SUKCES PO POZNAŃSKU 7-8 /2026

| LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 Z KULTURĄ | 79 Kupował obrazy Jacka Malczewskiego, Leona Wyczółkowskiego, Józefa Chełmońskiego, Olgi Boznańskiej i wielu innych twórców. – Edward Aleksander Raczyński stworzył kolekcję, która dziś stanowi fundament naszych zbiorów sztuki przełomu XIX i XX wieku. Znajduje się w niej największa muzealna kolekcja dzieł Jacka Malczewskiego – ponad pięćdziesiąt obrazów artysty – mówi Maria Gołąb. Galeria Rogalińska należy dziś do najważniejszych miejsc związanych z polskim symbolizmem. Dla miłośników Malczewskiego jest niemal miejscem pielgrzymek. To właśnie tutaj można prześledzić rozwój twórczości jednego z najwybitniejszych polskich malarzy – od wczesnych kompozycji po późne dzieła pełne symboliki i refleksji nad losem człowieka. GOŁUCHÓW – MUZEUM STWORZONE PRZEZ KOBIETĘ Kiedy mowa o wielkich kolekcjonerach Wielkopolski, nie sposób pominąć Izabeli z Czartoryskich Działyńskiej. Jej pasja i ambicja wykraczały daleko poza standardy epoki. Marzyła o stworzeniu kolekcji porównywalnej z największymi europejskimi zbiorami. Kupowała antyczne greckie wazy, renesansowe meble, emalie limuzyjskie, dzieła sztuki dekoracyjnej. Przebudowała zamek w Gołuchowie, nadając mu charakter francuskiej rezydencji. Najważniejsze było jednak to, że od początku myślała o swoich zbiorach jako o kolekcji publicznej. Dziś Gołuchów pozostaje jednym z najcenniejszych oddziałów Muzeum Narodowego w Poznaniu i jednym z najpiękniejszych muzeów-rezydencji w Polsce. KÓRNIK – KOLEKCJONOWANIE JAKO PATRIOTYZM Tytus Działyński i jego wnuk Władysław Zamoyski reprezentowali nieco inną filozofię kolekcjonowania. Nie skupiali się wyłącznie na sztuce. Ratowali rękopisy, archiwa, starodruki i pamiątki narodowe. W czasach zaborów miało to znaczenie szczególne. Kolekcjonowanie było formą ochrony polskiej pamięci. Kiedy w 1924 roku Władysław Zamoyski przekazał narodowi polskiemu majątek kórnicki wraz z biblioteką i zbiorami sztuki, stworzył jeden z największych darów prywatnych w historii kraju. WIELKOPOLSKA NA TLE POLSKI Choć Wielkopolska stworzyła wyjątkowy model kolekcjonerstwa, podobne historie znajdziemy w całej Polsce. Izabela Czartoryska stworzyła w Puławach pierwsze polskie muzeum narodowe. Jej słynna dewiza „Przeszłość przyszłości” do dziś pozostaje jednym z najpiękniejszych muzealnych mott. Feliks Jasieński, znany jako Manggha, przekazał Muzeum Narodowemu w Krakowie około piętnastu tysięcy dzieł sztuki japońskiej i polskiego modernizmu. Karolina Lanckorońska podarowała Polsce bezcenne dzieła włoskiego renesansu. Stanisław Kostka Potocki już na początku XIX wieku otworzył dla publiczności kolekcję w Wilanowie. Wszystkie te osoby łączyła jedna idea: przekonanie, że kolekcja nabiera pełnego znaczenia dopiero wtedy, gdy staje się dostępna dla innych. DAR, KTÓRY TRWA – To są wspaniałe przykłady nie tylko pasji kolekcjonerskiej, ale także decyzji wynikających z potrzeby dzielenia się własnymi zbiorami ze społeczeństwem. Powinniśmy stale przypominać o tych ludziach. Dzięki nim ranga naszego muzeum jest dziś tak wysoka – podkreśla Maria Gołąb. I właśnie dlatego jubileusz kolekcji Heleny i Wiesławy Cichowicz jest czymś więcej niż kolejną rocznicą. To przypomnienie, że za niemal każdym muzeum stoją konkretni ludzie. Ich fascynacje, marzenia, pieniądze, czas i wysiłek. Dzięki nim prywatne pasje przetrwały pokolenia. Dzięki nim możemy dziś oglądać dzieła sztuki, zabytki i świadectwa dawnych kultur. Dzięki nim kolekcje, które mogły pozostać zamknięte w pałacach, bibliotekach czy prywatnych domach, stały się częścią wspólnego dziedzictwa. A Wielkopolska pozostaje jednym z najlepszych miejsc, by tę niezwykłą historię odkrywać. Tu bowiem kolekcjonowanie od dawna było czymś więcej niż hobby. Było formą odpowiedzialności za przyszłość. z

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz