SUKCES PO POZNAŃSKU 9-2026

| WRZESIEŃ 2026 104 | RYNEK NIERUCHOMOŚCI W POZNANIU KAMIENICA GENSLERA HISTORIA ZAPISANA W ARCHITEKTURZE Górna Wilda ma własny rytm. Witryny niewielkich lokali, zwarte pierzeje kamienic i architektura, która od ponad stu lat tworzy charakter tej części Poznania. Pod numerem 95 stoi kamienica Jana Genslera – wzniesiona w 1913 roku, bogata w detal, a jednocześnie wciąż skrywająca kilka historii, których nie udało się do końca odkryć. TEKST I ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE PRZYJAZNY ADRES Dziś Kamienica Genslera znajduje się w szczególnym momencie. Trwa jej rewitalizacja, ale wraz z kolejnymi etapami prac nie powstaje po prostu odnowiona wersja starego budynku. Coraz wyraźniej można zobaczyć jego pierwotny charakter – proporcje fasady, dekoracyjny detal, historyczną kolorystykę oraz polichromie zachowane w sieni i na klatce schodowej. To, co przez dziesięciolecia zmieniało się wraz z kolejnymi remontami, jest dziś ponownie odczytywane i przywracane. Najbardziej charakterystyczny element fasady nigdy jednak nie zniknął. Figura św. Walentego od 1913 roku zajmuje swoją niszę na wysokości pierwszego piętra. Dlaczego właśnie on znalazł się na kamienicy Genslera? Dokumenty nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Pozostała miejska legenda, według której kamienica miała powstać dla kobiety. Prawda czy opowieść dopisana przez kolejne pokolenia mieszkańców Wildy? Być może właśnie takie niedopowiedzenia sprawiają, że stare domy mają coś, czego nie można stworzyć od podstaw – własną historię i własne tajemnice. Przez kolejne dziesięciolecia zmieniali się mieszkańcy domu, sklepy na parterze, kolory ścian i świat za oknami. Przez Wildę przeszły wojny, okupacja, PRL i transformacja. Walenty pozostał na swoim miejscu. Milczący świadek ponad stu lat miejskiego życia. ODCZYTYWANIE PIERWOTNEGO CHARAKTERU Dziś Kamienica Genslera ponownie się zmienia. Nie chodzi jednak o nadanie jej nowej tożsamości, lecz o świadome połączenie tego, co historyczne, z wymaganiami współczesnego budynku. Badania stratygraficzne pozwoliły zajrzeć pod kolejne warstwy nanoszone przez dziesięciolecia. Zamiast rekonstruować przeszłość na podstawie wyobrażeń, zaczęto odczytywać historię budynku z zachowanej substancji. W ten sposób coraz wyraźniej ujawniał się pierwotny język architektury kamienicy. Jasna, piaskowa elewacja. Oryginalne balustrady. Drewniana stolarka. Jeszcze ciekawiej zrobiło się | MATERIAŁ PROMOCYJNY

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz