SUKCES PO POZNAŃSKU 6/2026

| CZERWIEC 2026 Z SUKCESEM | 33 DWIE SZKOŁY I ŻYCIE W TRASIE, CZYLI DOBA, KTÓRA MA ZA MAŁO GODZIN Twoje życie to logistyczny majstersztyk. Mieszkasz w Poznaniu, grasz w Chorzowie i w Bydgoszczy. Łączenie nauki w szkole podstawowej ze szkołą muzyczną i tak intensywnym życiem zawodowym na scenie nie jest łatwe. Jak wygląda Twój przykładowy, zwyczajny dzień tygodnia? BC: Weźmy na przykład taki poniedziałek lub środę, bo te dni wyglądają u mnie bardzo podobnie i są najbardziej intensywne. Wstaję rano, idę do szkoły podstawowej, gdzie lekcje kończę zazwyczaj o godzinie 12:20. Potem wracam błyskawicznie do domu i od razu siadam do fortepianu, żeby poćwiczyć. Następnie jedziemy z tatą do szkoły muzycznej. Droga z naszego domu zajmuje prawie godzinę. To czas, kiedy powtarzam materiał na sprawdziany albo czytam lektury. Zajęcia w szkole muzycznej są intensywne: mam indywidualne zajęcia z fortepianu, kształcenia słuchu i rytmiki. Po skończonych lekcjach w szkole muzycznej wracam późnym wieczorem do domu i... zaczyna się kolejny etap, czyli nadrabianie materiału ze szkoły podstawowej. Niestety, z racji moich częstych wyjazdów na próby i spektakle do Chorzowa czy Bydgoszczy, muszę sama pracować w domu. Nauczyciele rozliczają mnie z każdego tematu. Zdarza się, że wstaję o 6:00 rano, żeby na 7:00 pojechać do szkoły i napisać zaległy sprawdzian przed rozpoczęciem lekcji. Bywa tak, że w ciągu jednego dnia muszę zaliczyć dwa albo trzy duże testy z całego działu. Do tego dochodzą zadania domowe, projekty, rysunki. Wiem, że jeśli chcę mieć dobre oceny i jednocześnie grać w teatrze, wymaga to ode mnie intensywnej pracy. Ale naprawdę udaje mi się to wszystko bardzo dobrze i sprawnie łączyć. Chciałabym cofnąć się na chwilę w czasie. Słucham o sukcesach Bianki i zastanawiam się, kiedy w Państwa domu pojawił się pierwszy impuls, że w tym dziecku drzemie autentyczny, wielki talent muzyczny i aktorski? Mama: Kiedy Bianka skończyła trzy, cztery latka, zauważyłam, że potrafi idealnie wybić nóżką rytm, zanucić linię melodyczną i bezbłędnie, co do sekundy, wejść z wokalem w odpowiednim miejscu. Muzyka leciała w naszym domu cały czas, ona nią żyła. Tata: Jej repertuar od samego początku był bardzo dojrzały. Wybierała trudne, radiowe hity, zarówno polskie, jak i angielskie. Jej pierwszą wielką miłością muzyczną była Sylwia Grzeszczak. Potrafiła odtworzyć jej skomplikowane linie wokalne, mając zaledwie pięć lat. Doskonale wiemy, że rodzice nie są obiektywni w ocenie własnych dzieci, dlatego postanowiliśmy skonsultować się z kimś, kto jest absolutnym profesjonalistą w tej dziedzinie. Gdzie trafiliście? Mama: Trafiliśmy do świetnej trenerki wokalnej, pani Aniki Kotrys, prowadzącej Poznań Voice Studio. Bianka miała wtedy niespełna sześć lat i była niesłychanie wstydliwym dzieckiem. Trzeba było włożyć ogromną pracę w to, by zaśpiewała w obecności innej osoby. Na pierwszych zajęciach Bianka stała w jednym pokoju, pani Anika w drugim. Usłyszeliśmy wtedy, że jej głos jest dojrzały, głęboki i ma naturalny talent, którego nie wolno zmarnować. Tata: Śmiejemy się czasami z żoną, że to po prostu sprawa genetyczna. W mojej rodzinie śpiewało się zawsze i przy każdej możliwej okazji. Dziadek żony był multiinstrumentalistą. W przypadku Bianki te wszystkie linie przecięły się i dały piękny efekt. Bianko, Twoja kariera rozwija się błyskawicznie. Masz już sprecyzowane plany i marzenia na kolejne lata? BC: Moim największym marzeniem jest praca jako profesjonalna aktorka musicalowa i piosenkarka. Chcę łączyć wokal z choreografiami, bo taniec to moja kolejna wielka miłość. Bardzo chciałabym też podkładać głos w bajkach, serialach i filmach. Jakiś czas temu zaczęłam uczęszczać na warsztaty online w Akademii Dubbingu Kasi Łaskiej. To ona śpiewała kultowe utwory Elzy w „Krainie Lodu” i jest dla mnie gigantyczną inspiracją. A gdyby w tym świecie artystycznym coś poszło nie tak? Spokojnie, mam plan awaryjny! (śmiech) Poza sceną mam mnóstwo innych pasji. Na brak pomysłów na przyszłość na pewno nie narzekam! Wasza historia to suma wielkiego talentu, systematycznej pracy i nieskończonego wsparcia rodziców, które prowadzą prosto na wielkie sceny. Życzę Tobie, Bianko, kolejnych wygranych castingów i samych owacji na stojąco! Dziękuję bardzo za inspirującą rozmowę. z

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz