SUKCES PO POZNAŃSKU 7-8 /2026

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 W PODRÓŻY | 71 | MATERIAŁ PROMOCYJNY TIRANA Z POZNANIA NA TRZY SPOSOBY Większość turystów traktuje Tiranę jako bramę do albańskiego wybrzeża. Lądują, wypijają kawę i ruszają dalej – nad Adriatyk lub Morze Jońskie. Tymczasem stolica Albanii potrafi być celem samym w sobie. Nie imponuje monumentalnością europejskich metropolii ani liczbą zabytków wpisanych na listy UNESCO. Jej siła tkwi gdzie indziej – w energii ulic, nieoczywistych kontrastach i atmosferze zmieniającego się miasta. TEKST I ZDJĘCIA: PORT LOTNICZY POZNAŃ ŁAWICA Wybór wakacyjnego albańskiego szlaku jest bardzo trafny. Zwłaszcza że mamy trzy możliwości dotarcia tam z Portu Lotniczego Poznań Ławica. Tradycyjnie loty do Tirany realizuje Wizz Air – dwa razy w tygodniu, w poniedziałki i piątki. Duża popularnośc tej destynacji zwróciła uwagę Irlandczyków. Mamy zatem nowość od Ryanair, który lata dwa razy w tygodniu, w poniedziałki i czwartki. Dodatkowo Albania z lotem do Tirany z Poznania jest w ofercie czarterowej trzech biur podróży. Jest zatem w czym wybierać. DLACZEGO WARTO LECIEĆ WŁAŚNIE TERAZ? Tirana (jak i cała Albania) przeżywa turystyczny rozkwit, ale wciąż zachowuje autentyczność. To miejsce dla podróżników, którzy lubią odkrywać lokalne życie, obserwować mieszkańców i pozwolić, by wakacje płynęły własnym rytmem. Tirana jest kompaktowa, dzięki czemu większość atrakcji można poznawać spacerem. TIRANA NA CITY BREAK Rano można spacerować po centrum miasta, a po południu zanurzyć stopy w Adriatyku. Durrës, Golem czy zatoka Lalëz znajdują się na tyle blisko, że nie wymagają przeprowadzki do nadmorskiego hotelu. Jeśli ktoś nie przepada za plażowaniem, zapraszamy do Kruji. Kamienne uliczki, średniowieczna twierdza i tradycyjny bazar sprawiają wrażenie podróży w czasie. W powietrzu unosi się zapach przypraw, a lokalni rzemieślnicy nadal sprzedają ręcznie wykonywane wyroby. SMAKI, KTÓRE ZOSTAJĄ W PAMIĘCI Poranek warto rozpocząć od espresso w jednej z setek lokalnych kawiarni. Albańczycy traktują kawę niemal jak rytuał społeczny. Miejscowa kuchnia jest mieszanką wpływów śródziemnomorskich, bałkańskich i tureckich. Na stołach królują grillowane mięsa, sery owcze, oliwki, warzywa i ryby przywożone każdego ranka znad wybrzeża. W niewielkich restauracjach warto zamówić tavë kosi – tradycyjną zapiekankę z jagnięciny i jogurtu – lub burek (rodzaj naleśnika), który Albańczycy jedzą o każdej porze dnia. ALBAŃSKI POMYSŁ NA SPUŚCIZNĘ KOMUNIZMU Komunizm w Albanii trwał od 1946 do 1991 roku i był jednym z najbardziej brutalnych i odizolowanych reżimów. W 1967 roku Albania ogłosiła się pierwszym na świecie państwem ateistycznym, nastąpiła też jej całkowita izolacja polityczno-gospodarcza. Z obawy przed inwazją z zewnątrz, w całym kraju wybudowano setki tysięcy betonowych bunkrów. Dzisiaj dawne schrony przeciwatomowe zamienione są w miejsca ciekawych ekspozycji. Wędrując korytarzami ukrytymi pod ziemią, można zajrzeć do gabinetów dygnitarzy, pomieszczeń wojskowych i przestrzeni poświęconych codziennemu życiu w czasach izolacji. Surowe wnętrza, światło neonów i multimedialne instalacje tworzą atmosferę bardziej przypominającą plan filmowy niż muzeum. Bunk’Art to jedna z tych atrakcji, które pozwalają zrozumieć współczesną Albanię, zwłaszcza osobom, które realia komunizmu znają tylko z opowieści. z

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz