SUKCES PO POZNAŃSKU 6/2026

| CZERWIEC 2026 NA OKŁADCE | 19 ścią socjalną dla pilotów oraz kursantów. Cały obiekt jest monitorowany przez całą dobę, bo doskonale wiemy, jak ważne w lotnictwie są bezpieczeństwo i odpowiednie warunki przechowywania sprzętu. Dlatego oprócz samego szkolenia zapewniamy też pełną opiekę nad śmigłowcami naszych klientów. Czy szkolenia na śmigłowce również cieszą się sporym zainteresowaniem? Szkolenie śmigłowcowe jest trzy razy droższe niż samolotowe, mimo to z każdym rokiem uczniów na śmigłowce przybywa. Klientami są najczęściej piloci samolotowi, którzy chcą przeszkolić się też na śmigłowce oraz prywatni właściciele firm zamierzający zakupić własny śmigłowiec i wykorzystywać go jako szybki środek transportu. Co roku w Polsce rejestruje się kilkanaście nowych, prywatnych lądowisk dla śmigłowców. Szkolenie śmigłowcowe prowadzi u nas instruktor i egzaminator z ponad 10 000 godzin nalotu na śmigłowcach. Godzina lotu śmigłowcem kosztuje średnio 3000 zł. Większości licencja turystyczna na śmigłowce całkowicie wystarcza. Jeśli ktoś chciałby prywatnie wyszkolić się do licencji zawodowej, musi dysponować naprawdę dużym budżetem. Dlatego część osób wybiera inną drogę – szkolenie przez uczelnie państwowe albo wojsko. Wielu pilotów po służbie wojskowej trafia później właśnie do LPR-u lub policji i tam rozwija swoją karierę zawodową. Skąd właściwie wynika aż taka różnica w kosztach między samolotami a śmigłowcami? Śmigłowce są po prostu dużo droższe w eksploatacji. Mają ograniczony resurs godzinowy (2200 godzin) i kalendarzowy (12 lat). Jeśli w ciągu 12 lat nie uda nam się wylatać pełnego resursu, to po upływie tego okresu i tak trzeba przeprowadzić generalny remont śmigłowca. Resurs jest liczony od nowości lub ostatniego generalnego remontu. W przypadku Robinsona R44 koszt takiego remontu to ponad milion złotych, co trzeba uwzględnić w amortyzacji, stąd tak wysoka cena godziny lotu. A jak wygląda samo szkolenie? Podobnie jak przy samolotach, minimalna liczba godzin potrzebnych do uzyskania licencji śmigłowcowej turystycznej PPL(H) to 45 godzin lotu. W praktyce jednak, jeśli ktoś nie ma naturalnych predyspozycji lotniczych, bardzo trudno ukończyć szkolenie dokładnie w tym limicie. Chyba że trafi się naprawdę wyjątkowo uzdolniona osoba. W śmigłowcach jest bardzo dużo sytuacji awaryjnych, które trzeba opanować – choćby autorotacja czy lot bez hydrauliki. Do tego dochodzi zawis, czyli utrzymanie śmigłowca nieruchomo w powietrzu, co samo w sobie jest niezwykle trudne i wymaga ogromnej precyzji. Sterowanie śmigłowcem jest bardzo delikatne. Jak mówi nasz instruktor: „śmigłowcem steruje się praktycznie myślami”. Nie można wykonywać gwałtownych ruchów sterami. Zawis to moment, kiedy śmigłowiec zatrzymuje się w powietrzu przed lądowaniem? Tak, dokładnie. I choć z ziemi wygląda to bardzo naturalnie, dla ucznia-pilota jest to jeden z najbardziej wymagających i kluczowych elementów szkolenia. Bez opanowania lotu w zawisie nie można przejść do kolejnego etapu szkolenia. Nigdy nie ma takich samych warunków atmosferycznych. Przy silnym bocznym wietrze lot w zawisie wymaga dużego skupienia i precyzji. Za chwilę polecimy śmigłowcem z Kobylnicy do Zielonej Góry, zatem na zakończenie podsumujmy skalę Waszej działalności. Dziś Smart Aviation to tysiące operacji lotniczych rocznie, setki aktywnych kursantów i ponad 1600 wyszkolonych pilotów. Ale niezależnie od skali działalności cel pozostaje ten sam – pomagać ludziom spełniać marzenie o lataniu. To pokazuje, że mówimy już nie o małej szkole lotniczej, tylko o organizacji, która działa w skali międzynarodowej i realnie zasila rynek pilotów na całym świecie. Zatem lecimy: „Sierra Papa, Sierra Mike Hotel…” z

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz