśli ma być prawdziwą wartością, musi być częścią procesu od początku. W opisach inwestycji pojawia się fotowoltaika, LED, czujniki ruchu, ładowanie EV. Jak mówić o tych rozwiązaniach, żeby nie brzmiały jak katalog? MH: Najważniejsze jest dla nas to, żeby każde rozwiązanie miało praktyczny sens dla mieszkańców. Nie chodzi o katalog udogodnień, ale o konkretne odpowiedzi na codzienne potrzeby: komfort, bezpieczeństwo, niższe koszty utrzymania czy lepszą jakość przestrzeni. Fotowoltaika wspiera zasilanie części wspólnych i ogranicza koszty ich utrzymania. LED i czujniki ruchu pozwalają racjonalniej korzystać z energii. Możliwość instalacji ładowarek EV przy każdym miejscu postojowym w hali garażowej odpowiada na zmieniające się potrzeby

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 18 | NA OKŁADCE mieszkańców. Dziś takie rozwiązania nie są ozdobnikiem, ale elementem odpowiedzialnego projektowania. SS: Ponadto muszą faktycznie działać. Jeśli fotowoltaika ma dobrze funkcjonować, musi być odpowiednio zaplanowana. Jeśli stosujemy materiały wolne od szkodliwych substancji albo kostkę pochłaniającą CO₂, to są konkretne decyzje techniczne i zakupowe. Odpowiedzialność środowiskowa w praktyce jest bardzo organizacyjna – to codzienna praca wielu osób, nie idea. Wiele osiedli przez lata odpowiadało na potrzebę bezpieczeństwa grodzeniem przestrzeni. Czy dziś można inaczej rozwiązać kwestię bezpieczeństwa? MC: Bezpieczeństwo nie musi oznaczać odgradzania się od otoczenia. W Witosa Park postawiliśmy na rozwiązania bardziej dyskretne: monitoring, ochronę 24 godziny na dobę i system kontroli dostępu przy wejściu do klatek. Każde mieszkanie będzie wyposażone w drzwi antywłamaniowe i wideodomofon, a mieszkania na parterze dodatkowo w klamki okienne z zamkiem. To są rozwiązania, które wpływają na poczucie bezpieczeństwa, ale nie tworzą wrażenia zamkniętej twierdzy. MH: Dla nas ważne jest, żeby osiedle było bezpieczne, ale nie było samotną wyspą. Nowoczesna inwestycja powinna współistnieć z dzielnicą i wzmacniać jej charakter. Mieszkanie to więcej niż metraż. Na co dziś klienci zwracają uwagę, kiedy wybierają miejsce do życia? MC: Liczba pokoi, powierzchnia i lokalizacja nadal są ważne, ale klienci od razu wyobrażają sobie, jak będzie wyglądało ich codzienne życie. Czy mieszkanie będzie ustawne? Czy będzie wystarczająco dużo światła? Czy w przedpokoju zmieści się szafa? Czy będzie gdzie zaparkować rower, wyjść z dzieckiem na plac zabaw albo pójść wieczorem na spacer? Dobry układ to przede wszystkim funkcjonalność na co dzień, a to oznacza bardzo konkretne rzeczy: sensowny ciąg roboczy w kuchni, ustawny salon, dobre proporcje sypialni, miejsce do przechowywania. Minęły czasy łuków, skosów i narożników, które trudno umeblować. W Witosa Park zaprojektowaliśmy mieszkania regularne i łatwe do aranżacji. Klienci oczekują mieszkań wygodnych od pierwszego dnia. Ważna jest też wysokość pomieszczeń – 2,7 metra daje lepsze poczucie przestrzeni i optycznie powiększa wnętrze. Jak architektura może wspierać codzienność mieszkańców? MC: Wtedy, kiedy nie dominuje nad ludźmi, tylko im pomaga. Daje wygodę, światło, dostęp do zieleni, dobrą komunikację i poczucie porządku. W mieszkaniu ważne są proporcje i układ, a na osiedlu – czytelnie oznakowane wejścia, wygodne ścieżki, przejścia, dobrze zaprojektowane części wspólne, miejsce na rower, plac zabaw, zieleń i bezpieczeństwo. Dla mnie dobre projektowanie polega właśnie na przewidywaniu zwykłych sytuacji. Ktoś wraca z zakupami. Ktoś odprowadza dziecko do szkoły. Ktoś pracuje z domu. Ktoś chce wieczorem wyjść na spacer. Ktoś starszy potrzebuje wygodnego dojścia do klatki. Jeśli projekt odpowiada na takie sytuacje, wtedy naprawdę wspiera życie mieszkańców.

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 NA OKŁADCE | 19 O jakości mieszkania często mówi się przez pryzmat projektu i materiałów. A jak wygląda dostarczanie tej jakości od strony procesu? SS: Jakość nie pojawia się dopiero przy odbiorze mieszkania. Powstaje dużo wcześniej – w decyzji o lokalizacji, projekcie, harmonogramie, zakupach, koordynacji i kontroli wykonania. Moja rola polega na tym, żeby te elementy dobrze ze sobą współgrały. Jeśli na etapie projektowym pojawia się zmiana, trzeba sprawdzić jej wpływ na koszt, harmonogram i technologię wykonania inwestycji. Jeśli klient pyta o zmianę lokatorską, trzeba ocenić, czy jest możliwa technicznie i na jakim etapie. Jeśli wybieramy rozwiązanie do części wspólnych, trzeba myśleć nie tylko o dniu odbioru, ale o tym, jak będzie funkcjonowało przez lata. Dziś klient chce wiedzieć, co kupuje, dlatego większa transparentność rynku oznacza większą odpowiedzialność za spójność deklaracji i wykonania. Czyli mieszkaniówka jest trudniejsza, niż może się wydawać z zewnątrz? SS: Jest bardzo wymagająca, bo dotyczy bezpośrednio życia ludzi. Nie budujemy anonimowej powierzchni. Budujemy czyjeś przyszłe mieszkania, poranki, powroty z pracy, pracę z domu, dziecięce zabawy i odpoczynek. To zmienia perspektywę. Każda decyzja projektowa czy wykonawcza ma potem bardzo konkretny wpływ na mieszkańca. Dlatego tak ważne jest, żeby ambicje, które pojawiają się na początku projektu, nie zgubiły się po drodze. Co w tym procesie daje zaplecze Budimex SA? SS: Przede wszystkim sprawdzony sposób pracy. Budimex SA ma doświadczenie w prowadzeniu złożonych projektów, w których błędy koordynacyjne mogą być bardzo kosztowne. To uczy dyscypliny, przewidywania ryzyk i pilnowania szczegółów. Projekt mieszkaniowy może wydawać się bliższy codzienności niż duża infrastruktura, ale od strony prowadzenia inwestycji również wymaga precyzji. Trzeba połączyć strategię, projekt, wykonawstwo, harmonogram i oczekiwania klientów. Dlatego tak ważne jest, żeby przy stole były różne perspektywy: inwestycyjna, projektowa i realizacyjna. Dopiero wtedy standard, o którym mówimy w materiałach, może przejść przez cały proces – od decyzji strategicznej po odbiór mieszkania. Dla klienta zaplecze organizacyjne może brzmieć technicznie, ale w praktyce oznacza większą przewidywalność. To większa pewność, że to, co zostało zapowiedziane, rzeczywiście zostanie zrealizowane. MH: To jest jedna z najważniejszych przewag Budimex Development. Chcemy łączyć kompetencje deweloperskie z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem wykonawczym Grupy Budimex. Jeżeli mówimy o jakości, chcemy pokazywać, z czego ona wynika – z projektu, wykonawstwa, organizacji i doświadczenia całej Grupy. Dla mieszkańca finalnie liczy się efekt: czy lokal jest wygodny, oddany na czas, czy części wspólne dobrze działają, a całe osiedle odpowiada na codzienne potrzeby. Co z wcześniejszych doświadczeń Budimeksu jest dziś najważniejsze przy budowaniu Budimex Development? MH: Przede wszystkim świadomość, że zaufanie w mieszkaniówce buduje się latami. Klienci pamiętają nie tylko sam budynek, ale też jakość wykonania, sposób prowadzenia inwestycji, terminowość i kontakt z deweloperem. To są doświadczenia, które zostają z nimi na długo. Kiedy rozpoczęliśmy sprzedaż, zgłaszały się do nas osoby, które wcześniej kupowały lokale Budimex Nieruchomości. Pamiętały jakość i staranność wykonania. To pokazuje, że Budimex ma w tym segmencie realny kapitał zaufania. Czy Witosa Park to pojedynczy projekt, czy początek szerszej strategii? MH: To początek nowego rozdziału. Planujemy rozwój zarówno w Poznaniu, jak i w innych miastach. Chcemy budować markę kojarzoną z przewidywalnością, solidnością i dobrym rozumieniem miasta, a nie wyłącznie ze skalą. W mieszkaniówce łatwo dużo obiecać. Znacznie trudniej konsekwentnie realizować te obietnice w projekcie, harmonogramie, wykonawstwie i obsłudze klienta. Dlatego dla nas Witosa Park jest ważny nie tylko jako pierwsza inwestycja Budimex Development, ale jako przykład podejścia, które chcemy rozwijać dalej: odpowiedzialnego, dobrze zaprojektowanego i bliskiego codzienności mieszkańców. z

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 20 | WARTE POZNANIA Lato w Poznaniu to zdecydowanie coś więcej niż tylko pora roku. To swoisty stan umysłu, wyjątkowa energia i niepowtarzalny rytm, który zaczyna bić mocniej, gdy tylko słoneczne dni na dobre zagoszczą w kalendarzu. Po długich miesiącach spędzonych w zamkniętych, ogrzewanych pomieszczeniach, miasto wreszcie szeroko otwiera swoje drzwi, zapraszając nas wszystkich na ulice, place i osiedlowe skwery. TEKST: ELŻBIETA PODOLSKA | ZDJĘCIA: ESTRADA POZNAŃSKA POZNAŃSKIE LATO PEŁNE KULTURY!

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 WARTE POZNANIA | 21 W sezonie letnim 2026 roku Estrada Poznańska po raz kolejny udowadnia, że kultura wcale nie musi zamykać się w elitarnych, chłodnych salach. Wręcz przeciwnie – z odwagą i radością wychodzi do ludzi, stając się nieodłącznym, naturalnym elementem codziennego, wakacyjnego doświadczenia każdego z nas. Przed nami miesiące wypełnione znakomitą muzyką, teatrem otwartym na widza, innowacyjną animacją, fascynującą architekturą i nostalgicznymi podróżami w stronę klasycznego kina science fiction. Poznań ponownie zamieni się w wielką, tętniącą życiem, otwartą scenę. Jak trafnie podsumowuje to Małgorzata Kempa, dyrektorka Estrady Poznańskiej: – Lato naturalnie sprzyja spotkaniom, wychodzeniu z domu do miasta i wspólnemu uczestnictwu w kulturze. To właśnie na tę niezwykłą, miejską energię odpowiada tegoroczny program – różnorodny, otwarty i obecny w wielu częściach Poznania, od małych wydarzeń osiedlowych przez imponujące projekty plenerowe, aż po prestiżowe wydarzenia o randze międzynarodowej. Estrada pokazuje, że kultura to fantastyczny sposób na promocję miasta, ale przede wszystkim codzienne doświadczenie jego mieszkanek i mieszkańców. – Zaprasza wszystkich mieszkańców do wspólnego celebrowania najcieplejszych miesięcy roku. I to zarówno w historycznym, pełnym zabytków śródmieściu, jak i w nieco dalszych, ale równie ważnych zakątkach miasta – mówi Małgorzata Kempa. – To już dziesiąta edycja flagowego letniego projektu, który z roku na rok nieustannie rośnie, pączkuje i jest absolutnie doskonałym przykładem fantastycznej, owocnej współpracy producentów, programerów, rad osiedli oraz – co najważniejsze – samych mieszkańców. FESTIWAL WYOBRAŹNI, CZYLI ŚWIATOWY ANIMATOR W SERCU MIASTA Na samym początku lipca Poznań na blisko półtora tygodnia znów stanie się światową stolicą nieskrępowanej wyobraźni, a to wszystko za sprawą dziewiętnastej już edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych ANIMATOR. To potężna, rozpoznawalna na całym świecie marka, której wielbicielom dobrego kina w Polsce nie trzeba absolutnie przedstawiać. Dziewięć festiwalowych dni, trwających od czwartego do dwunastego lipca, to prawdziwe, wybuchowe święto sztuki cyfrowej, innowacji i niczym nieograniczonej kreatywności. O tym, jak niezwykle zjawiskowe będzie to wydarzenie, niezwykle barwnie opowiada Joanna Piotrowiak, zastępczyni dyrektora ds. filmu Estrady Poznańskiej. – Tegoroczny festiwal to magiczna przestrzeń, zapraszająca nas nie tylko do biernego, tradycyjnego oglądania filmów w wygodnym kinowym fotelu, ale przede wszystkim do aktywnego, wielozmysłowego zbierania festiwalowych doświadczeń. To dni po brzegi wypełnione nieoczywistymi wydarzeniami muzycznymi, intrygującymi pokazami wizualnymi i inspirującymi, poszerzającymi horyzonty rozmowami z twórcami. Festiwal ma przed sobą niezwykle ambitny cel – chce przyciągnąć, uwieść i rozkochać w sobie nie tylko zdeklarowanych od lat miłośników gatunku, ale przede wszystkim tych widzów, którzy wciąż czują się do animacji z jakiegoś powodu nieprzekonani lub traktują ją z przymrużeniem oka. Każdy, bez wyjątku, opuści festiwalowe przestrzenie absolutnie zauroczony, zainspirowany i pozytywnie zaskoczony tym, co zobaczy i usłyszy. Festiwalowe życie będzie intensywnie toczyć się w kilku kluczowych punktach na mapie kulturalnego Poznania – zawitamy do urokliwego Kina Apollo, kultowego Kina Muza, a Pasaż Quadro jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamieni się w pulsującą życiem strefę Animator Open Air. Joanna Piotrowiak z naciskiem podkreśla, że fundamentalną, niezmienną ideą Festiwalu Animator od zawsze było pielęgnowanie zjawiskowego duetu, jakim jest obraz i muzyka. W tym roku to wyjątkowe, sensoryczne połączenie wybrzmi ze zdwojoną mocą. Uczestnicy będą mogli na własnej skórze doświadczyć między innymi awangardowego, hipnotyzującego koncertu audiowizualnego Jakuba Skorupy, jednej z najważniejszych i najciekawszych postaci współczesnej polskiej sceny alternatywnej. Jego nowatorskiemu występowi będą towarzyszyły nostalgiczne instalacje zbudowane z telewizorów kineskopowych, co zapowiada iście wyborną, wizualno-dźwiękową ucztę. W festiwalowych przestrzeniach z wielkim rozmachem zagości również intrygujący, polsko-fiński projekt muzyczny. Artyści zaserwują publiczności niezwykłą fuzję relaksującej, głębokiej muzyki ambientowej z surowymi obrazami wyświetlanymi w czasie rzeczywistym z tradycyjnych, analogowych projektorów na szesnastomilimetrową taśmę filmową.

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 22 | WARTE POZNANIA To wydarzenia unikalne w skali europejskiej, których na próżno szukać w komercyjnych repertuarach. Tegoroczny Animator to także potężna, cudownie otulająca dawka międzypokoleniowej nostalgii i piękny hołd złożony popkulturze lat dziewięćdziesiątych. Widzowie ponownie spotkają się na uwielbianym, wyczekiwanym Animated Late Night Show, brawurowo i bezkompromisowo prowadzonym przez twórców popularnego podcastu Hammerzeit – Filipa Grabieckiego i Huberta Hawkena. To wydarzenie słynące z odważnych, nierzadko łamiących tabu pytań, ciętej, inteligentnej satyry i pysznego czarnego humoru. W tym roku panowie ugoszczą na swoich kanapach prawdziwe legendy animacji. Wśród nich znajdzie się John R. Dilworth, kultowy, niezależny twórca, ojciec popularnego serialu „Chojrak – tchórzliwy pies”, który od lat przewija się w masowej świadomości. Pojawi się również Mark Silk, wybitny brytyjski aktor dubbingowy, znany widzom jako oryginalny, niepodrabialny głos Johnny’ego Bravo i Scooby-Doo. Z kolei Greg Grabiecki, odpowiedzialny za scenariusze, opowie o kulisach tworzenia absurdalnego humoru dla stacji MTV, z naciskiem na legendarny buntowniczy duet „Beavis and Butt-Head”. Aby w pełni zanurzyć się i poczuć ten wyjątkowy, miniony klimat, w klubie festiwalowym na Starym Rynku królować będzie muzyka lat dziewięćdziesiątych, nie zabraknie uwielbianego przez uczestników karaoke, angażujących filmowych quizów z nagrodami oraz tajemniczych, trzymających w napięciu pokazów typu secret screening, gdzie tytuł filmu pozostaje niespodzianką aż do zgaśnięcia świateł. WIRTUALNE PODRÓŻE Dla poszukiwaczy technologicznych nowinek i innowacji prawdziwą perełką będzie obszerna galeria VR zlokalizowana w Słodowni, oferująca aż siedem w pełni wirtualnych, zapierających dech w piersiach podróży. Założenie niepozornych gogli pozwoli uczestnikom w ułamku sekundy przenieść się do fascynującego, malarskiego i tanecznego świata genialnego Henriego Matisse’a, wziąć intymny udział w powolnym, tradycyjnym japońskim rytuale parzenia kawy, a przede wszystkim – na co wszyscy czekają z wypiekami na twarz – doświadczyć mrocznej, niepokojącej wizji opuszczonej szkoły, przygotowanej specjalnie przez gościa honorowego tegorocznej edycji, Maćka Szczerbowskiego. Ten światowej sławy twórca i zdobywca najbardziej prestiżowych laurów, w tym oscarowej statuetki, uświetni również swoją obecnością uroczystą, dopiętą na ostatni guzik galę zakończeniową festiwalu, zaplanowaną na 11 lipca w zabytkowym Kinie Apollo. Podczas tego niezwykłego wieczoru wyświetlona zostanie jego nagrodzona, głośna animacja z akompaniamentem zapierającej dech w piersiach muzyki wy-

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 WARTE POZNANIA | 23 konywanej na żywo. Program całego festiwalu uzupełni profesjonalna, branżowa sekcja Animator Pro oraz cykl niezwykłych warsztatów twórczych. Uczestnicy będą mogli uczyć się pod okiem mistrzów, jak tworzyć dynamiczne teledyski animowane czy brać udział w kreatywnych sesjach rysunkowych pod okiem profesjonalistów z kultowego, amerykańskiego bloku Adult Swim. Za ułożeniem tego przepastnego, zachwycającego programu stoi zgrany i zdeterminowany zespół pasjonatów – Karolina Myśkiewicz, Filip Kozłowski, Alicja Hawka oraz Marta Duszyńska – którzy w kuluarach z uśmiechem i radością dzielą się z festiwalowiczami swoimi osobistymi rekomendacjami i podpowiadają, czego absolutnie nie można przegapić. JUBILEUSZOWE PEŁNE PORUSZENIE NA POZNAŃSKICH FYRTLACH Kiedy słońce zaczyna mocniej i odważniej przygrzewać nad dachami poznańskich kamienic, miejska kultura wcale nie zamierza ograniczać się wyłącznie do ścisłego, zabetonowanego centrum. Najlepszym, żywym na to dowodem jest okrągła, dziesiąta już i w pełni jubileuszowa edycja uwielbianego przez mieszkańców całego cyklu „Lato z Estradą”, która ze swoim bogatym programem potrwa od 7 lipca aż do 21 sierpnia. O fascynujących szczegółach tego niezwykłego, społecznego wręcz przedsięwzięcia z ogromną pasją, błyskiem w oku i zaangażowaniem opowiada Jadwiga Troczyńska, zastępczyni dyrektorki Estrady Poznańskiej. Jak wylicza z uśmiechem, tegoroczny, imponujący program to wspaniały, budujący efekt wieloletniej, opartej na zaufaniu współpracy z aż szesnastoma radami osiedli. To właśnie dzięki temu oddolnemu wsparciu, najwyższej jakości kultura zagości bezpośrednio w dwudziestu różnorodnych, często niespodziewanych lokalizacjach. W tym wyjątkowym roku wydarzenie odbywa się pod niezwykle trafnym, pobudzającym wyobraźnię hasłem „Pełne Poruszenie”. To obietnica i gwarancja tego, że na spokojnych zazwyczaj osiedlowych skwerach absolutnie nie zabraknie ruchu, kreatywnych warsztatów, wspaniałych koncertów i uwielbianego przez całe rodziny kina plenerowego pod rozgwieżdżonym niebem. Zastępczyni dyrektorki Jadwiga Troczyńska zachęca wszystkich mieszkańców do aktywnego uprawiania tak zwanej lokalnej turystyki kulturalnej. – Każdy fyrtel ma swoją własną, unikalną duszę i ofertę, co stanowi doskonałą okazję, aby w letnie popołudnie zabrać rodzinę, gromadkę dzieci czy paczkę znajomych i wybrać się na małą, miejską wycieczkę do sąsiedniej dzielnicy. Na uczestników czekają tam bowiem fascynujące, rozwijające motorykę warsztaty nowocyrkowe, niezwykłe, przyprawiające o zawrót głowy pokazy akrobatyczne, radosne zajęcia taneczne czy chociażby relaksująca, wyciszająca joga praktykowana pod gołym niebem, na miękkiej trawie. Wśród zaproszonych do projektu wyjątkowych gości znaleźli się między innymi artyści z prestiżowych, międzynarodowych grup teatru tańca, prezentujący spektakle pełne emocji i zjawiskowej choreografii. Nie zawiodą również świetne, wyselekcjonowane składy muzyczne, takie jak choćby uwielbiane Klawo czy wnoszące powiew egzotyki Tropical Soldiers in Paradise, które swoimi zmysłowymi, letnimi rytmami z pewnością bez problemu rozbujają poznańską publiczność. „Lato z Estradą” na każdym kroku udowadnia, że świetnie skrojona, wartościowa i rozwijająca wyobraźnię rozrywka może odbywać się dosłownie za rogiem naszego własnego bloku czy kamienicy. ARCHITEKTURA, MODERNIZM I MUZYCZNE SMACZKI W ŚRÓDMIEŚCIU Podczas gdy poznańskie, tonące w zieleni osiedla będą radośnie tętnić życiem, historyczne centrum miasta za-

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz