SUKCES PO POZNAŃSKU 05/2026

| MAJ 2026 98 | Z KULTURĄ SZTUKA WYJĘTA Z SZAFY Gmach Muzeum Narodowego w Poznaniu ma w sobie coś z sejfu – skrywa skarby, które rzadko widzą światło dzienne. Tej wiosny jednak „sejf” otwiera się szerzej niż zwykle. Choć dyrektor Tomasz Łęcki zapowiada rok 2026 jako czas wyciszenia i pracy u podstaw, dla nas – widzów – przygotowano coś, co w świecie kolekcjonerów nazywa się „białym krukiem”. Wojciech Weiss, mistrz koloru i młodopolski wizjoner, pokazuje nam swoją twarz, jakiej nie znaliśmy: intymną, czarno-białą i niezwykle nowoczesną. TEKST: ELŻBIETA PODOLSKA I ZDJĘCIA: MUZEUM NARODOWE W POZNANIU NIEZNANY ŚWIAT WOJCIECHA WEISSA Kiedy wchodzimy do gmachu Muzeum Narodowego w Poznaniu, zazwyczaj towarzyszy nam nabożna cisza. Jednak maj 2026 roku zapowiada się inaczej – prawdziwa eksplozja emocji, intymnych spotkań z wielką sztuką i odkryć, które każą nam przetrzeć oczy ze zdumienia. Na pierwszy plan wysuwa się postać, którą wydawało nam się, że znamy doskonale: Wojciech Weiss. Okazuje się jednak, że ten wielki malarz miał swoją mroczną, czarno-białą tajemnicę, którą przez dekady ukrywano w muzealnych szufladach. MALARZ, KTÓRY GRAŁ NA EMOCJACH (I SKRZYPCACH) Zanim przejdziemy do tego, co możemy zobaczyć na ścianach, warto zapytać: kim tak naprawdę był Wojciech Weiss? Urodzony w 1875 roku w Leordzie, dorastał w rodzinie kolejarza, co rzucało go w różne zakątki monarchii austro-węgierskiej – od Rumunii po Lwów i Kraków. Ta ciągła podróż, szum pociągów i zmieniające się krajobrazy za oknem wagonu musiały zostawić ślad w jego duszy. Weiss nie był tylko malarzem; był artystą totalnym.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz