| MAJ 2026 78 | POZIOM WYŻEJ wiście tak było najlepiej, jeśli wystarczyło je wyprać, ponaprawiać, pocerować i ponownie założyć lalce jej starą sukienkę. A jeżeli strój się nie zachował lub nie nadawał się do naprawy, wtedy trzeba było decydować, czy zostawić lalkę bez ubrania, czy może ubrać ją w coś innego. Dobrze było, jeśli trafiło się na ubranka z epoki, ale nie zawsze się to udawało, niekiedy trzeba było uszyć nowe sukienki. Od pewnego czasu nie poszerzam już mojej kolekcji z kilku względów, głównie finansowych, te lalki są teraz bardzo drogie, a także lokalowych. Moja kolekcja liczy około 450 lalek, być może więcej, ale już przestałam liczyć i to nie są małe egzemplarze. Owszem, niektóre mają 10–12 cm, ale inne 68–70, a najczęściej 30–40–50. Część z nich to lalki siedzące, zatem potrzebują więcej miejsca. W moim domu są właściwie wszędzie, chociaż mają swój pokój, to „wychodzą” do innych pomieszczeń… Towarzyszą mi i moim bliskim na każdym kroku, w każdym miejscu w domu. Czy jest jakaś wyjątkowa lalka w kolekcji Pani Profesor? Zbieram polskie lalki celuloidowe, ale mam również kilka starszych lalek, biskwitowych, też z fabryki kaliskiej, ale z początków jej istnienia. Lalki takie produkowano w Kaliszu za czasów założyciela tamtejszej fabryki Jakuba Fingerhuta i są one sygnowane cyrylicą: literką f (Ф) lub sz (Ш), kiedy zięć Fingerhuta, mąż jego córki Berty, Adam Szrajer przejął fabrykę. To były czasy przed pierwszą wojną światową, Kalisz należał wtedy do Rosji i rosyjscy kolekcjonerzy i kolekcjonerki utrzymują, że są to lalki rosyjskie. I najwięcej ich znajduje się w Rosji, w zbiorach tamtejszych kolekcjonerów, głównie kolekcjonerek. Mam kilka takich lalek, ale traktuję je raczej jako wyjątkowe okazy, nie wchodzą do zasadniczej kolekcji. Każda z lalek jest jedyna w swoim rodzaju, nie ma dwóch takich samych. Lalki te były ręcznie malowane, zatem nie ma dwóch identycznych. Co chciałaby Pani Profesor jeszcze pozyskać do swojej kolekcji? Oczywiście są jeszcze modele, których nie mam w swojej kolekcji, np. słynna lalka wzorowana na dziecinnej aktorce Shirley Temple. Fabryka Szrajera uzyskała możliwość produkowania takich lalek i były one wytwarzane przed wojną, a następnie również w czasie okupacji przez Niemca Teodora Reinkego, dawnego pracownika Szrajera, który przejął fabrykę w tym czasie i nadal produkował tam lalki z matryc Szrajera, sygnując je TR w trójkącie. Takie Szirlejki, jak na nie mówiono, są niezwykle rzadkie. Ja w swojej kolekcji mam jedną, ale taką z czasów Reinkego, do tego lalka nie jest w najlepszym stanie. Niestety nie mam żadnej Szrajera. Czy można gdzieś zobaczyć kolekcję Pani Profesor? W tej chwili tylko u mnie w domu, zdjęcia znacznej części moich lalek są we wspomnianej książce. W przeszłości były eksponowane na wystawie w Muzeum Zamek Górków w Szamotułach, część była wystawiana na Kampusie Morasko w Bibliotece Collegium Historicum czy na moim Wydziale Studiów Edukacyjnych. Ale obecnie rozpoczęłam przygotowania wraz z paniami z Biblioteki Głównej UAM do wystawy, która planowana jest na grudzień 2026 roku w gmachu tejże biblioteki w Poznaniu przy ulicy Ratajczaka. Serdecznie zapraszam do zwiedzania. Na koniec oczywiście muszę zapytać o to, jakie losy przewiduje Pani Profesor dla swojej kolekcji? Moim marzeniem jest, aby kolekcję podarować jakiemuś muzeum. Gotowe przyjąć moje lalki do swych zbiorów jest Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach, ale ja, jako Wielkopolanka, chciałbym, aby moja kolekcja trafiła do muzeum w Wielkopolsce.z DOROTA ŻOŁĄDŹ-STRZELCZYK prof. dr hab., ukończyła historię i archeologię na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Profesor nauk humanistycznych w zakresie historii (2003). Kierowniczka Zakładu Historii Kultury i Edukacji Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM (2021–2025). Prodziekan Wydziału Studiów Edukacyjnych (2002–2008). Redaktor naczelna Biuletynu Historii Wychowania. Przewodnicząca Rady Naukowej Muzeum Zabawy i Zabawek w Kielcach. Jedna z założycielek i prezeska w latach 2016–2020 Towarzystwa Historii Edukacji, członkini PTPN. Zainteresowania naukowe: dzieje wychowania epoki staropolskiej, dzieje dzieciństwa, opieki nad dzieckiem, kobieta w dawnej Polsce, dzieje szkolnictwa wielkopolskiego epoki staropolskiej, podróże edukacyjne XVI–XVII wieku, staropolskie instrukcje wychowawcze, dzieje zabaw i zabawek dziecięcych, polskie lalki celuloidowe. Fot. Waldemar Stube
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz