SUKCES PO POZNAŃSKU 9-2026

| WRZESIEŃ 2026 Z SUKCESEM | 39 Najlepiej zarządzane nieruchomości rzadko stają się tematem gorących dyskusji mieszkańców. Nie dlatego, że nic się w nich nie dzieje, lecz dlatego, że wielu problemom udało się zapobiec, zanim zdążyły wpłynąć na bezpieczeństwo budynku, finanse wspólnoty czy komfort codziennego życia. Paradoks zarządzania polega na tym, że jego najwyższą jakość najczęściej trudno dostrzec – objawia się nie spektakularnym rozwiązaniem kryzysu, lecz jego brakiem – rozmawiamy o tym z Karolem i Anną Brzezińskimi, właścicielami firmy Zarządzamy. ROZMAWIA: MONIKA KANIGOWSKA | ZDJĘCIA: JAKUB RYBICKI Dlaczego przyszłość zarządzania nieruchomościami należy do tych, którzy potrafią przewidywać ryzyko? Karol Brzeziński: Przez lata zawód zarządcy kojarzył się przede wszystkim z administracją: organizacją zebrań, prowadzeniem rozliczeń, nadzorem nad usługami i reagowaniem na bieżące zgłoszenia mieszkańców. Dziś ten zakres obowiązków pozostaje fundamentem, ale przestaje być wystarczający. Budynki są coraz bardziej złożone technologicznie, przepisy zmieniają się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a wspólnoty oczekują partnera, który potrafi nie tylko sprawnie zarządzać codziennością, lecz także przewidywać ryzyka i wskazywać konsekwencje decyzji, które będą odczuwalne jeszcze za kilka lub kilkanaście lat. Przyszłość zarządzania nieruchomościami będzie należała do firm, które potrafią połączyć doświadczenie z analizą danych, nowoczesnymi technologiami i odpowiedzialnym doradztwem. Rolą zarządcy nie jest wyłącznie rozwiązywanie problemów. Jest nią przede wszystkim tworzenie warunków, w których większości z nich można skutecznie zapobiec. Czyli dobre zarządzanie zaczyna się od analizy? Anna Brzezińska: Dokumentacja wspólnoty mieszkaniowej jest zapisem decyzji podejmowanych przez wiele lat. Zawiera informacje o zawartych umowach, przeprowadzonych remontach, gwarancjach, zobowiązaniach finansowych i rozwiązaniach organizacyjnych, które często

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz