SUKCES PO POZNAŃSKU 9-2026

| WRZESIEŃ 2026 GŁOS BIZNESU | 43 Czy przekonanie, że ceny transferowe są problemem przede wszystkim dużych międzynarodowych korporacji, jest dziś błędne? Zdecydowanie tak. Regulacje nie odnoszą się do wielkości firmy, lecz do wartości transakcji. Ceny transferowe nie są domeną wyłącznie międzynarodowych korporacji. W praktyce dotyczą również polskich, często rodzinnych grup firm, w których te same osoby są wspólnikami lub członkami zarządu kilku podmiotów. Także transakcje krajowe mogą wymagać analizy, a w określonych przypadkach raportowania. A jakich transakcji jest najwięcej i które wymagają dokumentowania i raportowania? Trudno wskazać jeden rodzaj transakcji, który występuje najczęściej – wszystko zależy od profilu działalności danego podmiotu. Zwykle są to przede wszystkim transakcje związane z podstawową działalnością gospodarczą, np. zakup i sprzedaż towarów, ale także usługi zarządcze, doradcze czy IT. Do tego dochodzą transakcje finansowe, takie jak pożyczki i poręczenia. Osobną kategorią są restrukturyzacje – przeniesienie funkcji, aktywów lub ryzyk między podmiotami. Z punktu widzenia obowiązku dokumentacyjnego kluczowa jest wartość transakcji. Co do zasady lokalną dokumentację cen transferowych sporządza się po przekroczeniu 10 mln zł dla transakcji towarowych i finansowych oraz 2 mln zł dla transakcji usługowych i pozostałych. Jakie błędy w obszarze cen transferowych najczęściej popełniają przedsiębiorcy? Trzy błędy powtarzają się niezależnie od branży. Pierwszy to brak umów i dowodów wykonania usługi – fiskus kwestionuje wówczas nie cenę, lecz samo świadczenie. Drugi to cena ustalona „historycznie”, bez żadnej metody i bez aktualizacji przez lata. Trzeci to formularz TPR wypełniony na podstawie danych, które nie zgadzają się z rzeczywistością. Problemem jest też pomijanie części powiązań i transakcji. Jakie sygnały powinny zaniepokoić zarząd lub właściciela firmy? Sygnałów jest kilka: trwale niska lub ujemna rentowność jednej ze spółek przy dobrych wynikach grupy, pożyczka spłacana wyłącznie aneksami, opłaty za zarządzanie ustalone ryczałtem bez związku z zakresem prac, a także każda zmiana modelu biznesowego – nowa spółka, przeniesienie produkcji, zmiana kanału sprzedaży. Jakie mogą być konsekwencje błędnego ustalenia cen transferowych dla firmy i jej zarządu? Skutki mogą być finansowo dotkliwe. Organ może zakwestionować warunki transakcji, doszacować dochód, naliczyć podatek i odsetki, a w określonych sytuacjach także dodatkowe zobowiązanie podatkowe. Osobnym obszarem jest odpowiedzialność karnoskarbowa osób zobowiązanych do złożenia informacji TPR, w przypadku jej niezłożenia lub podania w niej danych niezgodnych ze stanem faktycznym. To ryzyko osobiste, którego nie da się przenieść na spółkę. Czy analiza cen transferowych powinna być traktowana wyłącznie jako obowiązek podatkowy, czy może być również wartościowym narzędziem do podejmowania decyzji biznesowych? Analiza cen transferowych może być także wartościowym narzędziem zarządczym. Pozwala lepiej zrozumieć zasady rozliczeń pomiędzy podmiotami powiązanymi, ocenić rentowność poszczególnych działalności, a także zweryfikować sposób podziału kosztów, przychodów i ryzyk w grupie. Często ujawnia też nierentowne procesy, nieefektywne przepływy finansowe albo niejasny podział funkcji między podmiotami. W jaki sposób prawidłowo zaprojektowana polityka cen transferowych może ograniczyć ryzyko podatkowe, ale jednocześnie uporządkować procesy wewnątrz firmy? Dobrze zaprojektowana polityka cen transferowych odpowiada nie tylko na pytanie „ile?”, ale też „kto, za co i dlaczego?”. Określa przede wszystkim zasady współpracy oraz sposób ustalania wynagrodzenia. Ogranicza ryzyko podatkowe, a jednocześnie porządkuje współpracę między księgowością, finansami, zarządem i podmiotami w grupie. Gdyby miał Pan wskazać trzy najważniejsze zasady bezpiecznego zarządzania cenami transferowymi, jakie by były? Po pierwsze – identyfikować powiązania i transakcje na bieżąco, a nie po zakończeniu roku. Po drugie – dokumentować ekonomiczne uzasadnienie i sposób kalkulacji ceny. Po trzecie – regularnie sprawdzać, czy to, co zapisano w polityce i umowach, odpowiada temu, co rzeczywiście dzieje się w biznesie. W cenach transferowych spójność jest jednym z najlepszych zabezpieczeń. W teorii wydaje się to proste, jednak w praktyce rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej złożona. z

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz