| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 58 | SMACZNEGO ZIELONO MI Lipiec dla mnie nie zaczyna się wcale od oficjalnego otwarcia sezonu urlopowego, lecz od zbiorowego, narodowego bzika, który rzuca się w oczy na rynkach i straganach, których niestety jest coraz mniej. To tam rozgrywa się co roku ten sam spektakl. Nagle, z dnia na dzień, zapominamy o dumnych szparagach, a w naszych domach wybucha kulinarna rewolucja napędzana przez dwa skrajne, a jednocześnie dziwnie współgrające dary natury: zielone, pękate woreczki pełne bobu oraz łubianki po brzegi wypełnione rudymi kurkami. Czujecie to? TEKST I ZDJĘCIA: JULIUSZ PODOLSKI I... RUDO!
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz