| WRZESIEŃ 2026 SPORT | 73 Czyli taka bardzo rodzinna impreza? Tak. Na tym nam bardzo zależało. Chcieliśmy mamom pokazać, z czym piłka się wiąże. Często mamy są na trybunach i komentują, doradzają swoim pociechom. Grając, widzą same, że to nie jest takie proste. Mogą poczuć emocje, które towarzyszą ich dzieciom podczas gry. To jest naprawdę fantastyczne, kiedy widzi się radość pań, gdy strzelą swoją pierwszą bramkę, albo dumę na twarzy dziecka, kiedy zobaczy udaną interwencję mamy. Żeby wziąć udział w turnieju Mama CUP, trzeba być mamą? Tak, dokładnie. No, ale mamy też drugi turniej, Babskie Granie 30+. Są to zarówno rozgrywki letnie, jak i zimowe. Ten turniej rozgrywamy od 2019 roku, nieprzerwanie. Jest jeden turniej halowy w marcu, w okolicach Dnia Kobiet, i drugi turniej na początku wakacji. Tutaj też jest zawsze dużo chętnych zespołów. Tak jak na Mama CUP przyjeżdżają zespoły z całej Polski: z Gdańska, Sosnowca, Katowic, Warszawy. Chociaż tych wielkopolskich jest najwięcej. W turnieju biorą udział często bardzo zróżnicowane umiejętnościami zawodniczki, bo obok pań, które grają od kilku miesięcy, są często byłe reprezentantki Polski na trawie czy futsalu, jak choćby Maria Makowska, Alicja Pawlak, Patrycja Balcerzak czy Alicja Zając. Jeśli jest możliwość, to staramy się dzielić te zespoły na dwa poziomy TOP i FUN, by mogły rywalizować z zespołami o podobnym potencjale. Świetne zatem jest to, że amatorki mają kontakt z profesjonalistkami. Zawsze powtarzam tym paniom, które nie grały w piłkę, a przyjeżdżają na te turnieje, że to jest moment, kiedy mogą spotkać się z czołowymi polskimi piłkarkami. Mogą zagrać przeciwko Marii Makowskiej, która rozegrała ponad 100 meczów z orzełkiem na piersi i odnosiła sukcesy w kobiecej Bundeslidze. To jest dla nich niepowtarzalna okazja. Taką ciekawostką jest fakt, że w tym roku w Babskim Graniu zagrała Paulina Maj-Erwardt, była reprezentantka w siatkówce. Przyglądając się tym imprezom, łatwo chyba dostrzec, że panuje na nich inna atmosfera niż podczas rozgrywek chłopców i panów? Kobiety potrafią stworzyć wyjątkową atmosferę, ale jak wychodzą na boisko, to nie ma odpuszczania nawet w tych amatorskich turniejach. Schodzą z boiska zawsze z uśmiechami, przybijają sobie piątki, siedzą razem na kocykach, wymieniają się plackami, które przywiozły na turniej, ale jak jest rywalizacja, to nie ma taryfy ulgowej. Trenerzy pracujący z drużynami dziewcząt i kobiet często mówią o empatii. Przykład? Proszę bardzo. Kiedy te najmłodsze piłkarki widzą, że któraś upadła, to potrafią przerwać akcję, żeby dowiedzieć się, co z koleżanką. Można śmiało powiedzieć, że to bardzo rozwojowa dyscyplina w naszym kraju? Myślę, że można ze spokojem stwierdzić, że przed kobiecą piłką nożną w Polsce, tą amatorską i tą zawodową, rysuje się dobra przyszłość. Oczywiście problemy są, jak choćby mniejsze pieniądze czy brak infrastruktury, ale najważniejsze to większa otwartość społeczeństwa na kobiecy futbol. Za chwilę startuje mundial do lat 20 na naszych polskich ziemiach, więc też będzie możliwość zobaczenia piłki kobiecej w światowym wydaniu. Za rok w Polsce będziemy mieć finał Ligi Mistrzyń kobiet i mam nadzieję, że te dwie imprezy wpłyną korzystnie na popularność kobiecej piłki. Poziom popularności kobiecej piłki w Europie pokazuje, że jest wielu chętnych, by wspierać żeńskie drużyny i przede wszystkim wiele dziewcząt chętnych, by grać. Mam nadzieję, że w Polsce nie będziemy odstawać i że też będziemy działać tak, by kobieca piłka rozwijała się jak najlepiej, bo chętnych na pewno nie zabraknie do jej uprawiania. Zakończmy zatem naszą rozmowę pierwszym pytaniem. Piłka nożna to dyscyplina dla dziewczynek i kobiet... W czasach mojego dzieciństwa, jak chciałam grać w chłopięcym zespole, nie było takiej możliwości. Wszędzie odmawiano, a dzisiaj normą jest, że dziewczynki trenują i grają z chłopcami. Piłka nożna jako sport zespołowy może dawać ogromne korzyści, te fizyczne, ale także społeczne. Sport w ogóle daje sporo możliwości poznawania nowych ludzi, podróży czy w końcu zarobków. Oczywiście nie każda dziewczynka, która pójdzie na trening, zostanie nową Ewą Pajor, ale może wiele się nauczyć i doświadczyć fantastycznych chwil, grając w piłkę. Przez te turnieje Mama CUP, Babskie Granie 30+ chcemy pokazywać, że piłka to może być po prostu fajna przygoda na całe życie. z
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz