| MAJ 2026 92 | W PODRÓŻY pamiątek z licznych podróży oraz posłuchać wspomnień o ojcu i dziadku pisarza, snutych przez jego potomków. STEFAN SZOLC-ROGOZIŃSKI Młody człowiek, który z Kalisza wyruszył na podbój Afryki. Urodził się w rodzinie Scholtzów, w której na co dzień posługiwano się językiem niemieckim, a która za sprawą Malwiny z Rogozińskich uległa polonizacji. Jako dorosły już człowiek spolszczył pisownię niemieckiego nazwiska, dodając doń polski człon od nazwiska matki i jako Stefan Szolc-Rogoziński przeszedł do historii jako badacz Afryki. Pierwszą wyprawę dookoła świata odbył na rosyjskim żaglowcu „Generał Admirał”. Ta podróż nie ostudziła jego zapału, a jedynie rozbudziła ciekawość świata tak dalece, że młodzieniec na wyprawę marzeń przeznaczył środki pochodzące ze spadku po zmarłej matce, a resztę uzbierał dzięki pomocy wspierających go Henryka Sienkiewicza i Bolesława Prusa. Dodatkowo wyprawa miała zwrócić uwagę świata na sprawę Polski i jej niepodległości. Upartemu młodzieńcowi udało się zebrać fundusze i ostatecznie w 1882 r. z warszawską syrenką na polskiej fladze wyruszył do Afryki. Tu u wybrzeży Kamerunu założył polską kolonię oraz zakupił wyspę, która wkrótce stała się bazą wypadową do eksploracji kontynentu. Po powrocie do Europy relacje i odczyty młodych Polaków spotkały się z ogromnym zainteresowaniem. Na bazie pierwszego sukcesu próbował zrobić interes życia, zakładając w Kamerunie plantację kawy. Niestety, pomimo finansowego wsparcia ojca, inwestycja ta nie przyniosła spodziewanych korzyści i wkrótce powrócił do Europy. To niepowodzenie jednak go nie załamało i kto wie, gdzie jeszcze trafiłby nasz rodak, gdyby nie nieszczęśliwy wypadek na ulicach Paryża. Przechodząc przez ulicę, wpadł pod koła rozpędzonej dorożki, ginąc na miejscu. Przywieziony z Egiptu cenny amulet – mały skarabeusz – tym razem nie przyniósł mu szczęścia. Stefan Szolc-Rogoziński został pochowany na paryskim cmentarzu Bagneux. Dopiero po latach, w 2023 r., udało się sprowadzić jego prochy do Polski i złożyć w rodzinnym grobowcu na cmentarzu ewangelickim w Kaliszu. Cenne eksponaty przywiezione przez niego z Afryki znajdują się dziś w Muzeach Etnograficznych w Krakowie i w Warszawie oraz Muzeum Okręgowym w Kaliszu. Sam Rogoziński został godnie upamiętniony w jego rodzinnym Kaliszu, gdzie przysiadł na ławeczce nad Prosną i zamyślony wspomina swoją afrykańską przygodę. WŁADYSŁAW ZAMOYSKI Postać Władysława Zamoyskiego w Wielkopolsce najbardziej kojarzona jest z Kórnikiem i Fundacją Zakłady Kórnickie. W Zakopanem wspomina się jego niezwykłe zasługi dla ocalenia najpiękniejszych zakątków Tatr z Morskim Okiem i przekazania ich wraz z miastem narodowi polskiemu. Niewiele osób jednak wie, że ten wybitny Polak i patriota zapisał się w historii również jako wielki podróżnik. Do tego sukcesu przyczynił się przewrotny los. Czterokrotnie zdawał egzaminy do prestiżowej paryskiej uczelni École Polytechnique i pomimo uzyskania wysokich not, nie został przyjęty. Ze stanu załamania i apatii po tej porażce wyrwała go dopiero propozycja rządu francuskiego, aby popłynął do Australii organizować stoisko w czasie wystawy powszechnej w Sydney. Okazało się to najlepszym remedium na kłopoty ambitnego Polaka. Odwiedził wtedy Nową Południową Walię, Melbourne, Brisbane, krainę Gippsland, dotarł do Tasmanii i Nowej Kaledonii. Nie tylko obserwował egzotyczną przyrodę i rdzennych mieszkańców, ale również zbierał materiały, które, jak sądził, będzie można wykorzystać w odrodzonej Ojczyźnie. Przyglądał się działającym kopalniom, zbierał plany i kosztorysy budowy linii kolejowych, notował zasady działania nowoczesnej gospodarki, rolnictwa i edukacji. W czasie podróży dotarła do niego wiadomość o śmierci ukochanego wujka, Jana Działyńskiego, który Dziobak upolowany przez hr. Zamoyskiego, sygn. MK3217, zdj. pochodzi ze zbiorów PAN Biblioteki Kórnickiej fot. Mikołaj Potocki Maska czaszkowa, Nowa Brytania, sygn. MK2973, zdj. pochodzi ze zbiorów PAN Biblioteki Kórnickiej fot. Mikołaj Potocki Pomnik Arkadego Fiedlera w Muzeum w Puszczykowie, fot. Adam Ciereszko, visitpoznan.pl
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz