| PAŹDZIERNIK 2026 36 | WARTE POZNANIA z całkowicie zabudowaną częścią ładunkową. Pojawiały się kolejne warianty odpowiadające różnym potrzebom użytkowników. Tarpan coraz mniej przypominał prototyp z początku lat 70., ale idea pozostawała ta sama: ma być samochodem użytecznym. NIE TYLKO DLA ROLNIKA W Tarpanie można było zamontować różne zabudowy, dlatego samochody trafiały do przedsiębiorstw, ekip technicznych i służb. W Szreniawie znajduje się egzemplarz, na którym zamontowano urządzenie wykorzystywane przez poznańskie MPK do prac przy sieci tramwajowej. To jeden z tych eksponatów, przy którym historia samochodu zmienia kierunek. Tarpan przestaje być pojazdem z gospodarstwa. Staje się samochodem miejskiego przedsiębiorstwa. Jego możliwości wykorzystywano także w innych miejscach. Powstawały samochody specjalistyczne, różnego rodzaju zabudowy, a także pojazdy przeznaczone do służby. Z POZNANIA W ŚWIAT Tarpan nie pozostał też samochodem wyłącznie polskim. W 1975 roku podpisano pierwszy kontrakt eksportowy. W latach 1975–1976 do Grecji trafiło 450 samochodów. Kolejnym odbiorcą był Iran. Tarpany pojawiały się także na innych zagranicznych rynkach. To ważny fragment historii, bo pokazuje, że samochód projektowany z myślą o wielkopolskim rolniku okazał się przydatny również poza krajem. – Jeździł więc nie tylko po drogach polskich wsi. Trafiał do zupełnie innych miejsc i pełnił różne funkcje. Był eksportowym produktem poznańskiej fabryki, choć oczywiście nigdy nie osiągnął skali właściwej dla największych polskich producentów samochodów – opowiada Wacław Wandelt. TARPAN NA PIELGRZYMCE Jedną z najbardziej niezwykłych historii ma samochód, który dziś można oglądać w Szreniawie – Tarpan przygotowany do pracy podczas papieskich pielgrzymek. Były tylko dwa takie auta. Po wielu latach został odnaleziony przez Przemysława Olejnika i Jana Cynkę. – Samochód, którego podstawowym zadaniem było przewożenie ludzi i towarów, znalazł się nagle w centrum wydarzeń, które oglądała cała Polska. Pick-upy Tarpana wykorzystywano do przewozu fotoreporterów i dziennikarzy. Otwarta skrzynia pozwalała fotografom pracować podczas przejazdu, a konstrukcja samochodu umożliwiała stosunkowo łatwe wejście i zajęcie miejsca z odpowiednim sprzętem – mówi Przemysław Olejnik. Udało się wyremontować odnalezione auto związane z tą historią. Zachowano charakterystyczny kolor, odtworzono rurowe zabezpieczenia oraz rozwiązania umożliwiające pracę fotoreporterów. – To jeden z najbardziej zaskakujących rozdziałów historii Tarpana. Samochód rolniczy z Antoninka stał się częścią oprawy papieskiej pielgrzymki – dodaje Wacław Wandelt. KIEDY TARPAN MIAŁ DOSTAĆ NAPĘD NA CZTERY KOŁA Konstruktorzy próbowali też zrobić z Tarpana samochód jeszcze bardziej uniwersalny. Pod koniec lat 70. powstał prototyp Tarpana 234 z napędem na cztery koła. Wykorzystano w nim zmodyfikowane mosty napędowe Żuka. Samochód nie trafił do produkcji seryjnej, ale prace nad nim były ważnym etapem rozwoju konstrukcji. W tym samym czasie powstawał Tarpan 235, który miał mieć większą ładowność i zmienioną konstrukcję ramy oraz zawieszenia. Model zaprezentowano na Międzynarodowych Targach Poznańskich w 1978 roku. Nie wszystkie jednak prototypy doczekały się produkcji. To także jest część historii Tarpana – obok samochodów, które rzeczywiście jeździły, pozostały projekty i pomysły, które z różnych powodów nie mogły zostać zrealizowane. DIESEL MIAŁ URATOWAĆ PRZYSZŁOŚĆ Na początku lat 80. sytuacja gospodarcza zmieniła wszystko. Wprowadzony program oszczędnościowy ograniczał produkcję wyrobów materiałochłonnych i energochłonnych. Wśród samochodów przeznaczonych do wycofania znalazł się Tarpan. Fabryka szukała więc sposobu, by go utrzymać. Rozwiązaniem miał być silnik Perkinsa, znany również z ciągnika Ursus C-360-3P. Tak powstał Tarpan 239D, a później również jego odmiana 237D. Diesel był oszczędny i miał wysoki moment obrotowy, ale bardzo głośny. W 1987 roku miesięcznik „Motor” podkreślał między innymi wygodną kabinę, dobrą widoczność, łatwy dostęp do silnika i funkcjonalną skrzynię ładunkową. Wśród wad wymieniano przede wszystkim hałas oraz niekorzystne przełożenia skrzyni biegów. Tarpan próbował więc dostosować się do nowych czasów, ale czasu miał coraz mniej. NIE WSZYSTKO UDAŁO SIĘ ZREALIZOWAĆ W historii tej fabryki szczególnie dużo jest pomysłów, które wyglądały obiecująco, ale zatrzymały się na etapie prototy-
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz